17-latek sfałszował dzienniczek praktyk. Teraz może stracić wolność

Polska

Przesłał nauczycielowi zdjęcie sfałszowanego dzienniczka praktyk, a teraz grożą mu poważne konsekwencje. Mowa o 17-latku z wielkopolskiego Gostynia, który "zaliczył" rok szkolny dzięki podrobionej dokumentacji. Sprawa wyszła na jaw, gdy jego szkoła chciała skontaktować się z firmą, gdzie rzekomo odbył praktyki.

Zdjęcie przedstawia puste sale lekcyjne z krzesłami i ławkami, a w prawym górnym rogu widać fragment policyjnej sygnalizacji świetlnej z napisem "POLICJA".
Pixabay
17-latek fałszował dziennik praktyk, grozi mu więzienie (zdj. ilustracyjne)

Chodzi o jednego z uczniów Zespołu Szkół Zawodowych w Gostyniu, który - aby zaliczyć klasę - musiał dostarczyć wychowawcy wypełniony przez pracodawcę dzienniczek praktyk.

 

ZOBACZ: 20 lat więzienia za 30 złotych. Młodociani sprawcy skusili się na zapalniczkę i papierosy

 

19 czerwca wieczorem nastolatek przesłał nauczycielowi na prywatny numer telefonu zdjęcie książeczki, na którym widniała ocena dostateczna. Na dokumencie widoczne były także dane pracodawcy, pieczęć zakładu oraz podpis.

Gostyń. 17-latek sfałszował dzienniczek praktyk. Teraz grozi mu więzienie

Książeczka nie wzbudziła żadnych podejrzeń, w związku z czym uczeń zakończył rok szkolny oraz otrzymał świadectwo. Kilka dni po zakończeniu roku szkolnego wychowawca został poproszony o kontakt z pracodawcą 17-latka.

 

Wówczas wyszło na jaw, że dzienniczek nadal znajduje się w zakładzie pracy i nie został podpisany przez żadnego przedstawiciela firmy.  "Wychowawca okazał pracodawcy przesłane przez ucznia zdjęcie z oceną dostateczną - ten jednak zaprzeczył aby wpisywał tam jakąkolwiek ocenę" - podkreślają policjanci z Gostynia.

 

ZOBACZ: Policjanci zatrzymali Polaka. Przed więzieniem uratował go szef Niemiec

 

Teraz 17-latek musi liczyć się z konsekwencjami. Gostyńscy policjanci przedstawili mu zarzut sfałszowania dokumentu w postaci oceny rocznej z zajęć praktycznych oraz posłużenia się tym dokumentem jako prawdziwym. Młody mężczyzna przyznał się do winy. Grozi mu kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

Alicja Krause / wka / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie