Kryzysy koalicji amunicyjnej. Połowa państw wpierających Ukrainę się wycofała

Świat

Dziewięć z 18 krajów wycofuje się z ukraińskiej koalicji amunicyjnej - podał "Financial Times". Prezydent Czech Petr Pavel podkreślił jednak, że inicjatywa jest kontynuowana, problemem natomiast staje się jej mniejszy budżet. Dostawy realizowane w ramach projektu stanowiły do tej pory około 50 proc. ukraińskich zasobów amunicji dużego kalibru.

Żołnierze w okopach obsługują ciężkie działo artyleryjskie.
AP/Evgeniy Maloletka
O połowę zmniejszyła się liczba uczestników koalicji dostarczającej Ukrainie amunicję (Zdj. ilustracyjne)

Sprawa inicjatywy, której przechodzą Czechy zaczęła komplikować się w grudniu po przejęciu władzy przez rząd Andreja Babisza. Jedną z przedwyborczych obietnic obecnego premiera było to, że Czesi nie będą musieli płacić za broń dla Ukrainy. 

Amunicja dla Ukrainy. Petr Pavel: Z inicjatywy wycofała się połowa uczestników

Według czeskiego prezydenta Petra Pavla obecnie z projektu wycofała się połowa jego uczestników. 

 

- Inicjatywa wciąż działa, ale nowym problemem jest to, że tylko około dziewięć państw członkowskich wnosi wkład finansowy - powiedział "FT" Pavel w wywiadzie opublikowanym we wtorek. 

 

"Tendencja ta budzi obawy dotyczące podziału obciążeń i przyszłości projektu zainicjowanego przez poprzedni, proeuropejski rząd, przy silnym poparciu Pavla" - czytamy. 

Koalicja amunicyjna. Pojawiły się wątpliwości

Nie podano nazw państw, które wycofały się z inicjatywy. "FT" powołując się na zachodniego urzędnika wojskowego podał, że wśród uczestników pozostały Niemcy i niektóre z państw nordyckich. Pojawiły się jednak spore wątpliwości między państwami, które nadal wspierają Kijów. 

 

ZOBACZ: Rosja i Ukraina mówią tu jednym głosem. Wskazano na USA

 

"Niektóre kraje uważają teraz za dziwne płacenie za coś, co nie jest nawet należycie wspierane przez polityków rządzących kraju wiodącego" - przekazało źródło brytyjskiego dziennika. 

Szczyt NATO w Ankarze. Petr Pavel chce poruszyć temat

Prezydent Czech zaznaczył, że w ramach wsparcia Ukraina otrzymuje około 50 proc. amunicji dużego kalibru. - Więc w tym sensie nie da się jej łatwo zastąpić niczym innym - dodał. 

 

ZOBACZ: Porażka negocjacji Ukraina-Rosja-USA. "Do niczego nie prowadzą"

 

W połowie lutego Pavel w rozmowie z krajowymi mediami przekazał, że od początku inicjatywy Ukraina otrzymała 4,4 mln sztuk amunicji, głównie kalibru 155 mm. - Bez tej rezerwy ukraińska armia nie mogłaby prowadzić działań obronnych - ocenił wtedy.

 

Teraz prezydent Czech chce, żeby sprawa dostaw amunicji była jednym z tematów podczas lipcowego szczytu NATO w Ankarze

Andrej Babisz przeciwny. Czechy wycofały się z finansowania

Babisz po objęciu władzy pod naciskiem Pavla i przedstawicieli państw uczestniczących w projekcie zgodził się na jego kontynuowanie, ale już bez finansowania z czeskiego budżetu. 

 

Szef rządu w Pradze w rozmowie z "FT" podkreślał, że priorytetowo traktuje ograniczenie wydatków publicznych. - Nie mamy pieniędzy, więc otrzymujemy je z innych krajów, a potem dostarczamy (amunicję - red.) powiedział.

 

W trakcie ubiegłorocznej kampanii wyborczej Babisz groził całkowitym wstrzymaniem inicjatywy, zarzucając m.in. brak rzekomy brak przejrzystości w wydatkowaniu środków. 

Artur Pokorski / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie