Uderzyli setki kilometrów od granicy. Płonie największa rafineria w Rosji
Rafineria ropy naftowej w Omsku została zaatakowana dronami - poinformował na Telegramie Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, dodając, że na miejscu wybuchł pożar. To największy tego typu obiekt Rosji, specjalizujący się w produkcji szerokiej gamy paliw, smarów i produktów petrochemicznych.

"To ostatni z 11 największych producentów benzyny w Federacji Rosyjskiej, który został zaatakowany przez siły ukraińskie" - oświadczył na Telegramie Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, dodając, że nalot dronów spowodował pożar na terenie zakładu.
Był to jeden z najdalszych ukraińskich ataków od początku wojny z Rosją. Zakład jest położony w południowo-zachodniej części Syberii, prawie 2,5 tys. km od granicy z Ukrainą.
Rafineria ropy naftowej w Omsku jest największym tego typu obiektem w Rosji. Specjalizuje się w produkcji szerokiej gamy paliw, smarów i produktów petrochemicznych oraz bierze udział w zaopatrywaniu rosyjskiej armii - przekazały władze ukraińskie.
Jeden z najdalszych ataków od początku wojny. Płonie rafineria w Omsku
Gubernator obwodu omskiego Witalij Chocenko, cytowany przez Reutersa, poinformował, że kilka dronów dotarło do "centrum przemysłowego w północnej części Omska" - miasta położonego w pobliżu granicy z Kazachstanem. Dodał, że skutki ataku są obecnie ustalane.
Wcześniej rosyjskie władze, na które powoływały się agencje AFP i Reutera, poinformowały, że w poniedziałek naloty ukraińskich dronów uszkodziły obiekty w portach Wysock i Ust-Ługa nad Bałtykiem, a także doprowadziły do przerw w dostawach energii elektrycznej na okupowanym Krymie.
ZOBACZ: Rosja straciła siedem bombowców i myśliwców na Krymie
Mianowany przez Rosję szef władz okupacyjnych Krymu Siergiej Aksjonow przekazał, że w Kerczu w wyniku ataku drona zginęła kobieta, a dwie osoby zostały ranne.
Ukraińcy nie odpuszczają Rosji. Seria trafnych ciosów
W obwodzie jarosławskim, położonym na północny wschód od Moskwy, dwie osoby zostały ranione odłamkami w wyniku ataku ukraińskiego drona - powiadomił szef władz tego regionu Michaił Jewrajew.
Władisław Szapsza, gubernator obwodu kałuskiego, położonego na południe od Moskwy, przekazał, że drony uderzyły w teren przemysłowy w rejonie dzierżyńskim, powodując pożar.
Rosja atakuje Ukrainę codziennie od 24 lutego 2022 roku, czyli początku inwazji na pełną skalę. W ostatnich miesiącach ukraińska armia regularnie przeprowadza ataki dronowe na Rosję, celując głównie w infrastrukturę energetyczną, która umożliwia Kremlowi finansowanie działań wojennych.
ZOBACZ: Dramatyczna sytuacja Rosjan przy granicy z Polską. Jest reakcja Putina
Jak zauważył Reuters, nasilone ataki ukraińskie na rosyjskie rafinerie spowodowały dotkliwe niedobory paliwa w niemal wszystkich regionach kraju. Negocjacje w celu zakończenia wojny, prowadzone przy udziale Stanów Zjednoczonych, znajdują się obecnie w impasie.
Wymiana ciosów między Ukrainą a Rosją. Celem m.in. studio telewizyjne
Równolegle trwają ataki na cele w Ukrainie. "W wyniku rosyjskiego ostrzału Kijowa po raz drugi uszkodzono siedzibę Kanału 5. Pomieszczenia uległy znacznym zniszczeniom, uszkodzono studio. Zniszczono część sprzętu, a stanowiska pracy w redakcji zostały zdewastowane" - poinformował Mykoła Kniażycki, dziennikarz i deputowany Rady Najwyższej Ukrainy.
W jego ocenie swoim atakiem Rosjanie udowodnili, że celowo stawiają sobie za cel ukraińskie media. To drugi atak na siedzibę tej stacji telewizyjnej. Pierwszy miał miejsce rok temu, również w lipcu.
ZOBACZ: Atak na Kijów. Rosjanie zniszczyli studio telewizyjne
W nocy z niedzieli na poniedziałek miał miejsce kolejny zmasowany atak. Według szacunków w stolicy Ukrainy zginęło co najmniej kilkanaście osób, dziesiątki zostały rannych. Do uderzeń doszło mimo tego, że Kijów nie otrząsnął się jeszcze po ostatnim ataku w nocy ze środy na czwartek.
Czytaj więcej