Tragiczny wypadek w Ząbkach. Prokuratura chce aresztu dla kierowcy taksówki z Turcji
Prokuratura Rejonowa w Wołominie skierowała do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie 37-letniego obywatela Turcji, podejrzanego o spowodowanie tragicznego wypadku na granicy Zielonki i Ząbek. W zdarzeniu zginęło dwóch młodych mężczyzn, a trzeci doznał obrażeń realnie zagrażających życiu. Podejrzanemu grozi do ośmiu lat więzienia.

Jak przekazała prokurator Karolina Staros, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, w poniedziałek śledczy przeprowadzili czynności z podejrzanym i zdecydowali o skierowaniu do Sądu Rejonowego w Wołominie wniosku o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Polsat News ustalił, że posiedzenie aresztowe odbędzie się o 10:00 we wtorek.
Ząbki. 37-letni Turek odpowie za spowodowanie tragicznego wypadku
37-letni Bayram A. usłyszał zarzut naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Według prokuratury podejrzany miał m.in. nie dochować szczególnej ostrożności, niewłaściwie obserwować drogę, nie dostosować techniki i taktyki jazdy do panujących warunków oraz zmienić pas jazdy wbrew sygnałom świetlnym nadawanym dla jego pasa.
Postanowienie o przedstawieniu zarzutów zostało ogłoszone podejrzanemu, po czym został on przesłuchany. 37-latek nie odpowiedział na pytanie, czy przyznaje się do popełnienia zarzucanego mu czynu, i odmówił składania wyjaśnień.
ZOBACZ: Tragiczny wypadek w Ząbkach. Brawurowy manewr zakończył się śmiercią dwóch osób
Kierowca hondy został zatrzymany bezpośrednio po zdarzeniu. Badanie na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu wykazało, że był trzeźwy.
Czyn zarzucony Bayramowi A. został zakwalifikowany m.in. z art. 177 par. 2 Kodeksu karnego, dotyczącego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Podejrzanemu grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Nie żyje dwóch młodych mężczyzn. 37-letni obywatel Turcji w rękach policji
Do wypadku doszło 6 czerwca na skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Szwoleżerów na granicy Ząbek i Zielonki. Jak przekazała Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga, w zdarzeniu brały udział dwa samochody: honda kierowana przez 37-letniego Bayrama A. oraz audi, którym podróżowały trzy osoby.
Z ustaleń śledczych wynika, że kierowca hondy, znajdując się na prawym skrajnym pasie dwujezdniowej ulicy Piłsudskiego, podjął manewr zawracania. Gdy przekraczał lewy skrajny pas, w jego pojazd uderzyło audi, które wjeżdżało na skrzyżowanie przy zielonym świetle.
Siła uderzenia była ogromna. Audi uderzyło następnie w latarnię sygnalizacji świetlnej i rozpadło się na dwie części oraz szereg mniejszych elementów. Fragmenty pojazdu przeleciały w kierunku drugiej jezdni ulicy Piłsudskiego i uderzyły w znajdujące się tam samochody.
Dwie osoby podróżujące audi zmarły tego samego dnia po przewiezieniu do szpitali i udzieleniu im pomocy medycznej. Trzecia osoba odniosła obrażenia skutkujące chorobą realnie zagrażającą życiu. Według prokuratury pięć osób znajdujących się w pojazdach na drugiej jezdni zostało narażonych na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.
Czytaj więcej