Kreml testuje cierpliwość sąsiada? Drony nadleciały z Rosji, rozbiły się na Łotwie
Dwa drony, które nadleciały z Rosji, rozbiły się na Łotwie - poinformowała w czwartek nad ranem agencja Reutera, dodając, że incydent miał miejsce nieopodal granicy. Jak poinformowała łotewska armia, na terytorium kraju wleciało "kilka" bezzałogowych statków powietrznych. Trwa wyjaśnianie, czy należały one do strony rosyjskiej, czy do Ukrainy.

Łotewski nadawca publiczny poinformował, że dwa drony spadły na terenie Łatgalii we wschodniej części kraju. Ujawnione informacje wskazują jednak na to, że jeden z bezzałogowców uderzył w magazyn ropy naftowej w miejscowości Rezekne. Obecnie trwają prace nad schłodzeniem zbiornika. Miejsce upadku drugiego drona jest nadal nieznane.
Informację o zdarzeniu potwierdziły Łotewskie Siły Zbrojne. W komunikacie na platformie X czytamy, że łotewska przestrzeń powietrzna została naruszona przez "kilka" dronów. "Do tej pory stwierdzono, że dwa bezzałogowe statki powietrzne spadły na terytorium Łotwy" - wskazano, dodając, że nadleciały one z Rosji.
ZOBACZ: Rosjanie ugrzęźli na froncie. Pierwsza taka sytuacja od trzech lat
"Na miejscu zdarzenia znajdują się jednostki Łotewskich Sił Zbrojnych, Policji Państwowej oraz Państwowej Straży Pożarnej i Służby Ratunkowej" - poinformowano.
Drony nadleciały z Rosji, rozbiły się na Łotwie. Do mieszkańców rozesłano alerty
W kolejnym komunikacie łotewska armia wskazała, że zagrożenie dla przestrzeni powietrznej trwa. Do mieszkańców miejscowości Bołowsk i Lucyn rozesłane zostały alerty.
Treść komunikatów zacytował nadawca publiczny. Zaapelowano w nich, aby schronić się w swoich domach, a także zamknąć drzwi i okna. "Jeśli zauważysz nisko lecący, podejrzany lub niebezpieczny obiekt, nie zbliżaj się do niego i zadzwoń pod numer 112" - dodano.
ZOBACZ: Rosja ostrzega dyplomatów w Kijowie. Wezwanie do ewakuacji
Przed godz. 7:30 czasu polskiego łotewska armia poinformowała, że "zagrożenie w przestrzeni powietrznej zostało zażegnane". Zastrzeżono przy tym, że z uwagi na trwającą wojnę w Ukrainie możliwe jest, że tego typu incydenty dronowe się powtórzą.
Drony rozbiły się na terytorium Łotwy. Mogły być rosyjskie lub ukraińskie
Sprawa jest badana. Minister obrony Łotwy Andris Spruds przekazał łotewskiej telewizji, że "na pierwszy rzut oka istnieje możliwość, że są to drony kierowane na cele w Rosji ze strony Ukrainy". Jak dodał, "są przypuszczenia, informacje te muszą zostać wyjaśnione".
Zdaniem agencji Reutera na miejsce skierowano odrzutowce wielonarodowej misji NATO Baltic Air Policing, których zadaniem jest monitorowanie przestrzeni powietrznej. Agencja przypomniała, że pod koniec marca na terytorium wszystkich trzech państw bałtyckich (Łotwa, Litwa, Estonia) spadły lub wleciały drony. Również w tym przypadku bezzałogowce nadleciały ze strony Rosji. Ostatecznie okazało się jednak, że były to ukraińskie drony, które wystrzelono, aby zaatakować na terytorium wroga.
Po tym incydencie państwa bałtyckie oświadczyły, że nigdy nie pozwoliły na wykorzystanie swoich terytoriów i przestrzeni powietrznej do ataków dronów na cele w Rosji.
Czytaj więcej