Zełenski zadrwił z planów Rosji. "Nie dysponują takim potencjałem"

Świat

"Zapoznaliśmy się z informacjami o przygotowaniach Rosji do nowych działań mobilizacyjnych" - poinformował Wołodymyr Zełenski, zaznaczając, że zgodnie z oczekiwaniami władz na Kremlu akcja ma objąć 100 tysięcy osób. "Uważamy, że na dzień dzisiejszy Rosja nie dysponuje takim potencjałem" - skontrował prezydent Ukrainy.

Władimir Putin i Wołodymyr Zełenski na tle zniszczeń wojennych.
PAP/EPA/ALEXANDER KAZAKOV/KREMLIN / POOL / AP/Vadim Ghirda / PAP/EPA/SERGEY KOZLOV / PAP/EPA/SERGEY KOZLOV
Wołodymyr Zełenski i Władimir Putin na tle zniszczeń wojennych

Wołodymyr Zełenski ujawnił te informacje w swoim środowym wpisie na platformie X, który opublikował po posiedzeniu sztabu. Jak opisał, dane wywiadowcze wskazują na to, iż Rosjanie przygotowują się do nowej ofensywy na kierunku Czernihów-Kijów.

 

ZOBACZ: Ukraina chwali się nową bronią. "Autorska konstrukcja"

 

"Przygotowujemy odpowiedzi na wszelkie możliwe scenariusze działań wroga - jeśli Rosjanie rzeczywiście odważą się na rozszerzenie agresji. Nasze siły w tym sektorze zostaną zwiększone" - zadeklarował prezydent Ukrainy.

Kolejna mobilizacja w Rosji? Zełenski podważa. "Nie dysponują takim potencjałem"

Zełenski oświadczył dodatkowo, że polecił Ministerstwu Spraw Zagranicznych Ukrainy przygotowanie "dodatkowych środków oddziaływania dyplomatycznego wobec Białorusi". W działania zostały zaangażowane także ukraińskie służby wywiadowcze. Jak ocenił polityk, państwo Alaksandra Łukaszenki może zostać wykorzystane do "rozszerzenia wojny".

 

"Jeśli chodzi o Rosję, przygotowujemy się do rozszerzenia zakresu naszych dalekosiężnych sankcji, które już okazały się bardzo skuteczne, i do bardziej namacalnego nakłonienia Rosji do ograniczenia swojej agresji" - zapowiedział Zełenski. Jak dodał, dane wywiadowcze sugerują, iż Kreml planuje kolejną mobilizację, która - zgodnie z rosyjskim planem - ma objąć 100 tysięcy osób.

 

ZOBACZ: Mołdawia chce wchłonąć zbuntowany region. "Szanse większe niż kiedykolwiek"

 

"Uważamy, że na dzień dzisiejszy Rosja nie dysponuje takim potencjałem do tajnej mobilizacji, dlatego powinniśmy spodziewać się rosyjskich decyzji politycznych w innym formacie, w tym takich jak niedawna decyzja dotycząca Naddniestrza w Mołdawii" - napisał Zełenski, odnosząc się do wydanego w ostatnich dniach dekretu umożliwiającego obywatelom spornego regionu możliwość łatwiejszego ubiegania się o rosyjskie obywatelstwo. Prezydent Mołdawii Maia Sandu twierdzi, że w ten sposób Rosja chce pozyskać obywateli, których można by wysłać na front w Ukrainie.

Alicja Krause / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie