Podpisanie umowy SAFE. Władysław Kosiniak-Kamysz wskazał datę
- Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to w piątek podpiszemy umowę SAFE i zostanie otwarta linia kredytowa na zakup sprzętu związanego, m.in. z obroną przeciwdronową - przekazał w niedzielę wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. - Oczywiście, wszystko chcemy inwestować w polskim przemyśle zbrojeniowym - zapowiedział.

Szef MON uczestniczył w niedzielę w Krakowie w obchodach Święta Narodowego Trzeciego Maja. Pytany podczas briefingu prasowego o kwestię SAFE, Kosiniak-Kamysz przyznał, że weto prezydenta utrudniło proces pozyskania środków, jednak rząd doprowadził sprawę do finału.
Wicepremier odniósł się również do doniesień "Financial Times" dotyczących możliwych opóźnień w dostawach amerykańskiego sprzętu oraz do decyzji USA o wycofaniu około 5 tys. swoich żołnierzy z Niemiec.
Umowa SAFE. Szef MON wskazał termin
- Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to w piątek podpiszemy umowę SAFE, otworzymy linię kredytową na zakup sprzętu. Część już jest zakontraktowana - to jest np. sprzęt związany z obroną przeciwdronową. Na to będzie najwięcej, na nowe technologie - bardzo ważny komponent obrony cyberprzestrzeni - zapowiedział Kosiniak-Kamysz.
Wicepremier zwrócił uwagę, że maj będzie miesiącem zawierania wielu umów z polskim przemysłem zbrojeniowym na rzecz transformacji polskiej armii.
ZOBACZ: Co dalej z programem SAFE? "Przygotowujemy się do podpisania umowy"
- Oczywiście, wszystko chcemy inwestować w polskim przemyśle zbrojeniowym, więc takie zakłady jak Huta Stalowa Wola, jak Mesko w Skarżysku-Kamiennej są na pierwszy miejscu - stwierdził. Dodał, że sprzęt, który nie jest produkowany w Polsce, będzie kupowany u naszych sojuszników.
Zapowiedź pełnomocnik rządu ds. SAFE
W sobotę pełnomocniczka rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka mówiła, że w ciągu kilkudziesięciu godzin rząd podpisze tę umowę.
- Z naszej strony będą cztery podpisy: wicepremiera i ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza, ministra finansów Andrzeja Domańskiego i dwóch przedstawicieli Banku Gospodarstwa Krajowego. Ze strony Komisji Europejskiej będą dwa podpisy: komisarza do spraw obronności Andriusa Kubiliusa i komisarza do spraw budżetu Piotra Serafina - dodała.
ZOBACZ: Prezydencki czy unijny? Polacy odpowiedzieli w sondażu ws. SAFE
Zgodnie z unijnym rozporządzeniem do końca maja państwa członkowskie będą mogły samodzielnie zamawiać sprzęt zbrojeniowy w ramach SAFE. Po tym terminie będą musiały do każdego zakupu szukać krajów partnerskich. Dla Polski to kluczowy termin, bo większość planowanych przez nas zakupów to zamówienia w polskim przemyśle.
Kredyt na prawie 44 mld euro. Większość ma trafić do polskiego przemysłu
Unijny program SAFE przewiduje 150 mld euro wsparcia w postaci m.in. nisko oprocentowanych pożyczek, przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. KE przyznała Polsce ogółem 43,7 mld euro. Środki te mają sfinansować projekty obronne przewidziane w polskim planie inwestycyjnym.
ZOBACZ: PSL chce nowego SAFE 0 proc. "Poprawiliśmy propozycję prezydenta"
Mają być przeznaczone m.in. na realizację programu Tarcza Wschód, rozwój systemów antydronowych, obrony przeciwlotniczej, artylerii oraz modernizację infrastruktury transportowej o znaczeniu wojskowym. Zgodnie z deklaracją rządu, 89 proc. funduszy trafi do polskiego przemysłu i gospodarki.
Prezydent Karol Nawrocki zawetował SAFE. W odpowiedzi rząd przyjął uchwałę
W połowie marca prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą SAFE - zakładała ona stworzenie specjalnego funduszu, do którego miałyby trafić unijne środki.
W odpowiedzi na weto rząd przyjął uchwałę ws. Programu Polska Zbrojna, która upoważnia ministra obrony narodowej oraz ministra finansów i gospodarki do podpisania w imieniu rządu umowy oraz dokumentów dotyczących pożyczki SAFE. Pożyczkę zaciągnie Bank Gospodarstwa Krajowego na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych (FWSZ).
ZOBACZ: Los prezydenckiego projektu "SAFE 0 proc.". Włodzimierz Czarzasty zdecydował
Spłata pożyczki nastąpi ze środków niewliczanych do minimalnego limitu wydatków na obronność.
Kosiniak-Kamysz o amerykańskich wojskach w Polsce: Strategia jest niezmienna
W trakcie niedzielnego wystąpienia szef MON zabrał głos także w sprawie piątkowych doniesień "Financial Times". Jak podała gazeta, Waszyngton ostrzegł europejskich sojuszników, w tym Wielką Brytanię, Polskę, Litwę i Estonię, o spodziewanych dużych opóźnieniach w dostawach amerykańskiej broni. Zapowiedź jest następstwem sytuacji na Bliskim Wschodzie - prowadzona z Iranem wojna wyczerpuje zapasy USA.
- Jeśli chodzi o baterie Patriot, nie mamy sygnału, żeby były opóźnienia - powiedział Kosiniak-Kamysz. Wskazał, że do opóźnień może dojść w przypadku innego sprzętu, ale nie na skalę, która "powodowałaby jakieś drżenie w nas".
ZOBACZ: Opóźnienia w dostawach sprzętu z USA. Media: Waszyngton ostrzegł Polskę
Wicepremier oznajmił, że takie informacje przekazuje strona amerykańska, z którą rząd jest w kontakcie. - Ale, oczywiście, niestety - wojna na Bliskim Wschodzie opóźnia dostawy również do Polski, opóźnia dostawy sprzętu do Europy, opóźnia do naszych sojuszników. Nie jest to dobra informacja dla nikogo w tej części świata - stwierdził minister.
Skomentował również decyzję Stanów Zjednoczonych o wycofaniu z Niemiec około 5 tys. amerykańskich żołnierzy. - Dla nas bardzo ważne jest, żeby wojska pozostawały w Europie, pozostawały w Polsce. I niezależnie od tego, co się dzieje w Niemczech, my prowadzimy rozmowy nie tylko nad utrzymaniem kontyngentu w Polsce, ale nad jego zwiększeniem - powiedział Kosiniak-Kamysz. Podkreślił, że "polska strategia jest niezmienna".
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej