Czarzasty komentuje aferę w Szpitalu Południowym. "To wszystko trzeba potępić"

Polska

Skądś to się bierze, poza pazernością, władzą, przekupstwem, popieraniem kogoś, świadczeniem usług dla jakiejś grupy. To wszystko trzeba potępić - mówił w "Śniadaniu Rymanowskiego" marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, odwołując się do afery w Szpitalu Południowym. Zaznaczył, że rząd powinien jak najszybciej uregulować kwestię limitów czasu pracy lekarzy.

Trzech mężczyzn na tle szpitala, jeden przemawia przy mównicy, drugi w stroju medycznym, trzeci przemawia na tle flagi.
Facebook/Szpital Południowy w Warszawie; Polsat News
Marszałek Sejmu oburzony aferą w Szpitalu Południowym

Marszałek Sejmu powiedział na antenie Polsat News, że jest oburzony procederem szybkich kolejek dla polityków KO, który miał miejsce w Szpitalu Południowym w Warszawie. Zasugerował, że podobnych przypadków może być w Polsce dużo więcej. - Skądś to się bierze, poza pazernością, władzą, przekupstwem, popieraniem kogoś, świadczeniem usług dla jakiejś grupy. To wszystko trzeba potępić - mówił w "Śniadaniu Rymanowskiego".

Echa afery w Szpitalu Południowym. "Musi być odpowiedzialność karna"

Czarzasty nie chciał wypowiadać się na tematy dotyczące poszczególnych polityków Koalicji Obywatelskiej, zaznaczając, że jest to wyłącznie sprawa partii. - Lewica z tą sprawą nie ma nic wspólnego. Żaden z polityków Lewicy nie korzystał z tego pokoiku. Nie mam żadnej wiedzy w tej sprawie - mówił polityk.

 

ZOBACZ: Afera w Szpitalu Południowym. Premier: Zwrócę się do prokuratora generalnego

 

Pokłosiem afery w Szpitalu Południowym jest zbiórka podpisów pod wnioskiem o referendum ws. odwołania prezydenta Warszawy i polityka KO Rafała Trzaskowskiego. Czarzasty dopytywany, czy powinien on z własnej woli zrezygnować ze stanowiska, wstrzymał się od jednoznacznej odpowiedzi.

 

WIDEO: Czarzasty komentuje aferę w Szpitalu Południowym. "To wszystko trzeba potępić"

 

- Myślę, że jeżeli będzie potrzeba przez stronę polityczną - jakąkolwiek - odwołania i zrobienia referendum, to ono zostanie zrobione (...) Musi być odpowiedzialność karna, musi być odpowiedzialność polityczna i musi być odpowiedzialność urzędowa. I te trzy odpowiedzialności jeżeli się nie zdarzą, ludzie to wymuszą - mówił Czarzasty. Dodał, że życzy liderom Koalicji Obywatelskiej "szybkiego wyjaśnienia tej sprawy".

Kryzys w ochronie zdrowia. Czarzasty: mamy rok, żeby to naprawić

Zostając przy temacie ochrony zdrowia, Czarzasty wymienił kilka niezbędnych reform, jakie muszą zostać wprowadzone przez koalicję rządzącą, aby przeciwdziałać zadłużeniu szpitali i poprawić jakość leczenia w Polsce. Zdaniem polityka "podstawowym zadaniem rządu jest konkretna zmiana" w tym zakresie.

 

Jednym z jej kluczowych elementów ma być wprowadzenie limitów w wynagrodzeniach dla lekarzy.

 

- Trzeba zastanowić się nad takimi rzeczami, jak wprowadzanie limitu zarobków dla lekarzy (...) To jest nienormalne, że w niektórych szpitalach jest 95 proc. środków z funduszu ochrony zdrowia przeznaczanych na wynagrodzenia, a czasami nawet więcej - powiedział.

 

ZOBACZ: Dawid Kacprzyk zwolniony ze Szpitala Południowego. Wydano oświadczenie

 

W następnej kolejności rząd powinien zdaniem Czarzastego przyjrzeć się podziałowi praktyki publicznej i prywatnej lekarzy w Polsce. Przypomniał, że podobne regulacje istnieją w innych państwach Unii Europejskiej.

 

- Nie zrobiliśmy tego do tej pory i mamy tego efekty. Mamy jeszcze rok, żeby to naprawić - oświadczył.

Wspólna lista Lewicy? Czarzasty wychodzi z propozycją

Marszałek Sejmu proszony był również o komentarz w sprawie wypowiedzi lidera Partii Razem Adriana Zandberga, który spytał z mównicy sejmowej: "Co jeszcze musi nawywijać ośmiornica Kierwińskiego w Warszawie, żeby w końcu były jakiekolwiek konsekwencje?". Czarzasty powiedział, że nie odniesie się do tych słów, ponieważ nie chciałby, aby ucierpiała na tym jego relacja z Zandbergiem.

 

Złożył przy tym deklarację, że Nowa Lewica chciałaby w wyborach parlamentarnych w 2027 roku wystartować na jednej wspólnej liście z Partią Razem.

 

ZOBACZ: "Nie wiemy, czy tak było". Poseł KO o aferze w warszawskim szpitalu

 

- Chciałbym, żeby Lewica się konsolidowała i żeby w najbliższych wyborach razem poszła do wyborów - oświadczył Włodzimierz Czarzasty. Dodał, że bardzo chętnie zaprosi do współpracy w trakcie kampanii wyborczej Adriana Zandberga czy Joannę Senyszyn, ponieważ konsolidacja Lewicy jest - zdaniem polityka - "rozsądna dla naszego kraju".

 

- Z panem Zandbergiem łączy mnie 95 proc. poglądów. 5 proc. to jest różnica w podejściu do rządu. Ja uważam, że w tym rządzie Lewica przeprowadziła bardzo wiele ustaw, z których jesteśmy bardzo zadowoleni i jest to skuteczna Lewica - tłumaczył.

Maria Kosiarz / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie