Ważna umowa dla Polski. Tusk wyjaśnił jej znaczenie

Polska

Premierzy Donald Tusk i Keir Starmer podpisali w środę w Northolt pod Londynem traktat o partnerstwie w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności. Porozumienie obejmuje m.in. współpracę militarną, wspólne ćwiczenia wojskowe oraz rozwój współpracy przemysłów zbrojeniowych.

Dwóch mężczyzn w garniturach stoi za stołem, trzymając dokumenty. Na stole stoją szklanki z wodą i bukiet kwiatów. W tle widoczne są flagi Polski i Wielkiej Brytanii oraz fragment samolotu.
X-Donald Tusk
Premier Donald Tusk i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer podpisali traktat o współpracy

Jak informowała wcześniej Kancelaria Premiera, dokument zakłada również współpracę w zakresie zwalczania zagrożeń hybrydowych, dezinformacji i nielegalnej migracji. Porozumienie obejmuje także cyberbezpieczeństwo oraz bezpieczeństwo infrastruktury morskiej, energetycznej i zdrowotnej.

Traktat Polski i Wielkiej Brytanii. Współpraca ws. obrony i nowych technologii

- Ten traktat wyznacza ramy dla współpracy militarnej, w przemyśle zbrojeniowym i w kwestiach cyberbezpieczeństwa - mówił wcześniej Donald Tusk. Premier podkreślał, że Polska będzie współpracować z Londynem nad najnowocześniejszymi technologiami dotyczącymi dronów, obrony powietrznej i cyberbezpieczeństwa.

 

- Zjednoczone Królestwo i Rzeczpospolita podtrzymują na najwyższym poziomie współpracę pomiędzy naszymi rządami, państwami i narodami w zakresie bezpieczeństwa i obrony. Bardzo się cieszę, że bez trudu odnaleźliśmy wspólny język, nie tak typowy dla dyplomatycznych sojuszy - mówił Donald Tusk w oświadczeniu wygłoszonym po podpisaniu dokumentu.

 

Szef polskiego rządu zaznaczył również, że już w jednym z pierwszych zapisów traktatu obie strony wskazują Rosję jako długoterminowe zagrożenie strategiczne dla Polski, Wielkiej Brytanii i całego NATO.

 

Według komunikatu Downing Street porozumienie zakłada m.in. wspólną produkcję pocisków obrony powietrznej średniego zasięgu nowej generacji, szeroko zakrojone ćwiczenia wojskowe oraz współpracę przy rozwoju systemów obrony powietrznej i przeciwrakietowej.

 

Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer ocenił, że traktat będzie "największym od pokolenia krokiem naprzód we wzajemnych relacjach w zakresie obrony i bezpieczeństwa".

 

ZOBACZ: Zniknęła Polka z pomocy humanitarnej. Jest głos z Libii

Tusk przed wylotem do Londynu: Polska musi budować sojusze

Premier Donald Tusk przed wylotem do Londynu podkreślił, że nowy traktat między Polską a Wielką Brytanią ma wzmacniać bezpieczeństwo i budować "wiarygodne sojusze", które będą odstraszać potencjalnych agresorów.

 

Jak zaznaczył szef rządu, dokument ma wynieść relacje polsko-brytyjskie na najwyższy poziom dyplomatyczny i koncentrować się przede wszystkim na współpracy militarnej, przemyśle zbrojeniowym oraz cyberbezpieczeństwie.

 

- Historia uczy nas, a geografia poucza w sposób wyjątkowo bolesny, że Polska musi budować sojusze wiarygodne. Takie, które będą przede wszystkim odstraszały ewentualnych agresorów - powiedział Donald Tusk.

"Traktat z Northolt". Tusk wyjaśnia nazwę porozumienia

Premier poinformował, że porozumienie będzie nosiło nazwę "traktatu z Northolt". Jak wyjaśnił, nazwa nawiązuje do miejsca związanego z historią polskich lotników Dywizjonu 303.

 

- Tam niedaleko znajduje się pomnik polskich lotników, jest baza. Brytyjska propozycja bardzo nam odpowiada - zaznaczył Tusk. Szef rządu podkreślił również, że Polsce zależało na wypracowaniu rozwiązań, które będą realnie zwiększać bezpieczeństwo kraju jeszcze w czasie pokoju. Dodał, że oba państwa już teraz blisko współpracują przy wsparciu Ukrainy.

 

ZOBACZ: Tusk zabrał głos po zatrzymaniach. "Będziecie siedzieć"

 

- Ten traktat wyznacza ramy dla współpracy militarnej, w przemyśle zbrojeniowym i jeśli chodzi o cyberbezpieczeństwo - powiedział premier.

 

Tusk przypomniał także, że podobne porozumienie Polska podpisała wcześniej z Francją. Jak zaznaczył, strategia rządu zakłada zacieśnianie współpracy z państwami, które są gotowe wzmacniać bezpieczeństwo Polski i Europy. Premier dodał również, że Polska prowadzi rozmowy z Niemcami dotyczące bliższej współpracy, także w obszarze militarnym.

 

ZOBACZ: "Zleciłem kontrolę". Czarzasty ogłosił decyzję ws. Ziobry

Przydacz krytykuje rząd ws. traktatu z Wielką Brytanią

Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz zarzucił rządowi brak konsultacji z ośrodkiem prezydenckim przy pracach nad traktatem z Wielką Brytanią. Jak podkreślił, prezydent jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych nie był informowany o szczegółach negocjacji.

 

- Ja oczywiście byłem w kontakcie ze stroną brytyjską i od strony brytyjskiej częstokroć miałem dużo szersze informacje na temat tego, jak przebiegają negocjacje, jak wyglądają konkretne zapisy. Nie świadczy to profesjonalizmie polskiego rządu, że unika rozmów merytorycznych na temat tak ważnych spraw, jakim jest bezpieczeństwo państwa polskiego - powiedział Przydacz.

 

Szef BPM zwrócił również uwagę, że traktat będzie wymagał ratyfikacji przez parlament, a następnie podpisu prezydenta. Kancelaria premiera informowała wcześniej, że porozumienie obejmuje m.in. współpracę w zakresie obronności, cyberbezpieczeństwa, walki z zagrożeniami hybrydowymi, dezinformacją oraz ochrony infrastruktury krytycznej.

 

Karol Płatek / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie