Dawid Kacprzyk reaguje na zarzuty. "Dalsze milczenie byłoby przyzwoleniem"
Dawid Kacprzyk zabrał głos po wypowiedziach medialnych lekarza-sygnalisty Emila Jędrzejewskiego. "Dotychczas starałem się unikać komentowania sprawy w przestrzeni medialnej" - stwierdził w oświadczeniu, które przesłał polsatnews.pl jego mecenas Jacek Dubois. Kacprzyk zapowiedział dalsze kroki prawne.

Oświadczenie Dawida Kacprzyka przekazał jego pełnomocnik mec. Jacka Dubois. Lekarz odniósł się w nim do wywiadu, którego Emil Jędrzejewski udzielił 23 czerwca w kanale Zero. Kacprzyk wskazał, że padły tam pod jego adresem "informacje nieprawdziwe, krzywdzące i naruszające" jego dobre imię.
"Jestem zmuszony publicznie zająć stanowisko" - podkreślił. Jak zaznaczył, do tej pory starał się nie komentować sprawy w mediach, ponieważ uważał, że wszelkie wątpliwości dotyczące jego osoby powinny być wyjaśniane "w oparciu o fakty, dokumenty oraz obiektywne dowody zgromadzone w toku właściwych postępowań".
Kacprzyk odpowiada na zarzuty lekarza. "Nie znajdują potwierdzenia w faktach"
"Wobec treści wypowiedzi dr. Jędrzejewskiego dalsze milczenie mogłoby jednak zostać odebrane jako przyzwolenie na rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji" - przekazał Kacprzyk.
W oświadczeniu kategorycznie zaprzeczył, by miał związek ze zdarzeniami omawianymi przez lekarza. "Dr Emil Jędrzejewski bezpodstawnie łączy mnie ze zdarzeniami, z którymi nie miałem nic wspólnego" - napisał.
Chodzi - jak wskazano - o dwie sprawy poruszone w wywiadzie: śmierć pacjenta w łazience Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz rzekome wykonanie tomografii komputerowej pacjenta po jego śmierci. Kacprzyk zaznaczył, że w pierwszej z tych spraw toczy się postępowanie karne, którego "nie jest stroną".
ZOBACZ: Były minister zdrowia o zdjęciu z Kacprzykiem. "Niczego się nie wypieram"
W odniesieniu do drugiej sprawy wskazał, że "o ile w ogóle miała miejsce", nie dotyczy ona okresu jego zatrudnienia w Szpitalu Południowym. "Twierdzenia formułowane przez dr. Jędrzejewskiego nie znajdują więc potwierdzenia w faktach" - przekazał.
Kacprzyk ocenił również, że skutkiem tych wypowiedzi jest "próba zdyskredytowania" go w przestrzeni publicznej. Odniósł się też do skargi, którą Jędrzejewski miał złożyć w lipcu 2025 r.
Jak zaznaczył, lekarz w wywiadzie przyznał, że skarga została złożona, ale - według Kacprzyka - pominął istotny kontekst. "W treści tego pisma nie wskazał żadnego konkretnego, możliwego do zidentyfikowania przypadku medycznego zaniedbania z mojej strony" - wskazał.
Kacprzyk zapowiada kroki prawne. Chodzi o słowa Jędrzejewskiego
Zdaniem Kacprzyka skarga miała opierać się "wyłącznie na ogólnych twierdzeniach". Dodał, że mimo to 15 sierpnia 2025 roku odniósł się do przedstawionych zarzutów. "Nie jest zatem prawdą, że skarga dr. Jędrzejewskiego została pozostawiona bez odpowiedniej reakcji" - zaznaczył.
W dalszej części oświadczenia Kacprzyk odniósł się do skarg pacjentów dotyczących funkcjonowania Oddziału Chirurgii. Jak przekazał, były one - jego zdaniem - uzasadnione i dotyczyły między innymi sytuacji, w których lekarze oddziału nie pojawiali się w SOR w celu konsultacji pacjentów chirurgicznych albo czas oczekiwania na ich przybycie przekraczał terminy określone w regulaminie szpitala.
ZOBACZ: Nowa rada nadzorcza w Szpitalu Południowym. Trzaskowski zdecydował
"To właśnie takie zachowania lekarzy Oddziału Chirurgii oraz ordynatora tego Oddziału prowadziły do konfliktu z lekarzami SOR-u" - napisał Kacprzyk. Jak dodał, lekarze SOR-u, działając zgodnie z procedurami, mieli prawo oczekiwać "niezwłocznych konsultacji chirurgicznych", przede wszystkim w interesie pacjentów.
Na końcu oświadczenia Kacprzyk podkreślił, że publiczne zarzuty formułowane pod jego adresem są "nieprawdziwe, bezpodstawne i noszą cechy zniesławienia". Poinformował, że podjął już działania prawne, a sprawa "zostanie skierowana na drogę właściwego postępowania sądowego". Jak wyjaśnił w rozmowie z polsatnews.pl mec. Dubois, lekarz zamierza złożyć prywatny akt oskarżenia dotyczący naruszenia dóbr osobistych.
Oświadczenie Dawida Kacprzyka jako pierwsza opublikowała "Rzeczpospolita".
Czytaj więcej