Zwrot w sprawie lekarza Dawida Kacprzyka. Odchodzi z Koalicji Obywatelskiej
Dziś przyjąłem rezygnację Dawida Kacprzyka z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej - poinformował Marcin Kierwiński, lider warszawskich struktur formacji. Kacprzyk to lekarz, który prawo do wykonywania zawodu uzyskał półtora roku temu. Z medialnych doniesień wynika, że w 2025 miał zarobić w jednym ze stołecznych szpitali prawie 1,6 miliona złotych.

Szef MSWiA, lider warszawskich struktur Koalicji Obywatelskiej Marcin Kierwiński przekazał w serwisie X, że w poniedziałek przyjął rezygnację Dawida Kacprzyka z członkostwa w formacji.
28-letni lekarz jest radnym stołecznej dzielnicy Ursus. Funkcję tę łączy ze stanowiskiem koordynatora SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym.
Dawid Kacprzyk odchodzi z KO. W tle ogromne zarobki w warszawskim szpitalu
Tego samego dnia prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski informował, że "w związku z doniesieniami medialnymi wskazującymi na nieprawidłowości w organizacji pracy w Szpitalu Południowym polecił przeprowadzenie pilnego audytu". Kontrolą mają być również objęte pozostałe SOR-y w warszawskich szpitalach miejskich.
ZOBACZ: Pilny audyt w warszawskim szpitalu. Trzaskowski: Urzędnicy są już na miejscu
Przypadek Dawida Kacprzyka opisał w mediach społecznościowych Patryk Słowik z portalu Zero. W 2025 roku miał on zarobić 1,6 mln złotych za świadczenia medyczne w Warszawskim Szpitalu Południowym. Później ustalono, że Kacprzyk uzyskał prawo do wykonywania zawodu półtora roku temu i nie ma specjalizacji, bez której nie powinien być koordynatorem szpitalnego oddziału ratunkowego.
Placówka oświadczyła, że stawka Kacprzyka wynikała z jawnego konkursu, do którego zgłosiła się tylko jedna osoba.
Sprawa Dawida Kacprzyka. Naczelna Izba Lekarska wszczęła postępowanie
Według ustaleń portalu Zero Kacprzyk miał w 2025 roku przepracować w Warszawskim Szpitalu Południowym łącznie 3976 godzin. Oznacza to, że musiałby pełnić dyżury przez około 11 godzin dziennie 365 dni w roku. Pojawiły się jednak informacje, że w trakcie dyżurów w szpitalu Kacprzyk był w telewizji, urzędach lub spotykał się z politykami.
ZOBACZ: Bajońskie zarobki 28-letniego lekarza. Burza u Rymanowskiego. "Nie wierzę w takie przypadki"
Wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska mówiła tymczasem, że "grafiki są tworzone online, w systemie elektronicznym, więc nie ma możliwości ich zmienienia ani poprawienia". - Wszystko się zgadza. Zarabiał tyle, ile reszta - za godzinę. Ale będziemy to oczywiście kontrolować. Jak się okaże, że są nieprawidłowości, to oczywiście będziemy reagować - zapowiedziała.
Sprawę bada Naczelna Izba Lekarska. - Wszczęliśmy postępowanie w sprawie podejrzenia opuszczenia dyżuru przez Dawida Kacprzyka. Na razie jest tylko publikacja prasowa, dlatego będziemy sprawdzać dokumenty. Jeżeli coś z nich wyjdzie, to możliwe, że będziemy rozszerzać zakres postępowania - przekazał Interii rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej, Jakub Kosikowski.
Czytaj więcej