Polacy dzwonią na 112, odbierają Białorusini. "Dochodzi do zakłóceń"
Polacy mieszkający w regionach graniczących z Białorusią borykają się z problemami z łącznością z numerem alarmowym 112. Jak ustalił Polsat News, chcący połączyć się ze służbami, trafiają na dyspozytorów białoruskich. - To jest element wojny hybrydowej - twierdzi starosta sokólski Piotr Rećko.

Problemy z łącznością z numerem 112 występują na całej długości granicy z Białorusią. Telefony komórkowe łączą się z białoruskimi stacjami bazowymi, przez co połączenia alarmowe przekierowywane są do systemu zarządzanego przez Mińsk.
ZOBACZ: Zadzwonił na numer alarmowy... 25 tys. razy. Teraz stanie przed sądem
Starosta sokólski Piotr Rećko przekazał Polsat News, że dochodzi również do zakłóceń działania sieci komórkowej, które wywoływane są przez stronę białoruską. - My absolutnie nie możemy zadzwonić normalnie na numer 112 stąd i poinformować służby o zagrożeniach. To oznacza, że Białoruś wchodzi tu ze swoim sygnałem, destabilizuje, to jest element wojny hybrydowej - powiedział starosta.
WIDEO: Problemy z numerem 112 w przygranicznych powiatach

Mieszkańcy Podlasia przy granicy z Białorusią nie mogą połączyć się z numerem 112
Według wojewody podlaskiego Jacka Brzozowskiego zgłoszenia pochodzą przede wszystkim od mieszkańców i władz powiatów siemiatyckiego, hajnowskiego i sokólskiego. W regionach tych przeprowadzone zostały kontrole.
ZOBACZ: Awaria numeru alarmowego. "Problemy z dodzwonieniem się"
- Pracownicy podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego, wydziału zarządzania kryzysowego, przeprowadzili kontrolę już w dwóch regionach: w powiatach siemiatyckim i janowskim. To, co wybrzmiewa, z tego raportu, który otrzymałem, to to, że można dodzwonić się na numer alarmowy 112 - twierdzi Brzozowski.
- Czasami są problemy z dostępem zasięgu i wtedy, żeby się dodzwonić, trzeba poczekać trochę dłużej - dodał wojewoda.
Trwają kontrole, władze zapowiedziały rozmowy z polskimi operatorami
Władze województwa zapowiedziały, że będą rozmawiać z operatorami sieci komórkowych, by zapewnić skuteczniejsze pokrycie przygranicznych powiatów zasięgiem polskich sieci komórkowych. Problemy dotyczą nie tylko połączeń z numerem alarmowym.
Abonenci narażają się na dodatkowe koszty także podczas codziennego korzystania z telefonii komórkowej, bo ich urządzenia łączą się z białoruskimi sieciami. Choć mieszkańcy narzekają na utrudnienia w łączności od wielu lat, to od 2022 roku niedogodność przerodziła się w zagrożenie dla bezpieczeństwa ze względu na hybrydową wojnę prowadzoną przeciwko Polsce przez Białoruś - usłyszał od lokalnych władz reporter Polsat News Adrian Zaborowski.
Czytaj więcej