"Zdumiewa mnie pan". Karol Nawrocki odpowiada szefowi MON
"Decyzję podjął pan, proszę się z nią po męsku zmierzyć" - tak prezydent Karol Nawrocki zareagował na wpis szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, dotyczący donacji dla Ukrainy. W odpowiedzi minister obrony narodowej oświadczył, że o każdym działaniu Nawrocki jest informowany. "Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta nie mogą opowiadać kłamstw" - podkreślił Kosiniak-Kamysz.

"Panie Premierze, zdumiewa mnie Pan. Ja zarówno z Panem, z Panem Premierem Donaldem Tuskiem czy z Sekretarzem Generalnym NATO Markiem Rutte rozmawiam o wielu sprawach, na różnych forach, często bez konkluzji. Nie opowiadam wówczas, że coś ustaliliśmy" - czytamy we wpisie Karola Nawrockiego opublikowanym na portalu X.
"Decyzję podjął Pan, proszę się z nią po męsku zmierzyć. Mogę natomiast pomóc - wyjdę z inicjatywą legislacyjną i z chęcią wezmę pełną odpowiedzialność także za donację sprzętu" - zwrócił się prezydent do szefa MON.
Wymiana wpisów między szefem MON a prezydentem. "Nie mogą opowiadać kłamstw"
Na słowa Nawrockiego zareagował Władysław Kosiniak-Kamysz. "Panie prezydencie odpowiedzialność za modernizację polskiej armii i jej wzmocnienie, a także donacje sprzętu w uzgodnieniu z naszymi sojusznikami, ponosi rząd. Rząd z tej odpowiedzialności się wywiązuje, na nikogo jej nie przerzuca" - podkreślił minister.
ZOBACZ: Ważna decyzja ws. rakiet Patriot. Media: Polska podpisze oświadczenie ws. centrum serwisowania
"Pana współpracownicy powinni jednak być precyzyjni i przekazać zgodnie z prawdą, że o każdym takim działaniu jest Pan informowany. Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta nie mogą opowiadać kłamstw" - powtórzył Kosniak-Kamysz.
Kosiniak-Kamysz do ludzi Nawrockiego: W czyim interesie kłamiecie?
Wcześniej szef MON oświadczył, że "otoczenie prezydenta kłamie, twierdząc, że Nawrocki nie wiedział o sprzęcie przekazywanym Ukrainie".
ZOBACZ: Zbigniew Bogucki wpisany na listę "wrogów Ukrainy". Zdecydowana reakcja szefa Kancelarii Prezydenta
"Sprawa była omawiana na posiedzeniach Komitetu Bezpieczeństwa Rady Ministrów z udziałem przedstawiciela BBN 10 lutego 2026, 17 lutego 2026 i 24 marca 2026 roku. Informacje otrzymał także szef Kancelarii Prezydenta, a z samym Nawrockim rozmawiał o tym sekretarz generalny NATO. W czyim interesie kłamiecie?" - napisał Kosiniak-Kamysz w serwisie X.
"Niech pan przyjmie na klatę". Przydacz do Kosiniaka-Kamysza
O wpis wicepremiera dziennikarka Polsat News Katarzyna Pyssa zapytała szefa Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta Marcina Przydacza.
- Niechże pan Władysław Kosiniak-Kamysz choć raz będzie przez moment odważnym człowiekiem i przyjmie na klatę odpowiedzialność za swoje własne decyzje, a nie zachowuje się po raz kolejny jak tchórz - odpowiedział współpracownik Nawrockiego.
Przekonywał, że "decyzję podjął rząd i to rząd ponosi za to pełnię odpowiedzialności". Przydacz podkreślał, że nie była ona konsultowana z prezydentem ani Biurem Bezpieczeństwa Narodowego. Oświadczył również, że nie da się wciągnąć w dyskusję, którą - według niego - "proponuje strona rządowa o tym, w jakiej formule prezydent był informowany, czy nie był" albo czy uchwała rządowa została do niego przesłana.
ZOBACZ: Nie dojdzie do spotkania Zełenskiego z Nawrockim. "Piłka jest po stronie Ukrainy"
- Uchwała, tak jak mówię, była niejawna. Ważna jest decyzja i decyzję podjęła Rada Ministrów i to Rada Ministrów ponosi odpowiedzialność za tę decyzję - ocenił Przydacz. Dodał, że próba "podzielenia się odpowiedzialnością" z innymi aktorami jest próbą "niegodną" i nie będzie wchodził w tego typu dyskusję.
Burza wokół sprzętu dla Ukrainy. Chodzi o pociski do systemu Patriot
MON odtajnił informacje na temat wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026 po tym, jak w przestrzeni publicznej pojawiły się doniesienia, że Polska miała w ostatnich miesiącach przekazać Ukrainie część swoich pocisków PAC-3 MSE, czyli najbardziej zaawansowanych pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot.
W poniedziałek Kosiniak-Kamysz poinformował, że łączny koszt zrealizowanych donacji Polski dla Ukrainy wynosi około 16,45 mld zł, z czego 14,9 mld zł przypadło na lata 2022-2023, za rządów PiS. Wśród przekazanych Ukrainie od 2024 roku środków Kosiniak-Kamysz wymienił m.in. pociski rakietowe PAC-3 do systemu Patriot.
ZOBACZ: Budanow ostrzega Polskę. "Nie przyjmiemy żadnych ultimatów"
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki skomentował w poniedziałek wieczorem na X, że przekazywanie sprzętu Ukrainie jest wyłączną kompetencją rządu. Dodał, że uchwały w tej sprawie są podejmowane w trybie niejawnym, a procedura ich podejmowania nie przewiduje konsultacji ani udziału prezydenta ani Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Czytaj więcej