Klienci liczą koszty za paczki z Chin. Jesienią może dojść kolejna opłata

Ciekawostki

Kilka dni temu w życie weszły przepisy, które oznaczają koniec ery tanich paczek z Chin. Chodzi o likwidację obowiązującego dotąd zwolnienia z cła dla małych przesyłek o wartości do 150 euro spoza UE. Dla miłośników zakupów na azjatyckich platformach to nie koniec zmian, bo od listopada może wejść opłata manipulacyjna.

Dłonie trzymające smartfon z otwartą aplikacją zakupową, w tle widać fragment laptopa z podobną stroną internetową.
iStock
  • Unia Europejska zniosła zwolnienie celne dla drobnych przesyłek spoza UE, wprowadzając nowe opłaty.
  • Od 1 lipca obowiązuje cło 3 euro za kategorię towaru, a od listopada 2026 dodatkowa opłata manipulacyjna dwa euro.
  • Zmiany celne spowodowały znaczący wzrost cen produktów zamawianych z azjatyckich platform, wywołując poruszenie wśród konsumentów.
  • Eksperci przewidują, że nowe regulacje mogą ograniczyć impulsywne zakupy i zmienić nawyki konsumentów.

Drobne przesyłki o niskiej wartości przez lata korzystały ze zwolnienia celnego. Miało ono ograniczać formalności w urzędach celnych, ale z czasem stało się niejako furtką dla masowego importu tanich produktów z Chin. Dlatego od 1 lipca UE zniosła to zwolnienie, a jesienią planuje wprowadzić kolejną opłatę. 

Nowa opłata już w listopadzie 

Cło wynosi trzy euro (ok. 13 zł) za każdą kategorię towaru w przesyłce spoza UE. Nie jest naliczane od całej paczki ani od pojedynczej sztuki, lecz od każdej pozycji taryfowej. Pudełko z kilkoma koszulkami liczy się więc jako jedna kategoria, ale koszulka i etui na telefon to już dwie osobne opłaty. Na tym zmiany się nie kończą.

 

ZOBACZ: Unia miała ukrócić tanie paczki z Chin od lipca. Platformy już mają na to sposób

 

Kolejna opłata ma wejść w życie najpóźniej 1 listopada 2026 roku. UE określa ją jako "handling fee", czyli opłatę manipulacyjną, która ma rekompensować koszty ponoszone przez służby celne przy obsłudze ogromnej liczby drobnych przesyłek spoza UE. Jak podał Reuters, o możliwej wysokości nowej opłaty wspomniał francuski minister ds. małych przedsiębiorstw Serge Papin. 

 

- W listopadzie w całej Europie obowiązywać będzie tzw. opłata administracyjna w wysokości 2 euro [...] - poinformował pod koniec czerwca 2026 r. 

 

W związku ze zmianami na grupach zakupowych w mediach społecznościowych widać wyraźne poruszenie. Jeden z klientów opisał, że koszyk, który tydzień wcześniej kosztował ok. 180 zł, nagle wyceniono na 359 zł. 

20 zł zamiast 5 zł

Podobne komentarze, z konkretnymi wyliczeniami, pojawiają się w innej grupie gromadzącej klientów jednej z azjatyckich platform zakupowych. Użytkownicy podają, że produkty z ich koszyków podrożały kilkukrotnie, na przykład z 5 do 20 zł, a spinka do włosów z 5 do 16 zł.

 

Podwyżka cen produktów, będąca skutkiem nowych regulacji celnych, może trwale zmienić nawyki zakupowe Polaków. Do tej pory platformy azjatyckie kojarzyły się z przedmiotami dostępnymi za przysłowiowe kilka złotych. To z kolei sprzyjało podejmowaniu impulsywnych decyzji zakupowych. 

red. / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie