Pośrednik w rozmowach Europy z Rosją? Padły dwa nowe nazwiska, niezwiązane z UE
Unia Europejska szuka osoby, która reprezentowałaby ją w rozmowach z Rosją. Politico podaje, że oczywistą kandydatką wydaje się szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas, jednak jej wybór najpewniej zostałby odrzucony przez Władimira Putina. Doniesienia wskazują, że rozważani są: Angela Merkel, Alexander Stubb czy Mario Draghi, ale na liście pojawiły się jeszcze dwa inne nazwiska, niezwiązane z UE.

W Unii Europejskiej trwają dyskusje w celu wyłonienia potencjalnego negocjatora, który reprezentowałby interesy wspólnoty w ewentualnych rozmowach Europy z Rosją - informuje portal Politico.
Europa wznowi rozmowy z Rosją? Putin wyszedł z propozycją
W publikacji czytamy, że w związku z tym, że uwaga Stanów Zjednoczonych skupia się obecnie na Iranie, rośnie presja na Europę, by wyznaczyła pośrednika do rozmów z Rosją w sprawie wynegocjowania pokoju w Ukrainie, zwłaszcza mając na uwadze, że - jak czytamy - "zarówno Kijów, jak i Moskwa deklarują otwartość na takie rozwiązanie".
ZOBACZ: "Ta sama linia oprócz dialogu". Ławrow porównał Trumpa do Bidena
Otwarte pozostaje jednak pytanie, kto właściwie mógłby negocjować z Kremlem w imieniu Unii Europejskiej. Władimir Putin proponował, by w ewentualnych negocjacjach Europy z Rosją pośredniczył były niemiecki kanclerz Gerhard Schröder.
"Oferta Putina dotycząca Schrödera została natychmiast odrzucona, a minister spraw zagranicznych Ukrainy zażartował w wywiadzie dla Politico, że Putin mógłby z takim powodzeniem nominować przyjaciół Rosji, Stevena Seagala czy Gérarda Depardieu. Jednak zarówno Kijów, jak i Moskwa zdają się zgadzać, że Europa powinna wybrać konkretną osobę, a nie cały komitet" - czytamy w artykule.
Kaja Kallas negocjatorem? Pojawiły się jeszcze trzy nazwiska
Choć najbardziej oczywistą kandydatką wydaje się szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas, która dotychczas sprzeciwiała się bezpośrednim rozmowom z Rosją. Niedawno potwierdziła jednak, że temat ten zostanie omówiony na szczeblu ministrów spraw zagranicznych, a nawet zasugerowała, że sama może objąć tę funkcję. Europejscy dyplomaci uważają, że Moskwa kategorycznie sprzeciwi się jej kandydaturze z uwagi na jej otwarcie antyrosyjskie stanowisko.
ZOBACZ: Rosja dąży do rozmów z Europą? Estoński minister: Nie jest czas na negocjacje
Tymczasem, jak podaje Politico, trwają dyskusje na temat trzech kandydatów. Są to była kanclerz Niemiec Angela Merkel, prezydent Finlandii Alexander Stubb i były premier Włoch Mario Draghi.
Politico zauważa, że Merkel prowadziła w przeszłości negocjacje zarówno z Putinem, jak i prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, ale jej brak sukcesów w mediacjach może utrudnić jej wybór. Stubb ma doświadczenie w mediacjach i wcześniej wyrażał zainteresowanie tą rolą, ale fakt, że jego kraj stał się członkiem NATO, może zmniejszyć jego atrakcyjność w oczach Moskwy.
ZOBACZ: Mówi po rosyjsku, zna Putina i Zełenskiego. Angela Merkel może pośredniczyć w rozmowach pokojowych
W odniesieniu do Draghiego portal pisze, że cieszy się on powszechnym szacunkiem w Europie i nie wygłosił żadnych przesadnie ostrych ani pobłażliwych komentarzy pod adresem Kremla. Jednocześnie Politico zaznacza, że nie pojawiły się żadne informacje, że Draghi w ogóle chciałby objąć rolę pośrednika.
Minier spraw zagranicznych Norwegii lub Indii miałby reprezentować UE?
"Osoby znające sposób myślenia władz w Kijowie uważają, że negocjator powinien mieć silne poparcie w UE, ale nie powinien być przedstawicielem Unii, której Putin głęboko nie ufa. Mogłoby to wskazywać na takie postacie jak norweski minister spraw zagranicznych Espen Barth Eide, doświadczony w sprawach Bliskiego Wschodu, a nawet indyjski minister spraw zagranicznych S. Jaishankar, który utrzymuje relacje z obiema stronami" - czytamy w materiale.
Kaja Kallas uważa, że rozmowy pokojowe utknęły w martwym punkcie. Jej zdaniem Chiny mogą odegrać pewną rolę w przekonaniu Kremla do zakończenia agresji militarnej na Ukrainę.
Czytaj więcej