Dyskusja w studiu o sprawie lekarza Dawida Kacprzyka. Sośnierz: Winię państwo

Polska

- Jeżeli państwo poddaje się i stwarza warunki dla chciwości, to ma rezultaty - tak o sprawie Dawida Kacprzyka mówił w "Debacie Gozdyry" Andrzej Sośnierz, lekarz i były poseł. Na jego słowa zareagował Jan Śpiewak. - Nie wszystko, co legalne można robić. Nie można zrzucać odpowiedzialności, że to złe państwo zmusiło do kradzieży - kontrował aktywista.

Trzech mężczyzn w studiu telewizyjnym podczas debaty. Widoczny jest młody mężczyzna w okrągłym kadrze, a obok niego dwóch starszych mężczyzn siedzących obok siebie.
Polsat News
Andrzej Sośnierz i Jan Śpiewak dyskutowali o sprawie Dawida Kacprzyka

W programie "Debata Gozdyry" dr Andrzej Sośnierz, lekarz, były poseł i szef Śląskiej Kasy Chorych, anestezjolog dr Damian Patecki z Naczelnej Izby Lekarskiej oraz dr Jan Śpiewak, socjolog, prezes Fundacji Bezpieczna Polska dyskutowali o sprawie Dawida Kacprzyka

 

Patryk Słowik z portalu Zero opisał, że Kacprzyk objął stanowisko koordynatora SOR-u w Warszawskim Szpitalu Południowym mimo braku specjalizacji. Ustalono też, że 28-letni lekarz uzyskał prawo do wykonywania zawodu półtora roku temu, a w 2025 zarobił 1,6 mln złotych. Kacprzyk to też radny dzielnicy Ursus, który - jak informował Marcin Kierwiński - w poniedziałek odszedł z Koalicji Obywatelskiej.

"Korupcja polityczna". Śpiewak wprost o sprawie lekarza Dawida Kacprzyka

Śpiewak mówił, że zarobki części lekarzy w systemie publicznym, ale też w prywatnym, "wywołują bardzo duży sprzeciw opinii publicznej".

 

Dopytywany przez Agnieszkę Gozdyrę działacz stwierdził, że "nie ma wątpliwości", iż w przypadku Kacprzaka była to "korupcja polityczna"

 

ZOBACZ: Pilny audyt w warszawskim szpitalu. Trzaskowski: Urzędnicy są już na miejscu

 

- To 28-letni człowiek, który był wcześniej szefem czy liderem młodzieżówki Platformy Obywatelskiej - Nowa Generacja. Ma 10 lat doświadczenia w noszeniu teczki za liderami PO. Widać, że zostało pod niego stworzone stanowisko pracy. Mam nadzieję, że to się skończy w prokuraturze, skończy się dymisjami, nie tylko tego lekarza, ale też dyrektor szpitala. Powinna ponieść konsekwencje - zaznaczył Śpiewak.

 

Dodał też, że "konsekwencje powinien ponieść ktoś wyżej". - O takich decyzjach i takich pieniądzach zazwyczaj decyduje czynnik polityczny. Albo Rafał Trzaskowski, albo ktoś z zarządu miasta, albo sam Marcin Kierwiński, który rządzi warszawską Platformą - wymieniał aktywista.

"Nie wszystko, co legalne można robić". Ostra wymiana zdań w studiu

Śpiewak dyskutował również z Sośnierzem, który ocenił, że "jeżeli państwo poddaje się i stwarza warunki dla chciwości, to ma rezultaty".

 

- Ja tu winię państwo, które stwarza warunki. Bo możemy apelować do ludzi: nie zarabiajcie tak dużo, bo to nie wypada (...) Nie. Są możliwości, to ludzie z tego korzystają. Jeżeli jesteśmy nieświadomi, że człowiek jest ułomny i jeśli stworzymy mu takie warunki, no to tak będzie - mówił Sośnierz.

 

- Tak, to państwo go zmusiło, żeby brał te milion sześćset tysięcy złotych. Panie doktorze, no litość - wtrącił Śpiewak.


- Oczywiście, że tak - odparł Sośnierz.

 

ZOBACZ: "Prezydentowi potrzeba doświadczenia". Rzecznik rządu wbija szpilkę Nawrockiemu

 

- No nie, nie. Jest różnica między etyką a prawem. Nie wszystko, co legalne można robić. I nie można zrzucać odpowiedzialności, że to złe państwo mnie zmusiło do kradzieży - kontrował aktywista.

 

Patecki zauważył, że "dobrze zarządzany szpital robi limit czasu pracy lekarza i nie chowa głowy w piasek, nie udaje, że lekarz, który świadczy działalność, jest przedsiębiorcą, a nie człowiekiem".

 

- Są takie szpitale w Polsce, które ograniczają limit czasu pracy do 204 godzin. I tutaj wystarczyłaby taka regulacja i już zarobki tej osoby by się bardzo mocno zmniejszyły. To nie trzeba państwa, nie trzeba etyki, ani nie trzeba moralności, tylko po prostu trzeba zwyczajnego, dobrego zarządzania i myślenia o tym, że praca lekarzy jest trudna, a pacjenci potrzebują opieki - podkreślił.

 

WIDEO: Dyskusja o sprawie Dawida Kacprzyka w programie "Debata Gozdyry"

 

Prowadząca pokazała zdjęcie Kacprzyka. "Takich przykładów w Polsce jest masę"

Agnieszka Gozdyra w trakcie programu pokazała również zdjęcie, na którym widać Kacprzyka obok kartonowego wizerunku Jarosława Kaczyńskiego. W 2023 roku ówcześni politycy opozycji w ramach akcji "aleja milionerów PiS" wskazywali na rosnącą w Polsce inflację.

 

- To jest konferencja, która wyszydza "aleje milionerów PiS". Tu stoi ten pan. I ten pan był na tyle bezczelny, że szydzi z "alei milionerów" i z nieprawidłowości. Jakiś czas później poznajemy go w takim kontekście, w jakim dziś rozmawiamy. Czy to nie jest coś bez nazwy? - pytała prowadząca.

 

ZOBACZ: Bajońskie zarobki 28-letniego lekarza. Burza u Rymanowskiego. "Nie wierzę w takie przypadki"

 

- Ja pani powiem, co to jest. To jest system, w którym należy rozgraniczyć pracę dla publicznego sektora opieki zdrowotnej od pracy w prywatnym sektorze. Bo niecałe milion sześćset, bulwersujące milion sześćset, zarobił w tym szpitalu południowym. W ilu miejscach jeszcze świadczył pracę? Takich przykładów w Polsce jest masę - mówił Witold Zembaczyński z KO.

 

Posłanka PiS Maria Koc stwierdziła, że "jest w stanie sobie wyobrazić, że w szpitalu specjalnie stworzono stanowisko koordynatora SOR-u". - Być może konkurs był napisany właśnie pod kogoś - oceniła.

 

- Nie da się tej kwestii obronić. Ten fakt wzburza nie tylko osoby, które korzystają z systemu opieki zdrowotnej, ale nawet wkurza lekarzy. Bo myślę, że niewielu lekarzy może się takimi zarobkami poszczycić - skomentował wiceminister rolnictwa Adam Nowak z PSL.

 

Marta Stępień / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie