Od lat bezskutecznie sadzili drzewa na Saharze. Pomogły żółwie
Miliony posadzonych drzew usychały, miliony dolarów szły w piasek. Przez dekady walka z pustynnieniem Sahary kończyła się fiaskiem. Przełom przyniosło wypuszczenie 500 żółwi. Pięć lat później widać efekty.

Pustynnienie (degradacja ekosystemów na terenach suchych) jest jednym z największych problemów Afryki. Według danych Organizacji Narodów Zjednoczonych tempo pustynnienia gruntów przyspieszyło 30-35 razy w porównaniu z poziomem historycznym.
Głównym symbolem walki z tym procesem stał się Wielki Zielony Mur. Ambitny projekt Unii Afrykańskiej z 2007 r., mający na celu posadzenie gigantycznego pasa lasu w poprzek kontynentu. Piękna z założenia inicjatywa nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Miliony posadzonych drzew schły z powodu suszy i braku wody. Problemem była również skorupa gleby, która nie przepuszczała wilgoci. Deszcz po prostu po niej spływał.
ZOBACZ: Zobaczyli to w kosmosie. Przeczy naukowej wiedzy
Jak wynika z badania opublikowanego w 2025 roku w piśmie Land Use Policy, spośród 36 działek zalesiania zbadanych w północnym Senegalu jedynie dwie wykazały wyraźne oznaki zazieleniania.
Zwykłe ludzkie działania zawiodły, ale tam, gdzie człowiek nie może sobie poradzić, pomoże natura.
Pancerny desant, czyli żółwie w akcji
W 2021 roku badacze wypuścili 500 żółwi pustynnych (Centrochelys sulcata) na zniszczone tereny wzdłuż południowej granicy Sahary (obszary Sahelu). Zwierzęta sprowadzono ze specjalnych ośrodków hodowlanych i rezerwatów.
Wybór tego gatunku nie był przypadkowy. Żółw pustynny to największy żółw lądowy Afryki, ważący od 45 do 100 kg. Zwierzę potrafi przystosować się do iście zabójczych warunków panujących na Saharze. Aby schronić się przed słońcem, kopie dołki oraz drąży w ziemi tunele o długości przekraczającej nawet 15 metrów.
ZOBACZ: Stawiasz na góry czy morze? Wybór mówi bardzo dużo o twojej osobowości
Przebijając zwartą skorupę gleby, tworzy dołki i tunele w krajobrazie, które podczas rzadkich deszczy skutecznie zatrzymują wodę. Wilgoć zamiast spływać, wsiąka głęboko w grunt. Dzięki temu nasiona uśpione na utwardzonej powierzchni lub przyniesione przez wiatr znajdują w pobliżu nory odpowiednie warunki, aby wykiełkować. Poza tym żółwie zjadają rośliny, a nasiona po przejściu przez układ pokarmowy trafiają do ziemi wzbogaconej naturalnym nawozem.
Średnio co miesiąc naukowcy oraz zespoły biologów badają strukturę gleby, wilgotność wokół nor oraz tempo odradzania się lokalnej roślinności.
Sukces widoczny z orbity
Wypuszczenie "ekipy budowlanej" składającej się z żółwi przyniosło widoczne efekty. Zdjęcia satelitarne zarejestrowały zielone plamy wyrastające przez piasek. Wokół żółwich nor odradzają się odporne na suszę akacje i pustynne sukulenty. Można to samemu sprawdzić wpisując w Google Maps: 15°59'00.0"N 15°13'00.0"W.
Google MapsW ślad za roślinnością przyszła też fauna - drobne jaszczurki, chrząszcze i ptaki, w tym pustułki i drobne ptaki wędrowne.
Jest jednak pewien paradoks. Żółw pustynny, który pomaga odradzać się Saharze, sam jest gatunkiem zagrożonym wyginięciem. IUCN szacuje, że w ciągu 90 lat (czyli trzech pokoleń tego gatunku) populacja może spaść o 50-75 proc. Gatunek prawdopodobnie wyginął już w kilku krajach, m.in. w Kamerunie i Togo. Głównym zagrożeniem jest utrata siedlisk, odpowiada za ok. 60 procent wymierania gatunku.
Google MapsBibliografia:
- Zhu, L. A., Ndiaye, A., Dahm, R., Mauclaire, M. & Boas, I. (2025). Africa’s Great Green Mirage? Assessing the disconnect between global finance and local implementation in Africa’s Great Green Wall, Land Use Policy, 157. 107670. doi:10.1016/j.landusepol.2025.107670