Niedźwiedź w kolejnej polskiej miejscowości. Władze apelują do mieszkańców
Władze Piwnicznej-Zdroju zwróciły się do mieszkańców w sprawie pojawienia się w mieście niedźwiedzia. "Apeluje się do wszystkich osób o zachowanie ostrożności oraz zastosowanie się do wskazówek (...) w przypadku spotkania zwierzęcia" - przekazano. W Bieszczadach prowadzona jest akcja odławiania niedźwiedzi po tragicznym ataku w Płonnej, gdzie w wyniku ataku tego zwierzęcia zginęła kobieta.

"W związku z informacjami przekazanymi przez mieszkańców dotyczącymi pojawienia się niedźwiedzia w okolicach byłego ośrodka Poprad (ul. Krakowska) apeluje się do wszystkich osób o zachowanie szczególnej ostrożności oraz zastosowanie się do wskazówek dotyczących postępowania w przypadku spotkania zwierzęcia" - przekazał burmistrz Piwnicznej-Zdroju Tomasz Michałowski.
Ośrodek, o którym wspomniał burmistrz, to pustostan znajdujący się nieopodal ruchliwej drogi krajowej nr 87. W niedużej odległości zlokalizowany jest cmentarz oraz kąpielisko na Radwanowie. Za budynkiem przepływa natomiast rzeka Poprad. To okolica, w której często można spotkać turystów oraz mieszkańców.
W rozmowie z Interią nadleśniczy Andrzej Myśliwiec potwierdził, że w środę napływały do niego sygnały od policji oraz lokalnych władz w sprawie niedźwiedzia. Dodał, przedstawiciele gminy zobowiązali się do przesłania zdjęć niedźwiedzi.
- Żadne zdjęcia do mnie do tej chwili nie dotarły - powiedział. Nadleśniczy zaznaczył, że dotarły do niego sygnały o dwóch niedźwiedziach. - Na razie nie jestem w stanie potwierdzić ani zaprzeczyć tym doniesieniom - przekazał.
Władze Piwnicznej-Zdroju wydały komunikat. Ostrzeżenie przed niedźwiedziami
Władze przekazały mieszkańcom jak powinni postąpić, kiedy spotkają niedźwiedzia. "Rób wszystko, aby nie zaskoczyć niedźwiedzia, poruszając się po lesie, śpiewaj, rozmawiaj, pogwizduj" - przekazano.
Dodano, że drapieżnika nie powinno się prowokować. Kiedy staniemy z nim twarzą w twarz, powinniśmy zachować spokój i powoli się wycofać. Niezalecane jest spoglądanie mu w oczy.
Przekazano, że na co dzień należy poruszać się po wyznaczonych drogach i szlakach, unikając terenów nieoświetlonych. Dodatkowo warto nasłuchiwać odgłosów i obserwować teren. "Niedźwiedź się usunie lub da znać, że jest w pobliżu" - czytamy w komunikacie.
ZOBACZ: Niedźwiedź rzucił się na mężczyznę, ministerstwo reaguje. Prace nad zmianą prawa
Dla własnego bezpieczeństwa w pobliżu zabudowań nie powinniśmy także zostawiać jedzenia czy wyrzucać odpadków spożywczych. Pozostawione resztki mogą zwabić niedźwiedzia.
"Gdy widzisz, że dojdzie do bezpośredniego ataku, postaraj się odwrócić uwagę niedźwiedzia, kładąc przed sobą jakiś przedmiot (plecak, kurtkę, coś znacznego). Jeśli to nie pomoże, połóż się na brzuchu lub w pozycji embrionalnej. Rękami osłaniaj szyję i głowę. Kiedy atak ustanie, pozostań w pozycji leżącej i poczekaj, aż niedźwiedź oddali się definitywnie" - zaznaczono.
Akcja w Bieszczadach. Rozpoczęto odławianie niedźwiedzi
W Bieszczadach trwa akcja odławiania niedźwiedzi. To reakcja na tragiczny atak w Płonnej, gdzie zginęła 58-latka. Drapieżnik zaatakował kobietę w kompleksie leśnym.
Do tej pory udało się schwytać osiem niedźwiedzi brunatnych. Siedem z nich zostało wyposażonych w obroże GPS, a dwa najbardziej uciążliwe drapieżniki relokowano w odległe kompleksy leśne. Jeden młody niedźwiedź został oznakowany mikrochipem.
