"Dziecko z trojgiem rodziców". Historyczny wyrok we Włoszech wywołał burzę
Włoski wymiar sprawiedliwości po raz pierwszy uznał, że dziecko może mieć troje legalnych rodziców - matkę i dwóch ojców. Przełomowy wyrok sądu apelacyjnego w Bari już wywołał gigantyczne emocje we Włoszech. Politycy prawicy mówią o "końcu tradycyjnej rodziny", a organizacje LGBTQ+ o "historycznym kroku dla dobra dziecka".

Chodzi o dziecko urodzone w Niemczech niemal pięć lat temu. Biologicznymi rodzicami są kobieta oraz jeden z dwóch mężczyzn pozostających w związku małżeńskim. Chłopiec od początku wychowywał się jednak w trzyosobowej rodzinie.
Niemieckie prawo pozwoliło drugiemu mężczyźnie - mężowi biologicznego ojca - formalnie adoptować dziecko. Problem pojawił się, gdy rodzina chciała zarejestrować akt urodzenia również we Włoszech.
ZOBACZ: Odebrano dziecko niepełnosprawnym rodzicom. "Co miał sąd? Jedną kartkę z MOPS-u"
Włoski urząd odmówił, sugerując możliwość "ukrytej surogacji". Sprawa trafiła do sądu apelacyjnego w Bari, który ostatecznie nakazał wpisanie do dokumentów wszystkich trzech rodziców.
Dwóch ojców i matka. Historyczny wyrok we Włoszech
Wyrok błyskawicznie wywołał polityczną eksplozję. Włoska minister ds. rodziny Eugenia Roccella nie kryła oburzenia. - Problemem nie są dwaj ojcowie. Problemem jest troje rodziców - powiedziała w telewizji Rai, cytowana m.in. przez włoski portal nesowy "Notizie Audaci".
Według minister takie orzeczenia mogą otworzyć drogę do podważania dotychczasowego modelu rodziny i obchodzenia zakazu surogacji. - Idea rodziny zostaje głęboko naruszona i zdekonstruowana. Czy rodzina może składać się z trzech, czterech, pięciu rodziców? - pytała Roccella. Jej słowa natychmiast podchwyciły konserwatywne media i politycy związani z obozem premier Giorgii Meloni.
ZOBACZ: Wyrok NSA w sprawie małżeństw jednopłciowych. PiS zapowiada wniosek do TK
Całkowicie inaczej sprawę widzą organizacje praw człowieka i włoska centrolewica. Zdaniem obrońców wyroku najważniejsze jest zabezpieczenie praw dziecka, które od lat żyje w konkretnej rodzinie.
- To historyczne uznanie nowego modelu rodziny i współczesnych relacji opieki - stwierdził Gabriele Piazzoni z organizacji Arcigay, cytowana przez włoską agnecję informacyjną ANSA. Prawnicy podkreślają też, że w tej sprawie nie chodziło o macierzyństwo zastępcze. Kobieta była od początku częścią wspólnego planu rodzicielskiego i nie "zrzekła się" dziecka po porodzie.
Eksperci już alarmują, że decyzja sądu w Bari może mieć ogromne konsekwencje prawne także poza Włochami. To pierwszy tak wyraźny przypadek uznania przez włoski sąd tzw. współdzielonego rodzicielstwa trzech osób. Jeśli podobne wyroki zaczną zapadać częściej, europejskie prawo rodzinne może wejść w zupełnie nową erę.
Czytaj więcej