Cztery ataki nożem w Barcelonie w ciągu doby. Nie żyją dwie osoby
Dwie osoby zginęły, a kilka zostało rannych po serii ataków z użyciem noża w ciągu ostatniej doby w Barcelonie. Do zdarzeń doszło w obszarze metropolitalnym jednego z największych miast w Hiszpanii - poinformował portal telewizji Antena 3.

Do najgłośniejszego zdarzenia doszło w sobotę około godz. 11 w miejscowości Esplugues de Llobregati. Mężczyzna pochodzący z Afryki Północnej śmiertelnie pchnął nożem kobietę i uciekł. Kobieta zmarła, a sprawcę szybko namierzyła katalońska policja.
W sieci pojawiły się informacje, że napastnik miał krzyczeć "Allahu Akbar". Regionalna minister spraw wewnętrznych Nuria Parlon podkreśliła jednak, że sprawa nie jest traktowana jako atak terrorystyczny.
- Była to osoba znajdująca się w stanie silnego pobudzenia i prawdopodobnie mająca pewnego rodzaju problemy, niezwiązane w żaden sposób z dżihadyzmem - zaznaczyła.
Ataki z użyciem noża w Barcelonie. Reakcje polityczne i dane policji
Partie opozycyjne łączą ataki z kwestią imigracji i decyzją rządu o legalizacji pobytu około 500 tys. migrantów. Rządzący uspokajają mieszkańców, że nie ma powodów do niepokoju.
ZOBACZ: Policja użyła gazu pieprzowego, mężczyzna zmarł. Tragedia w trakcie interwencji w Poznaniu
Według danych policji w 2024 roku w Hiszpanii zatrzymano 81 osób podejrzanych o islamski terroryzm, w tym 25 w Katalonii. W 2025 roku liczba ta wzrosła do około 100, co jest najwyższym wynikiem od zamachów w Madrycie w 2004 roku.
Władze regionalne w ostatnich tygodniach informowały z kolei o spadku przestępczości w Katalonii. W samej Barcelonie problem nadal pozostaje widoczny, szczególnie w przypadku kradzieży. Co ważne miasto jest jednym z najczęściej odwiedzanych kierunków turystycznych, również przez Polaków.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej