Ławrow zadzwonił do człowieka Trumpa. Wezwał Amerykanów do ewakuacji
Siergiej Ławrow uprzedził swojego amerykańskiego odpowiednika - sekretarza stanu Marka Rubio - o planowanej przez Kreml "serii metodycznych uderzeń" na cele w Kijowie powiązane z ukraińską armią - podał Reuters za oświadczeniem rosyjskiego MSZ. Szef rosyjskiej dyplomacji miał przypomnieć o wcześniejszych rekomendacjach i zalecić ewakuację amerykańskiego personelu.

Według oświadczenia rosysjkiego MSZ Sergiej Ławrow powiedział Marco Rubio w rozmowie telefonicznej, że decyzja została podjęta "w odpowiedzi na trwające ataki terrorystyczne reżimu w Kijowie przeciwko ludności cywilnej i obiektom cywilnym na terytorium Rosji".
Dokładniej chodzi o - jak to określono - celowy atak dronowy ukraińskich sił zbrojnych na budynek dydaktyczny i akademik w Starobilsku, do czego miało dojśc w ostatni piątek. Ukraina zaprzeczyła tym oskarżeniom i wyjaśniła, że celem ataku była jednostka kierująca atakami dronowymi.
Ławrow zadzwonił do Rubio. Kreml planuje serię ataków na Ukrainę
Dalej w oświadczeniu przekazano, że rosyjskie siły zbrojne "rozpoczynają serię metodycznych uderzeń wymierzonych w obiekty wojskowe i przemysłowe na terenie Kijowa, które są wykorzystywane na potrzeby Sił Zbrojnych Ukrainy", w związku z czym zalecono cudzoziemcom jak najszybsze opuszczenie ukraińskiej stolicy.
"Biorąc pod uwagę rozproszenie tych obiektów po całym Kijowie, ostrzegamy obywateli zagranicznych, w tym personel placówek dyplomatycznych i przedstawicielstw organizacji międzynarodowych, o konieczności jak najszybszego opuszczenia miasta. Ostrzegamy również mieszkańców stolicy Ukrainy, aby nie zbliżali się do obiektów infrastruktury wojskowej i administracyjnej reżimu Zełenskiego" - napisali przedstawiciele kremlowskiej dyplomacji.
ZOBACZ: Rosja nakazuje dyplomatom opuszczenie Kijowa. Jest reakcja polskiego MSZ
Rozmowę między szefami dyplomacji potwierdziła również strona amerykańska. Departament Stanu USA przekazał w komunikacie, że rozmowa odbyła się na prośbę Ławrowa. "Strony wymieniły poglądy na temat wojny rosyjsko-ukraińskiej, stosunków dwustronnych i sytuacji w Iranie" - napisano w komunikacie. Nie ujawniono więcej szczegółów.
W miniony weekend rosyjskie siły prowadziły intensywne ataki na obwód kijowski i stolicę. Według władz ukraińskich w nocy z soboty na niedzielę Rosja wystrzeliła 600 dronów i 90 pocisków, w tym hipersoniczny pocisk balistyczny Oriesznik. Zginęły cztery osoby, a około stu zostało rannych.