Dramatyczne sceny na sali sądowej. Podejrzana zaczęła rodzić podczas rozprawy
33-latka urodziła dziecko podczas rozprawy w sądzie w Nowym Jorku. Kobieta była przesłuchiwana w związku z podejrzeniem o posiadanie nielegalnych substancji. Pomocy w tej niecodziennej sytuacji udzielili jej pracownicy sądu. Prawnik podejrzanej poinformował, że na świat przyszedł chłopiec.

Do zatrzymania 33-letniej Samanthy Randazzo doszło w czwartek wieczorem. Policjanci, którzy dokonywali aresztu wskazywali, że kobieta wraz z inną osobą została przyłapana na dachu jednego z budynków na osiedlu mieszkaniowym z nielegalną substancją.
Postawiono jej zarzut posiadania nielegalnych substancji oraz przebywania w miejscu niedozwolonym. Jak tłumaczyli policjanci, nic nie sugerowało, że zatrzymana jest w ciąży. "W chwili zatrzymania i po przybyciu na komisariat pani Randazzo miała na sobie luźne ubrania, nie poinformowała funkcjonariuszy, że jest w ciąży, nie wykazywała żadnej niepełnosprawności i odmówiła pomocy medycznej" - wskazywali mundurowi w oświadczeniu.
USA. 33-latka urodziła na sali sądowej. Wszystko w trakcie przesłuchania
W nocy z czwartku na piątek 33-latka poinformowała policjantów, że jest w ciąży. Zasugerowała też, iż zmaga się z objawami stanu po odstawieniu narkotyków. Funkcjonariusze zdecydowali się zabrać ją do lokalnego szpitala.
Po krótkiej hospitalizacji Randazzo została wypisana z placówki. Cztery godziny później została przetransportowana do budynku sądu, gdzie miała zostać przesłuchana w sprawie postawionych jej zarzutów. Już w czasie zeznań na sali sądowej kobiecie nieoczekiwanie odeszły wody.
ZOBACZ: "Dziecko z trojgiem rodziców". Historyczny wyrok we Włoszech wywołał burzę
Urzędnicy sądowi pospieszyli, by pomóc 33-latce. Pomimo trudnych warunków, kobieta zdołała urodzić. Jej dziecko - chłopiec - przyszło na świat "na sądowej ławie", jak informowała organizacja prawnicza dla osób o niskim statusie majątkowym Legal Aid Society. Stowarzyszenie podkreślało, że podejrzana nie miała dostępu do "odpowiedniej opieki medycznej, prywatności i godności".
Jednocześnie adwokat świeżo upieczonej mamy Wynton Sharpe w wywiadzie dla The New York Times wyrażał wdzięczność wobec pracowników sądu, którzy sprawnie zareagowali na niecodzienną sytuację. Zdarzenie opisał jako jednocześnie "radosne i smutne".
Źródło: NBC News
Czytaj więcej