Chcieli "skontrolować" biuro Ukrainki. Policja zatrzymała dwie osoby

Polska

Zatrzymano dwie osoby, które domagały się wpuszczenia ich do biura prowadzonego przez Ukrainkę pod pozorem sprawdzenia, czy "wspiera ona Stepana Banderę". Szef MSWiA Marcin Kierwiński przekazał w mediach społecznościowych, że "nie ma zgody na nienawiść i agresję". Dodał, że policja w takich przypadkach będzie reagować w sposób zdecydowany.

Dwóch mężczyzn schodzi po schodach, jeden z nich ubrany jest w ciemną kurtkę, a drugi w niebieską koszulkę z widoczną opaską na ramieniu.
X/Katarzyna Kotula
Poznańska policja zatrzymała dwie osoby w sprawie incydentu z firmą ukraińską

Poznańska policja zatrzymała podejrzanych w sprawie incydentu, w trakcie którego domagały się one wpuszczenia do biura prowadzonego przez obywatelkę Ukrainy pod pozorem sprawdzenia, czy "wspiera ona Stepana Banderę".

 

Incydent miał miejsce 3 lipca, natomiast kobieta widoczna na nagraniu zgłosiła sprawę policji we wtorek późnym popołudniem. Obywatelka Ukrainy złożyła zawiadomienie, że na terenie Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, gdzie wynajmuje biuro do prowadzenia działalności gospodarczej, kilka osób ją zniesławiło.

 

Nagranie z zajścia opublikowano w internecie. We wpisie towarzyszącym wideo napisano, iż mężczyźni widoczni na filmie to "aktywiści wspierający Grzegorza Brauna i Korwin-Mikkego", którzy domagają się wejścia z kamerą do biur ukraińskich firm w Polsce. - Chcielibyśmy zobaczyć, czy nie wspieracie państwo Stepana Bandery - powiedział jeden z mężczyzn uwiecznionych na filmie.

Poznań. Domagali się wejścia do biura Ukrainki. Policja zatrzymała dwie osoby

W dalszej części rozmowy z kobietą, która przedstawiła się jako obywatelka Ukrainy, mężczyźni powiedzieli, że "Ukraina jest wrogo nastawiona do Polski", dlatego chcą skontrolować biuro firmy. Dopytywali się też, jaki stosunek do Bandery ma przedstawicielka firmy, a także, dlaczego nie prowadzi przedsiębiorstwa w swoim kraju. Kobieta odmówiła wpuszczenia mężczyzn do biura i zapewniała, że jej firma działa legalnie, a ona osobiście szanuje Polaków.

 

Rzecznik prasowy wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak przekazał w środowe popołudnie, że po analizie zebranego materiału i konsultacjach z prokuraturą, w związku z incydentem policjanci zatrzymali dwie osoby.

 

ZOBACZ: Zabiegał o to Zełenski. Trump dał zielone światło Ukrainie

 

- Sprawa jest prowadzona w zakresie pomówienia oraz opublikowania nagrania, które mogło poniżyć pokrzywdzoną w oczach opinii publicznej, a także narazić na utratę zaufania potrzebnego dla rodzaju prowadzonej działalności gospodarczej - podał rzecznik.

 

Dodał, że za tego typu czyny grożą kary grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do jednego roku. Wskazał, że zatrzymani wkrótce zostaną przesłuchani w prokuraturze, gdzie jeszcze w środę powinny im zostać przedstawione zarzuty.

 

Rzecznik zaznaczył, że w czasie postępowania przygotowawczego przeprowadzona zostanie także analiza zachowania innych osób biorących udział w incydencie.

Incydent na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Szef MSWiA: Nie ma zgody na nienawiść i agresję

Do sprawy w serwisie X odniósł się także szef MSWiA Marcin Kierwiński. "Nie ma zgody na nienawiść i agresję. W tego typu przypadkach Polska Policja będzie reagować zdecydowanie" - napisał.

 

W ostatnich miesiącach doszło do napięć w relacjach polsko-ukraińskich w związku ze sporem o kwestie historyczne, w tym o upamiętnianie Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i związanych z nią postaci. Spór wywołała podjęta pod koniec maja decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej nazwy Bohaterów UPA.

 

ZOBACZ: Rozmowy na szczycie NATO w Ankarze. Nawrocki spotkał się z Zełenskim

 

Decyzja ta spotkała się z krytyką w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.

 

Parlament Europejski przyjął w środę rezolucję, w której wyraził ubolewanie z powodu "niepotrzebnej i niesprowokowanej eskalacji" spowodowanej przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, polegającej na nadaniu elitarnej jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy imienia "Bohaterów UPA".

Michał Blus / ag / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie