"Nie macie prawa". Sikorski zareagował na raport rosyjskiego wywiadu
"Nie ma miejsca na akceptację gróźb Rosji wobec naszych sojuszników. Nie macie prawa fałszywie oskarżać państw bałtyckich" - zwrócił się do przedstawicieli Rosji Radosław Sikorski. Szef MSZ odpowiedział na raport rosyjskiego wywiadu, według którego Ukraina planuje atakować Rosję z terytorium Łotwy. Kreml zagroził Łotwie "sprawiedliwym odwetem", władze w Rydze zaprzeczyły rosyjskim oskarżeniom.

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski odniósł się do raportu opublikowanego we wtorek przez rosyjski wywiad cywilny. SWR oskarżyła Ukrainę i Łotwę o współpracę i zagroziła władzom Łotwy atakiem na centra dowodzenia.
ZOBACZ: Rosja grozi sąsiedniemu państwu. "NATO was nie obroni"
"Nie ma miejsca na akceptację gróźb Rosji wobec naszych sojuszników. Nie macie prawa fałszywie oskarżać państw bałtyckich. Jasne jest, kto jest agresorem, a kto ofiarą. Pozostajemy wierni zasadom Karty Narodów Zjednoczonych i Traktatu Atlantyckiego" - przekazał Radosław Sikorski za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Oskarżycielski raport rosyjskiego wywiadu. Jest odpowiedź Sikorskiego
Komunikat w sprawie raportu rosyjskiego wywiadu cywilnego opublikowało także Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Wyraziło w nim solidarność z Litwą i potępiło stronę rosyjską za "rozpowszechnianie kłamstw".
ZOBACZ: "Nie daj Bóg". Łukaszenka: Białoruś nie zaatakuje pod jednym warunkiem
"Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraża solidarność i jednoznaczne poparcie dla Łotwy i innych krajów, które znajdują się pod rosnącą presją ze strony Rosji. Potępiamy fałszywe narracje i nieuzasadnione twierdzenia rozpowszechniane przez Rosję dotyczące rzekomego wykorzystania terytorium lub przestrzeni powietrznej Łotwy lub innych sojuszników NATO przez ukraińskie drony do przeprowadzania ataków na Rosję" - przekazało Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
"Federacja Rosyjska jest agresorem, który rozpoczął niesprowokowaną wojnę przeciwko Ukrainie. Zgodnie z prawem międzynarodowym Ukraina ma pełne prawo do samoobrony. Wzywamy stronę rosyjską do zaprzestania rozpowszechniania kłamstw i wygłaszania eskalujących oświadczeń. Zdecydowanie sprzeciwiamy się groźbom wobec innych sojuszników NATO" - podał resort.
Rosja zagroziła Łotwie. Prezydent Rinkēvičs: Rosja kłamie
Aktywność szefa polskiej dyplomacji i MSZ to odpowiedź na raport opublikowany we wtorek przez rosyjską Służbę Wywiadu Zagranicznego. Cywilny wywiad oskarżył Ukrainę o planowanie uderzeń na Rosję z terytorium Łotwy. Władzom w Rydze Rosjanie zagrozili atakami odwetowymi.
"Pomimo obaw strony łotewskiej przed staniem się ofiarą uderzenia odwetowego ze strony Moskwy, władze w Kijowie przekonały Rygę do wyrażenia zgody na przeprowadzenie operacji. Ukraińcy kładli nacisk na to, że dokładne miejsce startu dronów będzie niemożliwe do ustalenia" - podała SWR.
"Pozostaje współczuć naiwności łotewskich przywódców. Współczesne środki rozpoznania pozwalają na dokładne ustalenie współrzędnych punktu startu dronów (...) Warto przy tym przypomnieć, że współrzędne centrów decyzyjnych na terytorium Łotwy są doskonale znane, a członkostwo tego kraju w NATO nie ochroni popleczników terrorystów przed sprawiedliwym odwetem" - przekazała w komunikacie SWR.
Prezydent Łotwy Edgars Rinkēvičs oraz minister spraw zagranicznych Baiba Braže jednoznacznie odrzucili oskarżenia ze strony Kremla i oskarżyły Rosję o szerzenie kłamstw. "Rosja kłamie, że Łotwa zezwoliła jakiemukolwiek państwu używać łotewskiej przestrzeni powietrznej i terytorium, aby przeprowadzać ataki na Rosją lub dowolne inne państwo" - przekazał prezydent.
Czytaj więcej