Ukraiński dron rozbił się w kraju NATO. Akcja służb

aktualizacja: Świat

Na Litwie znaleziono rozbity dron, który prawdopodobnie należał do ukraińskiej armii - podał Reuters, cytując Narodowe Centrum Zarządzania Kryzysowego litewskiego rządu. Bezzałogowiec nie został wykryty, kiedy pojawił się w przestrzeni powietrznej tego kraju. Jak się okazało, zawierał on ładunek wybuchowy. Rano służby wznowiły poszukiwania pozostałych szczątków drona.

Samochód policyjny z oznaczeniami "POLICIJA" i symbolem Ukrainy na dachu, zaparkowany na tle lasu.
Facebook/Lietovus policjia
Litewskie służby poszukują szczątków ukraińskiego drona (Zdj. ilustracyjne)

Ukraiński dron rozbił się w niedzielę wieczorem w okolicach wsi Samane w rejonie uciańskim na Litwie. O znalezieniu rozbitego bezzałogowca poinformowali mieszkańcy. W poniedziałek rano służby wznowiły poszukiwania pozostałych szczątków bezzałogowca. 

 

Według policji szczątki drona znalazł mężczyzna, który kosił trawę. Odległość od najbliższego gospodarstwa do miejsca upadku bezzałogowca wynosi około 300 metrów.

 

- Wygląda na to, że ukraiński dron ma kilka modyfikacji, które są obecnie rozważane, ale doszliśmy do etapu, w którym nie możemy kierować się założeniami, a faktami - przekazał państwowemu nadawcy LRT szef Narodowego Centrum Zarządzania Kryzysowego (NKVC) Vilmantas Vitkauskas.

 

Dodał, że wszelkie szczegóły będzie można podać po odnalezieniu wszystkich jego części. - Celem tej operacji jest zebranie wszystkich szczątków, wszystkich elementów, które pomogą nam określić trajektorię lotu, kierunek, cele i inne parametry tego drona - mówił.

Litwa. Ukraiński dron spadł w rejonie uciańskim

Bezzałogowiec nie został wykryty przez systemy obrony powietrznej po tym, jak wleciał w litewską przestrzeń. - Najważniejsze pytanie brzmi, w jaki sposób dron wleciał na Litwę, na jakiej wysokości się znajdował i jakie są luki w naszym wykrywaniu - tłumaczył Vitkauskas.

 

Policja Okręgu Uciańskiego. przekazała w poniedziałek, że dron zawierał ładunek wybuchowy. "Funkcjonariusze policyjnej jednostki antyterrorystycznej „Aras” ustalili, że w miejscu odnalezienia rozbitego drona znajdują się materiały wybuchowe. Podjęto decyzję, że ich neutralizacja odbędzie się na miejscu, ponieważ transport stwarza zagrożenie dla społeczeństwa" - przekazały służby.

 

To nie jest pierwsza sytuacja, kiedy ukraiński dron rozbił się na Litwie. Do podobnego incydentu doszło w marcu tego roku. Wtedy bezzałogowiec spadł nad jeziorem w rejonie orańskim na południu kraju. Według ustaleń maszyna miała zaatakować Rosję, ale w wyniku działania rosyjskich systemów walki elektronicznej wleciał w litewską przestrzeń powietrzną. 

 

Do podobnych sytuacji dochodziło też m.in. w Finlandii i na Łotwie, gdzie w następstwie minister obrony Andris Spruds podał się do dymisji.

Prezydent Litwy Gitanas Nauseda ostrzegał. "Rażące naruszenie suwerenności kraju"

Prezydent Litwy Gitanas Nauseda ostrzegał kilka dni temu "walczące strony w Europie". - Terytorium Litwy nie może być wykorzystywane do przeprowadzania ataków dronowych przeciwko sąsiednim państwom - powiedział. 

 

Podkreślił, że byłoby to rażące naruszenie suwerenności kraju i prawa międzynarodowego. Nauseda zaznaczył, że stanowisko Wilna przekazano zarówno "państwom prowadzącym w Europie działania wojenne", jak i sojusznikom w NATO.

 

Agencja BNS oceniła, że wypowiedzi litewskich władz mogą mieć na celu zmniejszenie napięć po oskarżeniach Rosji wobec państw bałtyckich o umożliwianie ukraińskim dronom wykorzystywania ich przestrzeni powietrznej do ataków na rosyjską infrastrukturę energetyczną i wojskową.

 

Zarzuty te pojawiły się po rozszerzeniu przez Ukrainę zasięgu ataków dronowych w głąb terytorium Rosji. Na Litwie, Łotwie i w Estonii odnotowano przy tym różne incydenty związane z ukraińskimi bezzałogowcami.

Artur Pokorski / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie