USA stawiają Iran pod ścianą. Vance: Czasami potrzeba i kija, i marchewki

Świat

Iran ma do wyboru negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi albo wojnę - wynika z wypowiedzi wiceprezydenta USA J.D. Vance'a. Polityk twierdzi, że Waszyngton utrzymuje przewagę nad Teheranem. Jego zdaniem postawa Donalda Trumpa poskutkowała realnymi zmianami, ale jeśli to nie pomoże, irański program nuklearny i tak zostanie zniszczony. - Czasami potrzeba i kija, i marchewki - mówił Vance.

Zbliżenie na twarz mężczyzny w granatowym garniturze, białej koszuli i czerwonym krawacie, patrzącego w dół z zamyśloną miną. W tle znajduje się szary budynek z dużym znakiem "7".
AP / Nathan Howard/Pool
Wiceprezydent USA J.D. Vance mówi o negocjacjach z Iranem

- Irańczycy w ciągu ostatnich kilku tygodni nie atakowali statków, a ropa nadal płynie przez cieśninę Ormuz. Dzieje się tak częściowo dlatego, że prezydent bardzo wyraźnie dał do zrozumienia, iż jeśli Iran zaatakuje statki, Stany Zjednoczone odpowiedzą. Czasami potrzeba i kija, i marchewki - powiedział J.D. Vance w telewizji Fox News.

 

Wypowiedź Vance'a to jawne zaprzeczenie oficjalnym komunikatom amerykańskiej armii. W ubiegłym tygodniu strona amerykańska poinformowała, że w odwecie na irańskie ataki na dwa statki handlowe w rejonie Ormuzu siły USA przeprowadziły uderzenia na cele w Iranie.

Vance mówił o Iranie. "USA posiadają wszystkie karty"

Vance przekonywał w rozmowie z Fox News, że Stany Zjednoczone są w bardzo korzystnej pozycji, niezależnie od tego, jak ostatecznie zakończą się negocjacje.

 

- Jeśli zakończą się sukcesem - a oczywiście tego właśnie chcemy - będziemy mieli Iran, który przeszedł trwałą transformację: przestał finansować terroryzm i destabilizację w regionie, definitywnie zrezygnował z ambicji posiadania broni jądrowej i dzięki temu został ponownie przyjęty do światowej gospodarki. To byłby znakomity rezultat dla narodu amerykańskiego i dla całego regionu - podkreślił.

 

ZOBACZ: Przełom w cieśninie Ormuz. Pierwsza taka sytuacja od początku wojny

 

Jeśli jednak Irańczycy postawią się Amerykanom, według Vance'a irański program nuklearny i tak zostanie zniszczony, podobnie jak tamtejsze obiekty militarne. Zdaniem wiceprezydenta USA "posiadają wszystkie karty" w negocjacjach.

Doniesienia o "ścieraniu się stanowisk" w Iranie

Vance stwierdził też, że w irańskim systemie władzy dochodzi do "pewnego rodzaju wewnętrznego ścierania się stanowisk". - Są ludzie, którzy zdają sobie sprawę, że sposób, w jaki Iran prowadził swoją politykę przez ostatnie 47 lat, był błędem, i chcą rozpocząć nowy rozdział. Widać jednak także opór ze strony twardogłowych i radykałów, którzy nie chcą zmieniać swojego postępowania - dodał Vance.

 

Wiceprezydent powiedział, że USA chcą w ramach negocjacji sprawdzić, "na ile poważnie Irańczycy podchodzą do zmian". - A jeśli mają być traktowani poważnie, nie wystarczy, że będą mówić właściwe rzeczy - muszą dokonać rzeczywistych ustępstw - oznajmił.

 

ZOBACZ: "Iran właśnie nas poinformował". Zagadkowe słowa Trumpa

 

Wysoki rangą urzędnik Białego Domu poinformował media, że w środę delegacje USA i Iranu odbędą oddzielne rozmowy z mediatorami z Kataru i Pakistanu na temat porozumienia pokojowego. Amerykańsko-irańskie rozmowy w Dosze zapowiadał w poniedziałek prezydent USA Donald Trump. Teheran jednak zaprzeczył, by planował rozmowy na wysokim szczeblu, lecz wysłał do Kataru delegację techniczną na spotkania z Katarczykami.

Patryk Idziak / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie