Przedłużony rozejm między Izraelem a Libanem. Departament Stanu USA przekazał decyzję

Świat

Zawieszenie broni między Izraelem a Libanem zostało przedłużone o 45 dni. Jak przekazał rzecznik Departamentu Stanu USA Tommy Pigott, ma to pozwolić na "poczynienie kolejnych postępów w procesie pokojowym". Mimo trwającego od 16 kwietnia rozejmu, niemal codziennie dochodzi do wzajemnych ostrzałów. Według obliczeń mediów, od początku zawieszenia broni zginęło co najmniej 400 osób.

Duży słup ciemnoszarego dymu unoszący się nad zabudowaniami miasta w dzień.
PAP/EPA/ATEF SAFADI
Mimo zawieszenia broni między Izraelem a Libanem dochodziło do ataków

Od czwartku w Waszyngtonie toczyła się trzecia runda rokowań między oboma państwami. Mimo obowiązującego od 16 kwietnia rozejmu, niemal codziennie dochodzi do wzajemnych ostrzałów. Według obliczeń agencji AFP, która sumuje liczby podane w oficjalnych komunikatach, od początku zawieszenia broni zginęło co najmniej 400 osób.

Zawieszenie broni przedłużone. Negocjacje "produktywne i pozytywne"

- Przerwanie działań wojennych ogłoszone 16 kwietnia zostanie przedłużone o 45 dni, aby pozwolić na poczynienie kolejnych postępów w procesie pokojowym - oznajmił rzecznik Departamentu Stanu Tommy Pigott.

 

- Mamy nadzieję, że te rozmowy przybliżą trwały pokój pomiędzy tymi krajami, pełne wzajemne uznanie suwerenności i integralności terytorialnej oraz doprowadzą do realnego bezpieczeństwa na ich wspólnej granicy - dodał Pigott.

 

ZOBACZ: Deklaracja Netanjahu ws. Iranu, wskazał na Trumpa. "On rozumie, co mówię"

 

Decyzja o przedłużeniu rozejmu zapadła w piątek, w drugim dniu negocjacji. Wysoki rangą przedstawiciel amerykańskiej administracji ocenił, że rokowania są "produktywne i pozytywne".

 

Portal Times of Israel przypomina, że mimo rozejmu z 16 kwietnia, USA zezwoliły Izraelowi na atakowanie tych celów Hezbollahu, które uzna za zagrożenie.

Walki Izraela z Libanem. W tle działania Iranu

Armia izraelska zajęła pas przygraniczny na południu Libanu i chce tam stworzyć strefę buforową. W izraelskich atakach w Libanie od 2 marca zginęło ponad 2,8 tys. osób. Izraelska armia podała, że w walkach zginęło kilkunastu żołnierzy i jeden cywil pracujący dla wojska.

 

Konflikt trwa od początku marca, gdy wspierający Iran Hezbollah zaatakował północny Izrael, włączając się do wojny Izraela i USA z Iranem. W odpowiedzi Izrael rozpoczął intensywne naloty na cele tej grupy w całym Libanie i operację lądową na południu kraju.

 

ZOBACZ: Cierpliwość Trumpa się skończyła? Prezydent USA apeluje do Iranu

 

Teraz Teheran, który przez pośredników, w tym przede wszystkim Pakistan, prowadzi rozmowy pokojowe z USA, domaga się, by zawieszenie broni objęło wszystkie fronty wojny, w tym Liban.

 

Rząd w Bejrucie nie kontroluje Hezbollahu i dąży do rozbrojenia tego ugrupowania, ale nie ma realnej siły, by wyegzekwować tę decyzję.

Jakub Pogorzelski / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie