Zakaz patostreamingu. Komisja zdecydowała o poprawkach do projektu

Polska

Prace nad zakazem patostreamingu nabierają tempa. Sejmowa komisja pozytywnie zaopiniowała poprawki do projektu, który zakłada karanie za rozpowszechnianie w sieci treści przedstawiających popełnienie czynu zabronionego albo jego pozorowanie. Poprawki doprecyzowują zakaz publikowania treści pokazujących przemoc wobec zwierząt oraz materiałów z udziałem małoletnich.

Sala plenarna Sejmu RP z rzędami zielonych foteli i mównicą, na której stoi osoba.
Polsat News
Komisja Nadzwyczajna do spraw zmian w kodyfikacjach pozytywnie zaopiniowała poprawki zgłoszone do projektu o zakazie patostreamingu

Prowadzone w Sejmie prace nad zakazem patostreamingu to efekt cyklu Polsat News "Nie dla patocelebrytów" w tym serii naszych artykułów alarmujących o konieczności uregulowania kwestii ograniczenia dostępu niepełnoletnich do podobnych treści, m.in. freak fightów.

 

Poselskie projekty w tej sprawie złożyli najpierw posłowie PiS, potem także KO. Różnice między propozycjami tych partii dotyczą m.in. promocji hazardu, wyłączenia odpowiedzialności karnej i ochrony zwierząt.

 

Nazwa "patostream" wzięła się z połączenia słów "patologia" oraz "stream" (ang. strumień). Oznacza nagrywanie i publikowanie albo transmitowanie na żywo materiałów, w których prezentowane są treści wulgarne, obsceniczne, szokujące lub brutalne.

Ustawa o zakazie patostreamingu. Co zakłada projekt?

W połowie marca odbyło się pierwsze czytanie przygotowanej przez klub Koalicji Obywatelskiej nowelizacji Kodeksu karnego, zakładającej wprowadzenie odpowiedzialności karnej za patostreaming i promowanie przez influencerów hazardu.

 

Projekt zakłada kryminalizację rozpowszechniania w sieci, w formie obrazu lub dźwięku, treści przedstawiających popełnienie czynu zabronionego, a także treści przedstawiających jako autentyczne pozorowane popełnienie takiego czynu.

 

ZOBACZ: Patostreamer na sejmowym korytarzu. Posłanka zapowiada interwencję

 

W katalogu czynów zabronionych wymieniono czyn zagrożony karą więzienia na czas nie krótszy od pięciu lat - jako umyślne przestępstwo przeciwko życiu lub zdrowiu, wolności, wolności seksualnej, obyczajności, rodzinie i opiece lub popełnione z użyciem przemocy; znęcanie się nad zwierzętami lub zabicie ich; naruszenie nietykalności cielesnej w sposób prowadzący do poniżenia lub upokorzenia innej osoby, a także działania dotyczące organizacji gier hazardowych.

 

Z kolei projekt nowelizacji Kodeksu karnego przygotowany przez posłów Prawa i Sprawiedliwości także został skierowany do prac w komisji nadzwyczajnej po pierwszym czytaniu w lipcu 2025 roku. Poseł Michał Wójcik (PiS) zaapelował o połączenie projektów i wspólne ich procedowanie.

Czym różnią się projekty KO i PiS?

Merytoryczne różnice między projektami dotyczą ochrony głowonogów (które jako bezkręgowce nie są objęte przepisami ustawy o ochronie zwierząt) oraz nielegalnej promocji hazardu przez influencerów - oba zapisy znalazły się w noweli przygotowanej przez KO.

 

Poza tym PiS zaproponował, aby działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej było zagrożone karą pozbawienia wolności na okres od sześciu miesięcy do ośmiu lat, a karze nie podlegała osoba działająca w obronie interesu publicznego. W projekcie KO znalazł się zapis o wyłączeniu spod kary niektórych czynów, o ile będą miały związek z działalnością artystyczną czy naukową.

 

Zarówno posłowie KO, jak i PiS chcieliby, żeby opisane w ich projektach działania podlegały karze pozbawienia wolności na okres od trzech miesięcy do pięciu lat.

 

ZOBACZ: Co dalej z patostreamingiem? Ekspert: Algorytm premiuje te rzeczy, które są oglądane

 

Przedstawiony w lipcu projekt PiS to kolejne podejście partii Jarosława Kaczyńskiego do zakazania patostreamingu. W maju 2023 roku do laski marszałkowskiej trafił podobny projekt ustawy zmieniającej Kodeks karny, jednak nigdy nie był procedowany - zgodnie z zasadą dyskontynuacji prac parlamentarnych.

 

Według przygotowanego przez Naukową i Akademicką Sieć Komputerową - Państwowy Instytut Badawczy raportu 'Nastolatki" patostreamy w 2024 roku oglądało 22 proc. uczniów ostatnich klas szkół podstawowych i szkół ponadpodstawowych. W 2022 roku - 26 proc.

mbd / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie