Triumf Polki nad Rosjanką. Maja Chwalińska w półfinale wielkoszlemowego French Open
Polska tenisistka Maja Chwalińska awansowała do półfinału wielkoszlemowego turnieju French Open po zwycięstwie z Rosjanką Anną Kalinską 7:6, 6:3. To największy sukces w karierze Polki, która rozpoczęła tegoroczną edycję od startu w kwalifikacjach.

Niespodziewaną rywalką Mai Chwalińskiej w półfinale wielkoszlemowego French Open będzie Diana Sznajder. Rosyjska tenisistka, rozstawiona z numerem 25., pokonała w ćwierćfinale liderkę światowego rankingu, Białorusinkę Arynę Sabalenkę 3:6, 7:5, 6:0.
To największy sukces w karierze 22-letniej Sznajder, która - podobnie jak Polka - zadebiutuje w wielkoszlemowym półfinale.
Czwartkowy półfinał będzie drugim spotkaniem Chwalińskiej ze Sznajder, w 2022 roku w półfinale turnieju w Stambule Rosjanka wygrała 6:4, 6:4.
French Open. Maja Chwalińska zagra w półfinale
Maja Chwalińska dopiero po raz trzeci w karierze gra w zasadniczej części wielkoszlemowego turnieju. W 2022 roku była w 2. rundzie Wimbledonu, a w 2025 przegrała swój pierwszy mecz w Australian Open.
Za awans do półfinału Chwalińska liczyć na nagrodę w wysokości 750 tysięcy euro, czyli ok. 870 tys. dolarów. Przed rozpoczęciem zmagań w stolicy Francji z tytułu premii za występy na korcie - według oficjalnych danych - zarobiła 864 tys. USD.
- Szczerze mówiąc nie wiem, co się dzieje. Wiem, że się powtarzam, ale każdy kolejny mecz jest tutaj dla mnie szalony, więc jestem bardzo wdzięczna za to - powiedziała po meczu półfinalistka turnieju.
- W środku nie do końca jestem spokojna, ale cieszę się, że tak to wygląda z zewnątrz. Zdecydowanie byłam jednak zdenerwowana. To normalne, zależy mi, więc jestem zestresowana. Ale staram się skoncentrować na swojej pracy i na mojej grze. Cieszę się, że to mi się udało. Gram z najlepszymi zawodniczkami na świecie, więc nie będę się z nimi porównywać - dodała.
Życiowy sukces Chwalińskiej. Premier i minister sportu z gratulacjami
"Maja, zrobiłaś nam wszystkim piękny polski dzień!" - napisał w mediach społecznościowych premier Donald Tusk, gratulując zwycięstwa polskiej zawodniczce.
Swój wpis z gratulacjami zamieścił także minister sportu Jakub Rutnicki.
"Ogromne gratulacje dla pani Mai Chwalińskiej! Cały sportowy świat podziwia pani wyczyn. Niesamowita droga i wielkie serce do walki. Duma!" - przekazał polityk.
Do głównej fazy tegorocznych zawodów Chwaliśka awansowała po przebrnięciu przez kwalifikacje. W pierwszej rundzie Polka sensacyjnie ograła Chinkę Qinwen Zheng, złotą medalistkę igrzysk olimpijskich.
Następie poradziła sobie z Elise Mertens, Marią Sakkari, Diane Parry, a w środowym ćwierćfinale z Anną Kalinską.
W tegorocznym turnieju singlowym French Open kobiet brały też udział trzy inne polskie zawodniczki - Iga Świątek odpadła w 1/8 finału, po wcześniejszej wygranej z Magdą Linette. Magdalena Fręch przegrała swój mecz w 2. rundzie.
Czytaj więcej