Media o niezapowiedzianych nalotach na Iran. Za atakami stoi Arabia Saudyjska
Arabia Saudyjska przeprowadziła serię niezapowiedzianych nalotów na terytorium Iranu w trakcie niedawnej wojny na Bliskim Wschodzie - przekazała agencja Reutera. To pierwszy znany przypadek bezpośredniego ataku saudyjskiego wojska na terytorium Iranu.

Według zachodnich urzędników, na których powołuje się Reuters, ataki saudyjskich sił powietrznych miały miejsce pod koniec marca i były "ciosem za cios" po irańskich atakach na terytorium królestwa.
Agencja nie była w stanie potwierdzić dokładnych celów ataków. Strona saudyjska oficjalnie nie potwierdziła operacji, a irańskie MSZ nie odpowiedziało na pytania dziennikarzy.
ZOBACZ: Polscy artylerzyści pobili rekord. Pocisk trafił w cel oddalony o blisko 80 km
W odpowiedzi na atak izraela i USA Teheran zaatakował wszystkie sześć państw Rady Współpracy Państw Zatoki Perskiej. Iran zaatakował nie tylko amerykańskie bazy, ale także infrastrukturę cywilną, lotniska i instalacje naftowe. Ponadto Teheran zablokował Cieśninę Ormuz, co spowodowało problemy w handlu światowym.
Iran i Arabia Saudyjska nie chciały eskalować konfliktu
Po nalotach rozpoczęły się intensywne rozmowy dyplomatyczne między Arabią Saudyjską a Iranem. Według irańskich i zachodnich urzędników, strony ostatecznie osiągnęły nieformalne porozumienie w sprawie deeskalacji.
Jeden z irańskich urzędników powiedział, że celem porozumienia było "zakończenie działań wojennych, ochrona wspólnych interesów i zapobieżenie dalszej eskalacji". Nieformalny rozejm wszedł w życie około tydzień przed zawarciem przez USA i Iran szerszego zawieszenia broni 7 kwietnia.
ZOBACZ: Trump ostrzega Iran. Zawieszenie broni "niesamowicie słabe"
W przededniu ataków saudyjski minister spraw zagranicznych, książę Faisal bin Farhan, oświadczył, że królestwo zastrzega sobie prawo do odpowiedzi militarnej. Następnie Rijad wydalił irańskiego attaché wojskowego i czterech dyplomatów. Według agencji Reuters, między 25 a 31 marca Arabia Saudyjska padła ofiarą ponad 105 ataków rakietowych i dronów.
Już na początku kwietnia liczba ataków znacznie spadła. Były szef saudyjskiego wywiadu, książę Turki al-Faisal, napisał w felietonie dla Arab News, że kierownictwo królestwa celowo starało się uniknąć wciągnięcia kraju w "piec zagłady".
Media: ZEA również uczestniczyły w atakach na Iran
Kilka tygodni temu media doniosły, że Zjednoczone Emiraty Arabskie również mogły potajemnie uczestniczyć w atakach militarnych na Iran podczas niedawnego konfliktu.
ZOBACZ: Trump grozi Iranowi. "Zostanie zmieciony z powierzchni Ziemi"
Wśród operacji, których ZEA oficjalnie nie potwierdziły, znajduje się atak na rafinerię ropy naftowej na wyspie Lawan w Zatoce Perskiej. Według źródeł, atak miał miejsce na początku kwietnia, kiedy prezydent USA Donald Trump ogłosił niespodziewanie zawieszenie broni.
Czytaj więcej