Zacznie padać i prędko nie przestanie. Nadciągają burze z ulewami i gradobiciem
Pogoda zaczyna się załamywać. Wszystko zacznie się w środę, kiedy do Polski wkroczą ulewy i burze z gradobiciem. Potem czeka nas seria bardziej deszczowych i wymagających dni. Po nieco spokojniejszym weekendzie pogoda może się znowu załamać.

- Po wielu tygodniach suszy i zagrożenia pożarami lasów, od środy nad Polskę nadciąga front atmosferyczny przynoszący deszcz i burze z gradem oraz silnym wiatrem
- Nadchodzące dni, szczególnie środa i czwartek, przyniosą intensywne opady deszczu, lokalnie ulewy i burze z gradem
- W okolicach weekendu prognozowane jest stopniowe uspokojenie pogody
- Na początku przyszłego tygodnia może nastąpić kolejne załamanie, z intensywniejszymi deszczami i możliwymi burzami
Przez praktycznie cały marzec i kwiecień deszcze omijały Polskę. Z tego powodu w zdecydowanej większości kraju mamy do czynienia z suszą - wynika z danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Cały czas w wielu miejscach, zwłaszcza w centrum i na południowym wschodzie występuje bardzo wysokie zagrożenie pożarami lasów. W najbliższych dniach jednak sytuacja może się zmienić.
Środa wypełniona deszczem i burzami. Spadną masy wody
Tak potrzebny deszcz w większej ilości zacznie padać od środy. Do naszego kraju dociera front atmosferyczny, przynoszący znaczące zmiany.
ZOBACZ: Drzewa wciąż płoną, "walka z żywiołem trwa". Pogoda może zmienić sytuację
W wielu regionach będzie pochmurnie i mokro, a najsilniejszych opadów deszczu w środę synoptycy spodziewają się na Pomorzu. Tam może spaść do 30 litrów wody na metr kwadratowy.
IMGW
Nie tylko na północy jednak trzeba będzie mieć w pogotowiu parasol. Intensywniejsze opady przyniosą również burze, które pojawią się w ciągu dnia na południowym zachodzie, w centrum i na północnym wschodzie. W ich trakcie spadnie do 15 litrów wody na metr kwadratowy, a lokalnie również grad o średnicy 2 cm.
WXCHARTS
Ulewy i grad to nie wszystkie zjawiska, z którymi będziemy się zmagać podczas burz. Powieje też silny wiatr, którego porywy osiągną około 70 km/h.
Najmocniej we znaki burze dadzą się nam we znaki po południu i wieczorem, zwłaszcza na Dolnym Śląsku. Stopniowo strefa burz będzie się powoli przemieszczać na północ i wschód kraju.
Deszczu tym razem nie zabraknie. Przed nami wymagające dni
Środa będzie pierwszym dniem większej pogodowej zmiany. Bardzo wymagająca aura czeka nas również w czwartek, który będzie jeszcze bardziej pochmurnym dniem, z możliwymi przejaśnieniami jedynie na południowym wschodzie.
ZOBACZ: Potężny pożar na Lubelszczyźnie. Pilny alert RCB dla kilku gmin, możliwa ewakuacja
W czwartek przelotnie może popadać w praktycznie całej Polsce, a do tego na południu i południowym wschodzie znowu zagrzmi. Podczas burz spadnie do 15, a miejscami na południowym wschodzie do 20 litrów wody na metr kwadratowy, zaś porywy wiatru osiągną do 65 km/h.
WXCHARTSMożliwe, że właśnie w czwartek odczujemy największe załamanie w tym tygodniu. Choć kolejne dni również będą deszczowe, zwłaszcza na południu, w okolicach weekendu czeka nas większe uspokojenie. Popada deszcz, jednak nie tak intensywnie jak w połowie tygodnia.
ZOBACZ: Czeka nas seria widowiskowych zmian w pogodzie. Nie chodzi tylko o burze
Kolejne załamanie pogody może nastąpić na początku przyszłego tygodnia. Wówczas znowu w całej Polsce czekają nas intensywniejsze deszcze oraz możliwe będą lokalne burze.
IMGW
Wiele wskazuje na to, że najintensywniej popada we wtorek, szczególnie na północnym wschodzie, gdzie suma opadów może wynieść nawet 35 litrów wody na metr kwadratowy.
WXCHARTS
Przyszła środa również powinna być deszczowa, jednak w mniejszym stopniu, a kolejne dni powinny przynieść stopniowe uspokojenie.
Czytaj więcej