Media o niezapowiedzianych nalotach na Iran. Za atakami stoi Arabia Saudyjska

Świat

Arabia Saudyjska przeprowadziła serię niezapowiedzianych nalotów na terytorium Iranu w trakcie niedawnej wojny na Bliskim Wschodzie - przekazała agencja Reutera. To pierwszy znany przypadek bezpośredniego ataku saudyjskiego wojska na terytorium Iranu.

Dwa myśliwce F-15 lecą obok siebie nad pustynnym krajobrazem.
AP/Alex Brandon
Samoloty sił powietrznych Arabii Saudyjskiej

Według zachodnich urzędników, na których powołuje się Reuters, ataki saudyjskich sił powietrznych miały miejsce pod koniec marca i były "ciosem za cios" po irańskich atakach na terytorium królestwa.

 

Agencja nie była w stanie potwierdzić dokładnych celów ataków. Strona saudyjska oficjalnie nie potwierdziła operacji, a irańskie MSZ nie odpowiedziało na pytania dziennikarzy.

 

ZOBACZ: Polscy artylerzyści pobili rekord. Pocisk trafił w cel oddalony o blisko 80 km

 

W odpowiedzi na atak izraela i USA Teheran zaatakował wszystkie sześć państw Rady Współpracy Państw Zatoki Perskiej. Iran zaatakował nie tylko amerykańskie bazy, ale także infrastrukturę cywilną, lotniska i instalacje naftowe. Ponadto Teheran zablokował Cieśninę Ormuz, co spowodowało problemy w handlu światowym.

Iran i Arabia Saudyjska nie chciały eskalować konfliktu

Po nalotach rozpoczęły się intensywne rozmowy dyplomatyczne między Arabią Saudyjską a Iranem. Według irańskich i zachodnich urzędników, strony ostatecznie osiągnęły nieformalne porozumienie w sprawie deeskalacji.

 

Jeden z irańskich urzędników powiedział, że celem porozumienia było "zakończenie działań wojennych, ochrona wspólnych interesów i zapobieżenie dalszej eskalacji". Nieformalny rozejm wszedł w życie około tydzień przed zawarciem przez USA i Iran szerszego zawieszenia broni 7 kwietnia.

 

ZOBACZ: Trump ostrzega Iran. Zawieszenie broni "niesamowicie słabe"

 

W przededniu ataków saudyjski minister spraw zagranicznych, książę Faisal bin Farhan, oświadczył, że królestwo zastrzega sobie prawo do odpowiedzi militarnej. Następnie Rijad wydalił irańskiego attaché wojskowego i czterech dyplomatów. Według agencji Reuters, między 25 a 31 marca Arabia Saudyjska padła ofiarą ponad 105 ataków rakietowych i dronów.

 

Już na początku kwietnia liczba ataków znacznie spadła. Były szef saudyjskiego wywiadu, książę Turki al-Faisal, napisał w felietonie dla Arab News, że kierownictwo królestwa celowo starało się uniknąć wciągnięcia kraju w "piec zagłady".

Media: ZEA również uczestniczyły w atakach na Iran

Kilka tygodni temu media doniosły, że Zjednoczone Emiraty Arabskie również mogły potajemnie uczestniczyć w atakach militarnych na Iran podczas niedawnego konfliktu.

 

ZOBACZ: Trump grozi Iranowi. "Zostanie zmieciony z powierzchni Ziemi"

 

Wśród operacji, których ZEA oficjalnie nie potwierdziły, znajduje się atak na rafinerię ropy naftowej na wyspie Lawan w Zatoce Perskiej. Według źródeł, atak miał miejsce na początku kwietnia, kiedy prezydent USA Donald Trump ogłosił niespodziewanie zawieszenie broni.

Mateusz Balcerek / mjo / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie