"Legendarny" sum z jeziorka w Warszawie wyłowiony. Policja zatrzymała 57-latka
57-letni obywatel Ukrainy mający mieć związek ze sprawą wyłowienia 183-centymetrowego suma z jeziorka Balaton na warszawskim Gocławiu, został zatrzymany przez policję. Wcześniej w mediach społecznościowych pojawiły się nagrania przedstawiające akt kłusownictwa w środku stolicy.

Do zdarzenia doszło 30 maja. Jak wynika z relacji w mediach społecznościowych, gdzie pojawiły się również nagrania, dwóch mężczyzn poruszało się po jeziorku Balaton rowerem wodnym. Jeden z nich miał wędkę, przy pomocy której wyłowił pływającego w akwenie od ok. 20 lat mierzącego 183 cm suma.
Ryba była dobrze znana okolicznym mieszkańcom. Już w przeszłości zdarzało się, że miejscowi wędkarze wyławiali osobnika, jednak z uwagi na jego "legendarny" status, okaz był uwalniany z haczyka i wpuszczany z powrotem do wody. Tym razem jednak tak się nie stało, a ryba - bez dostępu do wody - skończyła w bagażniku samochodu.
20-letni sum gigant wyłowiony. Policja zatrzymała 57-letniego Ukraińca
Internauci, którzy mieli być obecni przy zdarzeniu, przekonywali, że działanie mężczyzn spotkało się z natychmiastowym protestem ze strony naocznych świadków. Ci mieli jednak podobno nie reagować na wyrazy oburzenia, a sum został zapakowany do auta i wywieziony w nieznanym kierunku.
Jak informują funkcjonariusze z Komendy Rejonowej Policji VII w Warszawie, mężczyzna, który może mieć związek ze sprawą został już zatrzymany. To 57-letni obywatel Ukrainy. - Czynności zostały podjęte na podstawie doniesień medialnych - przekazała w rozmowie z polsatnews.pl podinsp. Joanna Węgrzyniak.
ZOBACZ: Niemieccy gospodarze obwiniają Polaków. Zniknęły setki sztuk bydła
Mundurowi z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego mają wyjaśnić wszelkie okoliczności zdarzenia. Jak poinformowała nas przedstawicielka policji, jest jednak za wcześnie, by mówić o tym, jakie ewentualnie konsekwencje grożą sprawcy.
Ponury los "legendarnej" ryby z jeziorka na warszawskim Gocławiu
- Możemy tutaj domniemywać, że będziemy mieć do czynienia z sytuacją, że mężczyzna ten złowił tę rybę w okresie ochronnym, kiedy sum podlegał ochronie i nie należało prowadzić odłowów, i możemy tutaj podejrzewać, że będziemy mieć do czynienia też ze znęcaniem się nad zwierzętami ze względu na przewożenie ryby bez dostępu do wody - przekazała nam podinsp. Joanna Węgrzyniak.
Okres ochronny suma obowiązuje w stolicy od 1 stycznia do 31 maja.
ZOBACZ: Od lat bezskutecznie sadzili drzewa na Saharze. Pomogły żółwie
Wędkarze zwracają również uwagę na nieprzepisowy sposób połowu. Chodzi o rower wodny, którym poruszał się sprawca. Zgodnie z prawem, jednostka służąca do łowienia mierząca więcej niż 7,5 metra powinna zostać wcześniej zarejestrowana w urzędzie miasta.
Czytaj więcej