Potężne trzęsienia ziemi w Wenezueli. Zawalone budynki, "druzgocąca liczba ofiar"

aktualizacja: Świat

W Wenezueli został ogłoszony stan wyjątkowy z powodu dwóch silnych trzęsień ziemi. Według danych amerykańskiej służby geologicznej mogły zginąć dziesiątki tysięcy ludzi. Zajęcia w szkołach zostały odwołane, podobnie jak wszystkie loty na lotnisku w Caracas. Według informacji przekazanych przez władze co najmniej 164 osoby nie żyją, a ponad 970 zostało rannych.

Gruzowisko po zawalonym budynku nocą, z widocznymi pracownikami w pomarańczowych i niebieskich kamizelkach.
PAP/EPA/RONALD PENA R
W wyniku trzęsień ziemi w Wenezueli mogły zginąć dziesiątki tysięcy ludzi

Według danych amerykańskiej służby geologicznej USGS pierwsze trzęsienie miało magnitudę 7,2, a kolejne - 7,5. Doszło do niego około 160 kilometrów od Caracas. "Prawdopodobna jest wysoka liczba ofiar i duże zniszczenia" – czytamy w komunikacie agencji. Jak zaznaczono, skutki katastrofy są najpewniej rozległe.

 

USGS podaje, iż mogły zginąć dziesiątki tysięcy, a nawet ponad 100 tysięcy osób. Pełniąca obowiązki prezydent Wenezueli Delcy Rodriguez przekazała nowe informacje o liczbie ofiar - potwierdzono 164 przypadki śmiertelne i ponad 970 rannych.

 

Rodriguez, cytowana przez agencję AFP, podała, że odnotowano około 30 wstrząsów wtórnych. Tego typu wstrząs cechuje się mniejszą amplitudą niż ten pierwotny. Agencja AP napisała z kolei, że zaobserwowane trzęsienia ziemi były "jednymi z najsilniejszych", jakie zaobserwowano w Wenezueli "od ponad wieku". 

Trzęsienia ziemi w Wenezueli. Ogłoszono stan wyjątkowy

"Dwa potężne trzęsienia ziemi, które właśnie dotknęły mieszkańców Wenezueli, miały ogromną skalę i pochłonęły druzgocącą liczbę ofiar. Stany Zjednoczone są gotowe, chętne i zdolne do pomocy! Poleciłem wszystkim agencjom rządowym, aby przygotowali się do szybkiego działania. Będziemy tam, aby wesprzeć naszych nowych i wspaniałych przyjaciół. Pierwsze doniesienia nie są optymistyczne" - napisał w mediach społecznościowych prezydent USA Donald Trump.

 

Pełniąca obowiązki prezydenta Wenezueli Delcy Rodriguez ogłosiła stan wyjątkowy i przekazała kondolencje rodzinom ofiar. - W nadchodzących dniach nie będą czynne szkoły i zawieszone zostanie działanie innych urzędów i usług publicznych, za wyjątkiem tych podstawowych – dodała, apelując do społeczeństwa o jedność i spokój.

 

Z powodu zniszczeń na lotnisku w Caracas odwołane zostały wszystkie loty – przekazał dziennik "El Pais". Na nagraniach publikowanych w sieciach społecznościowych widać poprzewracane bloki i rozległe zniszczenia - nie tylko w Caracas, ale również innych miastach.

 

ZOBACZ: Silne wstrząsy na Kubie. Trzęsienie było odczuwalne także poza wyspą

 

Władze nie podały jak dotąd pełnego bilansu ofiar, ale lokalni urzędnicy i świadkowie informowali o zawalonych budynkach, akcjach ratunkowych i rosnącej liczbie rannych – przekazała agencja Reutera. Podsekretarz stanu USA ds. pomocy humanitarnej Jeremy Lewin ogłosił, że jego kraj wyśle do Wenezueli zespoły ratowników, zaopatrzenie medyczne i pomoc humanitarną w "kluczowych pierwszych dniach po tym tragicznym kataklizmie".

Zniszczenia po wstrząsach w Wenezueli. "Usłyszeliśmy krzyczących ludzi"

– Są budynki, domy, które się zawaliły, i zajmujemy się tym, używając wszystkiego, co dostępne, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, pomoc obywatelską. Straż pożarna, policja, wszystko zostało uruchomione – powiedział w państwowej telewizji szef MSW Diosdado Cabello. Minister zalecił mieszkańcom, aby wyszli z domów z powodu ryzyka kolejnych wstrząsów.

 

Burmistrz stołecznej dzielnicy Chacao Gustavo Duque powiedział kanałowi Globovision, że w dzielnicy zawaliły się dwa budynki, a 16 osób zostało rannych. Dodał, że są również ofiary śmiertelne, ale nie podał ich liczby.

 

ZOBACZ: Najnowsze doniesienia z Filipin. Tragiczny bilans po potężnym trzęsieniu ziemi

 

W chwili trzęsienia wielu Wenezuelczyków przebywało w domach, ponieważ w środę przypadało święto narodowe. – Gdy się zaczęło, usłyszeliśmy krzyczących ludzi. Wszyscy zbiegali po schodach – powiedziała cytowana przez Reutera publicystka Astrid Ramirez.

 

Pomoc zapowiedziało też kilka państw Ameryki Łacińskiej. Prezydent Salwadoru Nayib Bukele poinformował, że jego kraj przygotował 50 ton zaopatrzenia, które wraz z 300-osobowym zespołem ratowniczym są „gotowe do wylotu do Caracas”.

 

Plan wysłania pomocy ogłosił prezydent Ekwadoru Daniel Noboa, a prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva poinformował, że jego kraj określa sposoby, w jakie może wesprzeć Wenezuelę. Wyrazy współczucia i skłonność do przekazania pomocy zadeklarował również rząd Argentyny.

Jakub Pogorzelski / jp / wka / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie