Spotkanie szefów MSZ Polski i Ukrainy. Znamy szczegóły

Polska

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski spotka się w piątek w Warszawie ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Andrijem Sybihą - potwierdził w resorcie Polsat News. Dojdzie do tego na tle napięć pomiędzy Warszawą a Kijowem, wywołanymi kontrowersyjną decyzją Wołodymyra Zełenskiego.

Dwóch mężczyzn w garniturach idzie obok siebie, patrząc w stronę kamery. Mężczyzna po lewej jest starszy, w ciemnym garniturze i fioletowym krawacie. Mężczyzna po prawej jest młodszy, w czarnym garniturze i czerwonym krawacie.
AP/Czarek Sokolowski
Radosław Sikorski i Andrij Sybiha spotkają się w piątek

Według ustaleń Polsat News ministrowie spraw zagranicznych Polski i Ukrainy, Radosław Sikorski oraz Andrij Sybiha, spotkają się w piątek. Informację tę stacja potwierdziła w MSZ. Tematami rozmów będą m.in. relacje polsko-ukraiśkie oraz sytuacja na froncie. 

 

ZOBACZ: Zapytali Ukraińców o spór z Polakami. Sondaż nie pozostawia wątpliwości

Spotkanie szefów MSZ Polski i Ukrainy. Ustalenia Polsat News

Do spotkania obu polityków dojdzie na tle trwających napięć między Warszawą a Kijowem, które zapoczątkowała decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu imienia "Bohaterów UPA" (Ukraińskiej Powstańczej Armii) Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych "Północ" Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy.

 

ZOBACZ: Tusk o sprawie "bohaterów UPA": Zarzucam brak rozumu historycznego

 

Argumentując swoją decyzję, ukraiński prezydent wyjaśnił, że zrobił to "w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy".

Wrze między Warszawą a Kijowem. W tle sporna decyzja Zełenskiego

Sprawa spotkała się z gorzką krytyką w Polsce. Decyzję Zełenskiego negatywnie ocenili m.in. premier Donald Tusk oraz szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz. Najbardziej zdecydowane kroki podjął prezydent Karol Nawrocki, który poinformował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W odpowiedzi dzień później ukraiński prezydent odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.

 

Następnie Orderu Orła Białego zrzekli się byli prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko oraz Petro Poroszenko, a innych polskich odznaczeń państwowych zrzekli się: minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar.

 

ZOBACZ: Ukraina przyjęła ustawę o Panteonie Narodowym. Może znaleźć się w nim Bandera

 

Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował natomiast, że zwróci przyznany mu w 2022 roku ukraiński Order Księcia Jarosława Mądrego. Podobną decyzje zapowiedzieli inni politycy tej formacji. Dwa odznaczenia od Ukrainy zwrócił również wicemarszałek Senatu Michał Kamiński.

 

Kilka dni po decyzji ws. odebrania orderu prezydent Zełenski i minister Sybiha poinformowali, że nie wezmą udziału w Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. Na czele ukraińskiej delegacji na to wydarzenie stanęła premier Julia Swyrydenko.

Kwestie historyczne poróżniły Warszawę i Kijów. Napięcia nadal trwają 

Wcześniej władze ukraińskie sprowadziły do kraju prochy jednego z działaczy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Andrija Melnyka. Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich.

 

Według polskich historyków, w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.

 

ZOBACZ: Bliski współpracownik Putina z radą dla Polski. "Przyznajcie Order Judasza"

 

Polska uznaje zbrodnie popełnione na ludności polskiej za ludobójstwo, natomiast wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony. Jednocześnie w ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciwko Związkowi Sowieckiemu.

Alicja Krause / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie