Belfast w ogniu. Zamieszki po brutalnym ataku nożownika
We wtorek setki demonstrantów wyszły na ulice Belfastu w Irlandii Północnej po tym, jak policja oskarżyła Sudańczyka o napaść z użyciem noża, w wyniku której ofiara odniosła poważne obrażenia. Nagranie ataku zostało opublikowane w mediach społecznościowych. Na ulicach miasta podpalano pojazdy, a niektórzy mieszkańcy musieli zostać ewakuowani z domów.

Zamaskowane grupy protestujących gromadziły się we wtorek w różnych punktach miasta, na co policja zareagowała, wysyłając pojazdy opancerzone - donosił Reuters. Podczas zamieszek doszło do podpaleń. BBC informowało, że grupa stu mężczyzn wyważyła drzwi i wybiła okna jednego z domów. Płonęły pojazdy - w tym radiowóz i autobus - i budowane barykady, ogień zajmował budynki.
Irlandia Północna. Zamieszki w Belfaście po ataku nożownika
Irlandzki nadawca RTE przekazał, że ofiara wtorkowego ataku, mężczyzna w wieku około 40 lat, nadal znajduje się w szpitalu. Jego stan jest ciężki - rany odniósł poważne obrażenia oczu, twarzy i pleców. Na nagraniu, które obiegło sieć, widać, jak grupa osób próbowała odeprzeć napastnika przed przybyciem policji. Funkcjonariusze przyznali, że to właśnie im udało się uratować życie mężczyzny.
ZOBACZ: Atak w Nowym Jorku tuż przed wizytą Trumpa. Nożownik ranił pięć osób
Służby poinformowały, że według ustaleń sprawca ataku mieszkał w Wielkiej Brytanii, gdzie uzyskał pozwolenie na pobyt we wrześniu 2023 r. po złożeniu wniosku o azyl. W lutym 2026 r. podróżował autobusem z Dublina do Belfastu. Do stolicy Irlandii przyleciał z Paryża w nieznanym terminie.
"Nie ma śladu po tym podejrzanym w żadnej z naszych baz danych bezpieczeństwa narodowego i nie był on znany Policji Irlandii Północnej" - przekazał komendant Jon Boutcher. Liderzy głównych partii politycznych Irlandii Północnej jednomyślnie potępili atak, nazywając go "przerażającym", i apelowali o spokój, twierdząc, że zamieszki jedynie zaszkodzą społeczności.
Protesty w Belfaście. Płonęły pojazdy, mieszkańcy ewakuowani z domów
Północnoirlandzkie służby strażackie i ratownicze przekazały, że niektórzy mieszkańcy musieli ze względów bezpieczeństwa zostać ewakuowani z domów, które zajęły się ogniem. "Konieczne było wysłanie dodatkowych 21 jednostek straży pożarnej z całej Irlandii Północnej" - wskazano w komunikacie.
ZOBACZ: Setki zatrzymanych i ranni policjanci. Zamieszki we Francji po zwycięstwie PSG
- Wykorzystują (sprawcy zamieszek - red.) prawdziwy ból, troskę i gniew odczuwane przez ludzi do swoich błędnych celów. Nie ma miejsca dla zamaskowanych bandytów, którzy wychodzą na ulice, grożą, zastraszają, zakłócają porządek i powodują bezsensowne zniszczenia - twierdzenie, że robią to dla dobra Irlandii Północnej, jest po prostu nieszczere - powiedziała w reakcji na te zdarzenia północnoirlandzka ministra sprawiedliwości Naomi Long.
Czytaj więcej