Rosyjska ofensywa w Ukrainie traci impet. Pierwsza taka sytuacja od miesięcy
Rosja po raz pierwszy od prawie dwóch lat straciła więcej terytorium w Ukrainie, niż zdołała zdobyć. W kwietniu w sumie Moskwa przestała kontrolować 116 km kw podbitych terenów - przekazał Instytutu Studiów nad Wojną. Eksperci wyjaśniają, że spowodowały to głównie problemy z łącznością, trudna pogoda, ale i ukraińskie kontrataki.

Armia rosyjska w kwietniu poniosła (licząc netto) terytorialne straty w Ukrainie - przekazano w raporcie amerykańskiego think tanku Instytut Studiów nad Wojną (ISW). Zaznaczono, że Moskwa przestała kontrolować obszar o powierzchni 116 kilometrów kwadratowych.
Jak podkreślono w analizie, to pierwszy taki przypadek od sierpnia 2024 roku, gdy to siły ukraińskie przeprowadziły atak w obwodzie kurskim.
Oznacza to, że tempo rosyjskiej ofensywy nie tylko zmalało, ale i systematycznie spada. W raporcie wskazano, że w pierwszych miesiącach 2025 roku Rosjanie zdobywali średnio 9,76 km kw dziennie.
Natomiast w pierwszych czterech miesiącach bieżącego roku Moskowa zajmowała średnio 2,9 km kw dziennie. Na przestrzeni ostatniego półrocza Rosja zajęła 1443,35 km kw, podczas gdy rok wcześniej w identycznym okresie zdobyto 2368,38 km kw.
Wojna w Ukrainie. Rosyjska armia straciła więcej terytoriów niż zdołała zdobyć
Spadek tempa ofensywy wytłumaczono w raporcie ISW trudnością w komunikacji i łączności. Jednym z nich była utrata dostępu do terminali Starlink w Ukrainie i blokada Telegramu.
ZOBACZ: Zełenski o Paradzie Zwycięstwa w Moskwie. "Ukraińskie drony mogą tam dolecieć”
Dodano, że istotny wpływ miała też skuteczność ukraińskich ataków. Głównie chodzi o kontruderzenia z użyciem dronów i niespodziewane ataki z tyłu frontu.
Nie bez wpływu jest także sytuacja pogodowa - wyjątkowo chłodna i śnieżna zima - a obecnie roztopy i deszcze. Wszystko to skutecznie uniemożliwia rozmieszczenie i transport sprzętu wojskowego.
ISW zauważa, że rosyjskie siły z reguły zwiększają swoje postępy w maju i czerwcu, gdy grunt wysycha. Jak dodano, na ten moment trudno ocenić, czy ten trend się powtórzy.
Czytaj więcej