Niedługo deszcze wypełnią cały kraj. Załamanie pogody utrzyma się dłużej

Pogoda Jakub Wojciechowski / polsatnews.pl

Pogoda znowu się zepsuje, i to w wielu regionach. Deszcz miejscami popada intensywnie, zwłaszcza w południowej Polsce. Do tego dojdą burze z lokalnym gradem i wichurami osiągającymi nawet 70 km/h. We wtorek otarliśmy się o upał, jednak dzień później po tym ociepleniu nie zostanie nawet ślad. W prognozach widać wyraźne ochłodzenie, które w kolejnych dniach tylko się pogłębi.

Mężczyzna przechodzi przez ulicę z parasolką podczas burzy, a w tle widać wyładowanie atmosferyczne.
Adam Borkowski/Bruno/Unsplash
Burze i deszcz w środę możliwe są na między innymi północnym zachodzie i południowym wschodzie Polski - wynika z prognoz IMGW
  • Dziś burze możliwe są na północnym zachodzie i południowym wschodzie Polski, z intensywnymi opadami do 40 litrów na metr kwadratowy w Małopolsce i na Śląsku
  • Nadchodzące dni przyniosą wyraźne ochłodzenie, z temperaturami rzadko przekraczającymi 20 stopni, a na południu nawet 14-16 st. C
  • Synoptycy prognozują dalsze pogorszenie pogody w czwartek, z opadami deszczu i burzami w całym kraju
  • Do końca tygodnia utrzyma się deszczowa i chłodna aura, z lokalnymi burzami

"Dziś burze możliwe będą w dwóch obszarach - na północnym zachodzie oraz krańcach południowo-wschodnich" - informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej w prognozie na środę. Zbyt wiele słońca w ciągu dnia raczej nie zobaczymy.

Pogoda wypełniona deszczem. Gorąco już było

Deszczowo od samego rana jest w południowych częściach Małopolski i Śląska i tam obowiązują ostrzeżenia IMGW pierwszego stopnia w związku z intensywnymi opadami. Możliwe, że tam lokalnie suma opadów w ciągu dnia wyniesie do około 35-40 litrów wody na metr kwadratowy.

 

ZOBACZ: Będzie źle, a potem jeszcze gorzej. Tworzy się fatalny "miks" pogodowy

 

Sporo wody spadnie również na północnym zachodzie - tam, gdzie synoptycy spodziewają się burz. Punktowo może w tym rejonie napadać do 20 litrów deszczu.

 

 

Zagrzmi także na południu: w Tatrach i Bieszczadach może wtedy powiać wiatr osiągający chwilami prędkość do 70 km/h. Lokalnie może też padać grad.

 

Nieprzyjemna, deszczowa i burzowa aura to nie wszystko. Czeka nas również wyraźne ochłodzenie. We wtorek omal nie zanotowaliśmy upału: w najcieplejszych godzinach dnia w Warszawie i Sulejowie było 29,5 st. C. W środę będzie znacznie mniej.

 

ZOBACZ: Weekend ugościł nas słońcem i ciepłem. Co przyniosą najbliższe dni?

 

W przeważającej części kraju temperatury nie przekroczą progu 20 stopni, a tylko na krańcach wschodnich i południowo-wschodnich możemy liczyć na około 24 st. C. Na południu, czyli między innymi w miejscach nawiedzanych przez ulewne deszcze i burze, maksymalnie zanotujemy 14-16 st. C.

 

To początek poważnego ochłodzenia, które dotknie całej Polski i w drugiej połowie tygodnia jeszcze się pogłębi. Na poprawę aury również nie możemy liczyć.

Tydzień pełen nieprzyjemnych zmian. Do samego końca

W nocy ze środy na czwartek będzie deszczowo w całym kraju, a na południu, wschodzie, południowym wschodzie i północnym-zachodzie wciąż może grzmieć.

 

ZOBACZ: Pogoda długoterminowa. Niepokojące prognozy na czerwiec

 

"W czwartek w całym kraju opady deszczu, a ponadto możliwe burze wraz z opadami nawalnymi deszczu i porywistym wiatrem do południa na wschodzie, a po południu na zachodzie i południu" - informuje informuje Marek Gołkowski, synoptyk Albedo, dostarczający prognozy dla polsatnews.pl.

 

Synoptycy Albedo prognozują burze i deszcz nie tylko w środę, lecz również w kolejnych dniachAlbedo/Polsatnews.pl
Synoptycy Albedo prognozują burze i deszcz nie tylko w środę, lecz również w kolejnych dniach

 

Z południa, południowego zachodu i zachodu będzie do nas napływać wilgotne i jeszcze chłodniejsze powietrze polarne-morskie. To sprawi, że wartości na termometrach nie zachwycą.

 

W czwartek niemal wszędzie będzie najwyżej kilkanaście stopni, a tylko na krańcach południowo-wschodnich do około 20 st. C. Mało przyjemnie zrobi się miejscami na północy i terenach podgórskich, gdzie nie będzie więcej niż 13-14 st. C - wynika z prognoz IMGW.

 

ZOBACZ: Rozpoczyna się prawdziwa pogodowa seria. Jeden miesiąc zdecydowanie się wyróżni

 

Sytuacja pogodowa nieco poprawi się w piątek, kiedy wystąpią większe przejaśnienia, jednak wciąż przelotnie popada deszcz, a po południu wrócą lokalne burze. Wciąż będzie chłodno: przeważnie od 16 do 19 st. C, na nad morzem i terenach podgórskich o kilka stopni mniej. Wiatr podczas burz w porywach osiągnie do 55 km/h.

 

Do końca tygodnia nie powinniśmy się spodziewać zmiany na lepsze. W weekend w większości kraju wciąż będzie pochmurnie i deszczowo, z lokalnymi burzami najpierw w centrum u na wschodzie, a potem głównie na północnym wschodzie.

 

Przez kolejne dni będzie nie tylko mokro, lecz również dość chłodno, przeważnie nie więcej niż kilkanaście stopniAlbedo/Polsatnews.pl
Przez kolejne dni będzie nie tylko mokro, lecz również dość chłodno, przeważnie nie więcej niż kilkanaście stopni

Cały czas nawet w najcieplejszych godzinach dnia będzie od 14 do 18-19 st. C. Tego typu warunki mogą też utrzymać się przynajmniej na samym początku przyszłego tygodnia.

Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie