Policja przed domem Kaczyńskiego. Jest głos z rządu
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak skomentował doniesienia dotyczące interwencji policji przed domem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. W programie "Graffiti" polityk PSL ocenił, że rzecznik PiS - Rafał Bochenek - "niepotrzebnie się egzaltuje", a sama obecność funkcjonariuszy nie powinna budzić politycznych emocji.

Sprawa dotyczy niedzielnej interwencji policji przed posesją Jarosława Kaczyńskiego. Jak przekazał rzecznik PiS Rafał Bochenek, funkcjonariusze pojawili się po zgłoszeniu dotyczącym możliwego ładunku wybuchowego na terenie posesji.
Dariusz Klimczak o interwencji policji przed domem Jarosława Kaczyńskiego
Minister infrastruktury był pytany w "Graffiti" o działania policji wokół posesji prezesa PiS. Dariusz Klimczak podkreślał, że podobne zgłoszenia zdarzają się regularnie także w innych miejscach.
- Takie sytuacje zdarzają się w bardzo wielu miejscach. W moim resorcie regularnie raz na jakiś czas pojawia się informacja o podłożeniu bomby i ta sprawa jest sprawdzana - powiedział Klimczak.
Polityk odniósł się również do reakcji polityków PiS po pojawieniu się patrolu policji. - Więc co, ogródek pana Kaczyńskiego jest eksterytorialny, poza jakąkolwiek jurysdykcją? A pojawienie się policji przy panu Kaczyńskim to jest jakiś zamach stanu? - pytał minister.
ZOBACZ: "Chcieli dokonać przeszukania". Policjanci interweniowali na posesji Kaczyńskiego
Rzecznik PiS o zgłoszeniu ws. ładunku wybuchowego
W niedzielę wieczorem przed posesją Jarosława Kaczyńskiego pojawił się patrol policji po zgłoszeniu, które miało wpłynąć drogą elektroniczną. Informację przekazał rzecznik PiS Rafał Bochenek. Klimczak ocenił, że politycy PiS niepotrzebnie nadają sprawie polityczny wymiar.
ZOBACZ: Zmiany w przeglądach samochodów, nowe obowiązki. Minister o szczegółach
- Rzecznik PiS-u niepotrzebnie się egzaltuje. Więcej spokoju, więcej troski o swojego szefa, pana prezesa, i mniej łączenia tego z jakąś niepotrzebną polityką - powiedział minister infrastruktury.
Czytaj więcej