Spór o żołnierzy USA. "Zysk niewielki, kłopot duży" kontra "brać, nie wybrzydzać"

Polska

- Z punktu widzenia biznesowego, to oczywiście jest interes dla Stanów Zjednoczonych. Dla nas w moim przekonaniu zysk niewielki, kłopot duży - mówił w programie "Prezydenci i Premierzy" Bronisław Komorowski o ewentualnym przesunięciu amerykańskich żołnierzy z Niemiec do Polski. Leszek Miller stwierdził, że należałoby "ich przyjąć". - Uważam, że nie ma co wybrzydzać - podkreślił.

Żołnierze amerykańscy w pełnym rynsztunku, niosący amerykańską flagę, maszerują leśną drogą.
Army.mil 
Amerykańscy żołnierze mogą trafić do Polski (Zdj. ilustracyjny)

Donald Trump nie wykluczył przeniesienia do Polski amerykańskich żołnierzy, którzy mają zostać wycofani z Niemiec. - Mamy świetne relacje z Polską i prezydentem (Karolem - red.) Nawrockim, więc mogę to zrobić - stwierdził prezydent USA.

Żołnierze USA z Niemiec trafią do Polski? Komorowski: Zysk niewielki, kłopot duży

O ewentualne przesunięcie 5 tys. amerykańskich wojskowych nad Wisłę zapytani zostali goście programu "Prezydenci i Premierzy". Bronisław Komorowski zwrócił uwagę na biznesowy aspekt takiego kroku ze strony Waszyngtonu. Zauważył, że "Polska płaci za każdego żołnierza amerykańskiego". Inaczej jest w przypadku Niemiec, które nie pokrywają kosztów sojuszniczej obecności USA.

 

- Więc z punktu widzenia biznesowego, to oczywiście jest interes dla Stanów Zjednoczonych. Dla nas w moim przekonaniu zysk niewielki, kłopot duży - ocenił były prezydent. 

 

ZOBACZ: Leszek Miller skrytykował Donalda Tuska. W tle głośny wywiad premiera

 

Dodał, że realizacja takiego scenariusza jest "podżyrowaniem polityki prezydenta Donalda Trumpa przeciwko Europie".

 

Jednocześnie Komorowski wątpi, że USA przekierują swoje siły z Niemiec do Polski. 

"Prezydenci i Premierzy". Miller o amerykańskich żołnierzach: Nie wybrzydzać, brać i kwitować

W odpowiedzi Leszek Miller powiedział, że "część europejskich elit traktowała i traktuje obecność amerykańską jako swego rodzaju zjawisko przyrodnicze, które występuje zawsze o tej samej porze, na przykład jak wschód słońca". Natomiast jak się to zmienia, to "następuje lekka konsternacja".

 

- Tak właśnie jest z wojskami amerykańskimi w Niemczech. Uważam, że nie ma co wybrzydzać. Jeżeli Trump rzeczywiście podjąłby taką decyzję i jakiś kontyngent zostałby skierowany do Polski, to trzeba ich przyjąć. Dowiedzieć się dokładnie na czym ta obecność miałaby polegać, ale nie wybrzydzać. Brać i kwitować - przekonywał były premier. 

 

ZOBACZ: "Polska by tego chciała". Donald Trump o przeniesieniu żołnierzy z Niemiec

 

Zdaniem Waldemara Pawlaka dyskusja o przekierowaniu żołnierzy USA do Polski jest "doraźna i tymczasowa". - Trzeba pamiętać, że ten kontyngent w Niemczech został zwiększony w czasie agresji rosyjskiej na Ukrainę. I była deklaracja, że później zostanie wycofany, więc tu nie ma nic nowego, nic nadzwyczajnego - stwierdził. 

 

- Jeżeli te wojska trwale zostałyby przeniesione do Polski, to byłby jakiś istotny znak, zwłaszcza że dyskusja o takiej stałej obecności Stanów Zjednoczonych tutaj w regionie Europy Środkowo-Wschodniej jest zawsze bardzo taka gorąca - mówił. 

 

Pawlak zwrócił jeszcze uwagę, że należy wziąć "poprawkę na zmienność nastrojów prezydenta Trumpa".

Artur Pokorski / mjo / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie