Polityczne trzęsienie ziemi w Wielkiej Brytanii. Premier ogłosił decyzję
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer podał się do dymisji. Swoją decyzję ogłosił podczas poniedziałkowego wystąpienia przed rezydencją na Downing Street. - Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby przekazanie władzy przebiegło w sposób uporządkowany - powiedział, dodając, że udzieli swojemu następcy pełnego poparcia.

Keir Starmer ogłosił decyzję o podaniu się do dymisji niecałe dwa lata po tym, jak Partia Pracy odniosła zwycięstwo w wyborach parlamentarnych, co miało położyć kres chaosowi w brytyjskiej polityce. Tymczasem następca obecnego szefa rządu zostanie siódmym premierem Wielkiej Brytanii od czasu głosowania nad opuszczeniem Unii Europejskiej, które przeprowadzono 10 lat temu.
Wielka Brytania. Premier Keir Starmer podał się do dymisji
W trakcie wystąpienia premier poinformował, że ogłaszanie kandydatur na jego następcę rozpocznie się 9 lipca. Zdecydowanym faworytem w walce o stanowisko Starmera jest jego rywal Andy Burnham. 18 czerwca polityk wygrał wybory uzupełniające do Izby Gmin w okręgu Makerfield, kończąc tym samym sprawowanie urzędu burmistrza Wielkiego Manchesteru. Jak ocenił szef rządu w trakcie przemówienia, jego następca powinien zostać wybrany najpóźniej we wrześniu.
ZOBACZ: Keir Starmer zrezygnuje z funkcji premiera? Media donoszą o rychłej dymisji
- Pytanie, które moja partia teraz zadaje, brzmi: czy to ja najlepiej nadaję się do poprowadzenia nas do następnych wyborów parlamentarnych. Usłyszałem odpowiedź mojej frakcji parlamentarnej na to pytanie i przyjmuję ją z godnością - powiedział Starmer, uzasadniając swoją decyzję. Polityk poinformował, że przed wystąpieniem na Downing Street spotkał się z królem Karolem III, by przekazać mu wiadomość o ustąpieniu ze stanowiska.
Kryzys rządowy w Wielkiej Brytanii. Sześciu premierów w ciągu 10 lat
Informację o tym, że Starmer przygotowuje się do ogłoszenia dymisji, podał w niedzielę dziennik "The Observer", jednak wątpliwości dotyczące jego przyszłości na stanowisku premiera Wielkiej Brytanii narastały od kilku tygodni. - (Starmer - red.) zderzył się boleśnie z rzeczywistością: nie ma po prostu poparcia - przekazał tygodnikowi anonimowy, wysoko postawiony polityk laburzystów.
ZOBACZ: Kolejny cios dla Starmera. Minister obrony rezygnuje "z żalem i niechęcią"
Kryzys rządowy w Wielkiej Brytanii narastał od kilku miesięcy. Słabe wyniki sondaży oraz porażki Partii Pracy w wyborach lokalnych doprowadziły do spadku poparcia Starmera zarówno ze strony polityków z jego ugrupowania, jak i społeczeństwa. Sytuację pogorszyła decyzja ogłoszona 11 czerwca przez brytyjskiego ministra obrony i sojusznika Starmera - Johna Healeya.
Czytaj więcej