Trela wskazuje scenariusz w PiS. "Oni sobie skoczą do gardeł"
- Oni sobie skoczą do gardeł - mówił we wtorkowym "Graffiti" wiceprzewodniczący Nowej Lewicy Tomasz Trela, przewidując, jak może ukształtować się sytuacja w Prawie i Sprawiedliwości, kiedy przewodnictwo nad partią przestanie pełnić Jarosław Kaczyński. - Wiem, że czekają tylko na ten moment - powiedział poseł, zabierając następnie głos w sprawie Wołodymyra Zełenskiego oraz Zbigniewa Ziobry.

- Tam jest już taka nienawiść. Tam już jest taka zapalczywość. Tam już jest taki pęd do tego, żeby przejąć schedę po Jarosławie Kaczyńskim, że tutaj już nikt nie odstawi nogi nawet na krok - stwierdził poseł Nowej Lewicy Tomasz Trela, odnosząc się do sytuacji w PiS. Zaznaczył, że taki obraz wynika z jego rozmów "z jednymi i drugimi", mając na myśli rywalizujące ze sobą frakcje Mateusza Morawieckiego oraz Przemysława Czarnka.
Tomasz Trela o możliwym scenariuszu w PiS. "Oni sobie skoczą do gardeł"
- Wiem, że czekają tylko na ten moment, kiedy Jarosław Kaczyński powie: Ja już odpuszczam, ja już mam dosyć, ja już nie mam siły i oni sobie już skoczą do gardeł - ocenił Trela. Zdaniem gościa Marcina Fijołka "nie będzie już żadnego zjednoczonego frontu" w PiS, odpowiadając na pytanie o możliwe połączenie sił frakcji ugrupowania.
ZOBACZ: Ministra chwali ruch Nawrockiego. "Stanowcza reakcja była konieczna"
W tym kontekście Trela skomentował wspólny poniedziałkowy wiec Morawieckiego oraz Czarnka. - To zawsze jest tak, że jeżeli są dwie zwaśnione grupy, które silnie ze sobą rywalizują, to przychodzi taki moment, że oni próbują się do siebie zbliżyć i omamić opinię publiczną - zobaczcie, jesteśmy razem - wyjaśniał.
Gość "Graffiti" przewidywał, że "przestrzeni kilku następnych dni, tygodni, jak tylko nadarzy się okazja, jedni dla drugich będą wrogami i będą znowu siebie politycznie opłacać". W odpowiedzi na założenie prowadzącego, że polityczny "topór da się czasami zakopać", a Lewicy, mimo sporów w przeszłości, udaje się współpracować, Trela oświadczył, że "my na Lewicy jesteśmy mądrzy, a w PiS tej mądrości brakuje". - Jarosław Kaczyński zrobił fundamentalny błąd. On uważał, że będzie wiecznie rządził - ocenił.
WIDEO: Trela wskazuje scenariusz w PiS. "Oni sobie skoczą do gardeł"

Trela, zapytany także o scenariusze dotyczące ewentualnej koalicji PiS oraz Konfederacji Brauna po wyborach w 2027 r., powiedział, że nie należy ufać w tej kwestii zapowiedziom Kaczyńskiego. - Jeżeli będzie dane, to Jarosław Kaczyński pójdzie pod pachę z Grzegorzem Braunem, zrobi Grzegorza Brauna ministrem, na przykład kultury, i będą szerzyć antyeuropejską tezę, że trzeba wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej, bo taki jest Jarosław Kaczyński i proszę nie wierzyć w te zapewnienia, i te takie mgliste przepowiednie, że on z Braunem nigdy - wskazał.
Wiceprzewodniczący Nowej Lewicy o decyzji Zełenskiego. "To jest haniebne"
Trela zabrał także głos w sprawie kontrowersji związanych z decyzją Zełenskiego, który postanowił jednej z jednostek wojskowych nadać imię "Bohaterów UPA". Część polityków, w tym prezydent Karol Nawrocki, postulują w związku z tym odebranie przywódcy Ukrainy Orderu Orła Białego.
- Dobrze, że prezydent dał wyraz swojego niezadowolenia, bo wszyscy Polacy są niezadowoleni z tego, co zrobił Zełenski. To jest haniebne, to jest niegodziwe i to nigdy nie powinno mieć miejsca - mówił Trela. W poniedziałek w tej sprawie spotkała się kapituła Orderu Orła Białego. - Kapituła się wypowiedziała, pan prezydent podejmie decyzję, ale w sumie to nie wiemy ani co kapituła napisała w tej opinii, ani co zdecyduje prezydent - wskazał poseł.
ZOBACZ: Zełenski bez Orderu Orła Białego? Tajemniczy komunikat po zebraniu kapituły
Jego zdaniem odebranie Zełenskiemu orderu danego mu "jako przedstawicielowi narodu ukraińskiego za to, że heroicznie bronią niepodległości swojego kraju przed zbrodniarzem Putinem, to jest krok ostateczny". - Pierwszy rękę powinien tutaj wyciągnąć Zełenski, bo to jest jego sprawa, żeby żyć dobrze z naszym krajem, żeby Polska dalej go wspierała, ale ja bym do takich ostateczności się nie uciekał na tym etapie - oświadczył Trela.
Ocenił przy tym, że "teraz wszystko w rękach prezydenta Karola Nawrockiego, bo to on był inicjatorem odebrania tego orderu i to on powinien z Zełenskim porozmawiać".
Czy Ziobrę czeka Trybunał Stanu? Trela: My nie możemy odpuścić
Prowadzący zapytał również Trelę o działania podejmowane w sprawie Zbigniewa Ziobry i zaplanowane na wtorek posiedzenie Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej dotyczące wniosku o Trybunał Stanu dla byłego ministra sprawiedliwości. - Tutaj opinia publiczna musi mieć wiedzę, że my jesteśmy w tym bardzo konsekwentni. Mimo tych ucieczek, mimo tych kłód rzucanych pod nogi, mimo to, że Ziobro jest takim politycznym gangsterem - wskazał poseł.
ZOBACZ: Europejski Nakaz Aresztowania dla Ziobry. Sprawę rozpozna nowy sędzia
- Gdybyśmy my teraz odpuścili, to każdy, każdy spod znaku PiS, Konfederacji czy Konfederacji Brauna mógłby powiedzieć tak: Mogę zrobić wszystko, bo oni nie mają determinacji, nie mają siły - ocenił Trela. Dodał, że "polityczni gangsterzy", jak nazwał Ziobrę poseł, "uciekają do pewnego momentu i do pewnego czasu". - Budzą się któregoś dnia w tej swojej dziupli, gdzie uciekli i widzą, że nad nimi stoją funkcjonariusze i mówią: No teraz pana zabieramy. I tak, taki los spotka Zbigniewa Ziobrę - zapowiedział.
Czytaj więcej