Atak na Kijów. Rosjanie zniszczyli studio telewizyjne

Świat

Wybite okna, zniszczony sprzęt, zdewastowane stanowiska pracy - to skutki nocnego ataku Rosji na Kijów. Ostrzał był wymierzony w budynki cywilne, w tym w siedzibę Kanału 5, ukraińskiej stacji telewizyjnej. To już drugi atak na tę redakcję - poprzedni miał miejsce rok temu, też w lipcu.

Zdjęcie przedstawia zniszczone wnętrza studia telewizyjnego po ataku rakietowym. Po lewej widoczna jest część redakcyjna z biurkami i sprzętem komputerowym, po prawej uszkodzone studio z elementami scenografii.
Mykoła Kniażycki/Facebook
Zniszczone studio telewizyjne po rosyjskim ostrzale Kijowa

"W wyniku rosyjskiego ostrzału Kijowa po raz drugi uszkodzono siedzibę Kanału 5. Pomieszczenia uległy znacznym zniszczeniom, uszkodzono studio. Zniszczono część sprzętu, a stanowiska pracy w redakcji zostały zdewastowane" - poinformował Mykoła Kniażycki, dziennikarz i deputowany Rady Najwyższej Ukrainy.

 

ZOBACZ: "Krytycznie trudna" sytuacja w kluczowym mieście. Nasilenie ataków

 

Przypomniał, że to drugi atak na siedzibę tej stacji telewizyjnej - pierwszy miał miejsce rok temu, również w lipcu.

Rosja zaatakowała Kijów. Zniszczone studio telewizyjne

"Ten ostrzał to kolejny dowód na to, że Rosja celowo atakuje ukraińskie media. Jest to systematyczna polityka mająca na celu zniszczenie wolności słowa i prawa społeczeństwa do prawdziwych informacji" - zauważył Kniażycki.

 

 

 

 

 

Ukraiński polityk podkreślił, że "ochrona dziennikarzy musi być jednym z priorytetów polityki państwa". Zaznaczył, że komisja śledcza parlamentu Ukrainy pracuje nad udokumentowaniem rosyjskich zbrodni przeciwko dziennikarzom.

 

"W ramach corocznej sesji Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE w Hadze, przedstawimy wyniki prac komisji śledczej. Wspólnie z partnerami międzynarodowymi omówimy dalsze kroki mające na celu dokumentowanie zbrodni Rosji przeciwko dziennikarzom, pociągnięcie winnych do odpowiedzialności oraz wzmocnienie międzynarodowego wsparcia dla ukraińskich dziennikarzy przebywających w rosyjskiej niewoli" - zapowiedział Kniażycki.

Wojna w Ukrainie. Kolejny zmasowany ostrzał Kijowa

Rosja przeprowadziła w nocy z niedzieli na poniedziałek kolejny zmasowany atak. Według różnych szacunków w Kijowie zginęło co najmniej kilkanaście osób, dziesiątki są rannych.

 

Siły Powietrzne Ukrainy podawały, że rosyjskie wojska wykorzystały 68 rakiet i 351 dronów bojowych. Obrona przeciwlotnicza zestrzeliła 363 z 419 środków ataku powietrznego. Odnotowano uderzenia 29 pocisków rakietowych i 18 bojowych bezzałogowych statków powietrznych w 34 lokalizacjach, a także upadki zestrzelonych dronów w 16 lokalizacjach.

 

Z powodu rosyjskiego ataku Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych zdecydowało o poderwaniu nad Polskę myśliwców.

 

ZOBACZ: Zmasowany atak Rosji na Kijów. Polska poderwała myśliwce

 

Tymczasem Kijów nie otrząsnął się jeszcze po ostatnim ataku w nocy z 1 na 2 lipca. Wówczas Rosjanie wystrzelili 74 rakiety i 496 dronów różnego typu. Ukraińskim wojskom udało się zneutralizować 48 rakiet i 476 dronów. Jednocześnie odnotowano trafienie 25 rakiet balistycznych i 12 bezzałogowych statków powietrznych w 33 miejscach. 

 

W wyniku ataku zginęło ponad dwadzieścia osób, a około 100 zostało rannych.

Marta Stępień / mjo / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie