Nowa zimna wojna coraz bliżej. USA mają ogromne problemy w Iranie

Świat

Administracja prezydenta Donalda Trumpa jest rozczarowana "zamrożonym konfliktem" z Iranem. Według źródeł, na które powołuje się portal Axios, siły USA będą musiały zostać na Bliskim Wschodzie przez wiele miesięcy, przez co nie dojdzie do spadku cen energii. "Zamrożony konflikt jest najgorszą rzeczą dla Trumpa" - wskazano.

Duży plakat z portretem brodatego mężczyzny w okularach i nakryciu głowy, stojący na ulicy w Iranie. W pobliżu przechodzą ludzie i przejeżdża motocykl.
PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
Konflikt z Iranem wszedł w fazę nowej zimnej wojny, bez widoków na jej rychłe zakończenie

Portal Axios powołując się na źródła w administracji prezydenta Donalda Trumpa, przekazał, że konflikt z Iranem wszedł w fazę nowej zimnej wojny. Nie ma też widoków na jej rychłe zakończenie, przez co USA będą musiały pozostawić w regionie znaczne siły przez wiele miesięcy, nie spadną też ceny energii.

"Najgorsza rzecz dla Trumpa". Problemy USA w Iranie

Rozmówcy portalu obawiają się, że USA stały się stroną "zamrożonego konfliktu". Jedno ze źródeł, które cytuje Axios, ocenia, że na sześć miesięcy przed wyborami do Kongresu w połowie kadencji prezydenta "zamrożony konflikt jest najgorszą rzeczą dla Trumpa - politycznie i gospodarczo".

 

Jednak w ocenie portalu ten impas w każdej chwili może zamienić się w "wojnę gorącą", ponieważ zarówno Iran, jak i Ameryka czekają na to, aż przeciwnik ustąpi lub - mimo zawieszenia broni - zacznie strzelać pierwszy.

 

ZOBACZ: Trump zwolnił całą radę mailem. "Zmarnowanie talentów całego pokolenia"

 

Prezydent waha się na razie, czy rozpocząć nowe ataki na Iran, czy też liczyć na to, że jakieś efekty przyniesie taktyka "maksymalnej presji" ekonomicznej, która miałaby skłonić Teheran do podjęcia rozmów na temat rezygnacji z programu nuklearnego.

 

Jeden z doradców Trumpa przekazał portalowi, że prezydent uznał, iż Iran "rozumie tylko bomby", ale konsultuje się z różnymi osobami, również spoza swego gabinetu, w poszukiwaniu wyjścia z impasu.

 

Wśród polityków, których prezydent prosi o radę, jest republikański senator Lindsey Graham, bliski sojusznik Trumpa. Graham zaleca podjęcie kolejnych operacji wojskowych, by wybrnąć z patowej sytuacji.

Co zrobi Trump? Iran przedstawił plan deeskalacji

"Panie prezydencie, proszę obstawać przy swoim dla dobra narodu i świata. To irański reżim i jego postępowanie jest problemem, a nie pan - napisał w poniedziałek senator na platformie X i wezwał Trumpa do odrzucenia najnowszej propozycji Teheranu dotyczącej negocjacji.

 

Iran przedstawił Stanom Zjednoczonym plan deeskalacji, który koncentruje się na rozwiązaniu na początek kryzysu wokół cieśniny Ormuz i amerykańskiej blokady morskiej. Polegałoby on na uzgodnieniu długoterminowego zawieszenia broni lub trwałym zakończeniu wojny, ale warunkiem byłoby zawieszenie rozmów na temat irańskiego programu nuklearnego.

 

ZOBACZ: "Iran właśnie nas poinformował". Zagadkowe słowa Trumpa

 

Inni doradcy prezydenta nalegają na zwiększenie nacisku na Teheran poprzez zaciskanie reżimu sankcji, tak aby Iran nie był w stanie ani eksportować ropy, ani jej składować i w rezultacie został zmuszony do zamknięcia szybów naftowych, co przyniosłoby kolosalne straty.

 

Axios zwraca jednak uwagę, że część ekspertów uważa, iż nawet taka presja nie skłoni Iranu do daleko idących ustępstw.

 

W piątek portal telewizji Al-Dżazira podał, powołując się na analityków rynku ropy i dyplomatów, że Iran nadal zarabia na eksporcie surowca, ma też polityczną wolę, by te restrykcje przeczekać, toteż może je przetrzymać, podczas gdy cierpliwość USA może się wyczerpać.

 

Zawieszenie broni obowiązuje od 8 kwietnia.

Jakub Pogorzelski / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie