Rozmowy pokojowe w Pakistanie. Irańska delegacja odleciała, Trump odwołał wysłanników

aktualizacja: Świat

Delegacja Iranu z szefem MSZ Abbasem Aragczim na czele opuściła stolicę Pakistanu Islamabad - podała w sobotę agencja Reutera, powołując się na źródła w pakistańskim rządzie. Informację tę potwierdziła stacja BBC za irańską agencją IRNA. Argaczi przedstawił wcześniej zastrzeżenia dotyczące stanowiska USA. Jednocześnie Trump powiedział stacji Fox News, że odwołał podróż Witkoffa i Kushnera.

Trzech mężczyzn w garniturach wychodzi z czarnego samochodu przed budynkiem.
PAP/EPA/SAMUEL CORUM
Donald Trump odwołał podróż przedstawicieli USA do Pakistanu na rozmowy z Iranem

Według irańskich mediów Aragczi w Islamabadzie spotkał się m.in. z premierem Pakistanu Shehbazem Sharifem. Nie doszło natomiast do drugiej rundy rozmów z delegacją USA.

 

"Odbyliśmy niezwykle serdeczną wymianę poglądów na temat obecnej sytuacji w regionie. Omawialiśmy również kwestie będące przedmiotem wspólnego zainteresowania, w tym dalsze zacieśnienie dwustronnych stosunków" - napisał na platformie X Sharif.

Trump odwołał wylot wysłanników. "Mamy wszystkie karty"

W rozmowie ze stacją Fox News prezydent USA Donald Trump potwierdził, że odwołał podróż Witkoffa i Kushnera do Pakistanu na rozmowy z Iranem.

 

Serwisowi Axios sprecyzował, że to ze względu na "stanowisko Irańczyków w czasie negocjacji".

 

- Nie widzę sensu, by wysyłać ich w 18-godzinny lot w obecnej sytuacji. To zbyt długo. Możemy to równie dobrze zrobić przez telefon. Irańczycy mogą do nas zadzwonić, jeśli chcą. Nie będziemy podróżować tylko po to, żeby tam siedzieć - powiedział Trump.

 

- Mamy wszystkie karty. Nie będziemy tam lecieć, żeby tylko posiedzieć i porozmawiać o niczym - dodał prezydent. 

 

Trump dodał, że odwołanie wyjazdu jego wysłanników do Pakistanu nie oznacza wznowienia operacji zbrojnej przeciwko Iranowi.

 

- Nie. To nie oznacza tego. Nie myśleliśmy jeszcze o tym - odpowiedział Trump, pytany o to, czy odwołanie rozmów oznacza wznowienie wojny.

 

W późniejszym wpisie na Truth Social Trump dodał, że we władzach Iranu trwają "olbrzymie walki wewnętrzne" i panuje "dezorientacja". "Nikt nie wie, kto rządzi, włącznie z nimi" - napisał prezydent USA. 

 

ZOBACZ: Dwugłos w sprawie negocjacji Iranu z USA. Teheran komentuje

 

Dzień wcześniej rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt oświadczyła, że w sobotę rano specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa Steve Witkoff i zięć szefa państwa Jared Kushner wyruszą do Pakistanu na rozmowy z delegacją władz Iranu. Wcześniej Trump twierdził, że Iran chce rozmawiać i zbadać możliwość zawarcia porozumienia oraz że planuje przedstawić ofertę mającą na celu spełnienie żądań Stanów Zjednoczonych.

 

Na pytanie Associated Press, czy Witkoff i Kushner odlecieli z Waszyngtonu do Islamabadu, Biały Dom odmówił w sobotę komentarza.

Dyplomatyczny pat. Nie doszło do rozmów Iran - USA

Wbrew komunikatom władz USA rzecznik irańskiego MSZ Esmail Bagei już w piątek informował, że w Islamabadzie nie dojdzie do bezpośrednich rozmów delegacji obu krajów. "Aragczi - przekazał rzecznik - w Pakistanie spotka się tylko z wysokiej rangi przedstawicielami władz tego kraju. Następnie uda się do Omanu i Rosji, aby koordynować działania z naszymi partnerami, w tym odbyć konsultacje dotyczące wydarzeń w regionie".

 

W sobotę Reuters podał, że Aragczi przekazał szefowi Sztabu Generalnego pakistańskich sił zbrojnych marszałkowi polnemu Asimowi Munirowi odpowiedź na propozycje USA w sprawie porozumienia pokojowego, zawierającą żądania Teheranu i zastrzeżenia wobec stanowiska Waszyngtonu.

 

ZOBACZ: Sprzeczne doniesienia zza oceanu. Biały Dom zaprzecza słowom Trumpa

 

Także w sobotę, jak przekazała AFP za irańskimi mediami, rzecznik ministerstwa obrony Iranu powiedział, że USA szukają sposobu, by wycofać się z wojny z twarzą. Z kolei pakistańska agencja informacyjna ANI określiła obecną sytuację jako "pogłębiający się pat dyplomatyczny".

Całkowity lockdown w Islamabadzie 

Jak napisała agencja AP, w Islamabadzie przed spodziewanymi rozmowami panował prawie całkowity lockdown. Mieszkańcy miasta mieli trudności z dojazdem nawet na krótkie odległości z powodu poustawianych gęsto punktów kontrolnych, zamkniętych dróg i objazdów. Zazwyczaj ruchliwe arterie prowadzące do lotniska i silnie chronionej rządowej Strefy Czerwonej były w dużej mierze opustoszałe. Siły bezpieczeństwa stacjonowały na kluczowych skrzyżowaniach, a nad miastem krążyły helikoptery.

 

Pakistańscy funkcjonariusze służb bezpieczeństwa na punkcie kontrolnym w związku z zaostrzonymi środkami bezpieczeństwa przed spodziewanymi rozmowami pokojowymi USA-Iran w Islamabadzie w PakistaniePAP/EPA/SOHAIL SHAHZAD
Pakistańscy funkcjonariusze służb bezpieczeństwa na punkcie kontrolnym w związku z zaostrzonymi środkami bezpieczeństwa przed spodziewanymi rozmowami pokojowymi USA-Iran w Islamabadzie w Pakistanie

 

Według Associated Press w sobotę Iran po raz pierwszy od wybuchu wojny wznowił loty komercyjne z międzynarodowego lotniska w Teheranie. Jak podała irańska telewizja państwowa, loty odbyły się do Stambułu, stolicy Omanu Maskatu i Medyny w Arabii Saudyjskiej.

 

Pierwsza runda negocjacji pokojowych USA z Iranem odbyła się 11 kwietnia w Islamabadzie, ale zakończyła się fiaskiem.

 

Od 8 kwietnia w wojnie USA i Izraela z Iranem obowiązuje rozejm, który przerwał toczące się od 28 lutego walki. Zawieszenie broni wygasło po dwóch tygodniach, ale zostało przedłużone przez Trumpa na bliżej nieokreślony czas.

grz / polsatnews.pl / PAP / Reuters
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie