Dziewczynka wypadła z okna na 11. piętrze. Lekarze przekazali nowe informacje

aktualizacja: Polska

Lekarze z bydgoskiego szpitala przekazali nowe informacje w sprawie stanu pięcioletniej dziewczynki, która w piątek wypadła z okna znajdującego się na 11. piętrze włocławskiego wieżowca. Z dzieckiem w mieszkaniu przebywała matka, która ze względu na swój stan nie była zdolna do sprawowania odpowiedniej opieki nad pięciolatką. Kobieta usłyszała zarzuty.

Widok z dołu na wielopiętrowy budynek mieszkalny z rzędem okien i częścią drzewa.
Polsat News
Włocławek. Dwuletnia Zosia wypadła z okna na 11. piętrze, jej stan jest bardzo ciężki

Stan pięcioletniej dziewczynki, która w piątek wypadła z okna na 11. piętrze wieżowca we Włocławku i została przetransportowana śmigłowcem do Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 w Bydgoszczy, jest bardzo ciężki, ale stabilny - poinformowała w sobotę rzeczniczka lecznicy Marta Laska.

Włocławek. Dziewczynka wypadła z okna na 11. piętrze

Do zdarzenia doszło w piątek przed południem na osiedlu Południe. Jak podała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Włocławku Małgorzata Kręcicka, pięcioletnia Zosia przebywała w mieszkaniu z 21-letnią matką Wiktorią D., która spała i była pod wpływem alkoholu. Wyniki badań matki wykazały około promila alkoholu w organizmie, a ich wysokość była rosnąca. Rzeczniczka zaznaczyła, że według bardzo wstępnych ustaleń kobieta mogła znajdować się również pod wpływem narkotyków.

 

ZOBACZ: Dziewczynka spadła z 11. piętra. Tragedia we Włocławku

 

Dziecko zostało przetransportowane śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 im. dr. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy. Rzeczniczka szpitala powiedziała, że dziewczynka trafiła do centrum urazowego placówki, a obecnie znajduje się na oddziale intensywnej opieki medycznej dla dzieci. Lekarze oceniają jej stan jako bardzo ciężki, ale stabilny.

Matka pięciolatki zatrzymana. Prokuratura wszczęła śledztwo

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Włocławku Małgorzata Kręcicka poinformowała, że w sobotę prokurator prowadzący śledztwo przedstawił Wiktorii D. zarzut z art. 160 par. 2 kk w zbiegu z art 156 par. 2 kk. Pierwszy z przepisów dotyczy narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez osobę zobowiązaną do opieki (zagrożenie od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności), a drugi - nieumyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu (zagrożenie do 3 lat pozbawienia wolności).

 

Wiktoria D. przyznała się do winy i złożyła obszerne wyjaśnienia. Prokurator wystąpił do sądu o aresztowanie podejrzanej na 3 miesiące. 

Maria Literacka / mjo / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie