Rosja ostrzelała dzielnicę mieszkalną w Dnieprze. Dziesiątki poszkodowanych, Zełenski reaguje

aktualizacja: Świat

"Od zeszłej nocy Rosja terroryzuje Dniepr atakami rakietowymi i dronowymi. Uderzenia trafiły w zwykłe budynki mieszkalne, obiekty energetyczne, cywilne miejsca. W ciągu dnia Rosjanie ponownie zaatakowali tę samą dzielnicę mieszkaniową" - przekazał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Wieczorem w sobotę podano tragiczny bilans: Osiem osób nie żyje, blisko 50 jest rannych.

Grupa ratowników w kamizelkach odblaskowych przeszukuje zniszczony budynek po ataku.
PAP/EPA/EPA/STATE EMERGENCY SERVICE
Ratownicy pracują na miejscu rosyjskich ataków w Dnieprze

"Na chwilę obecną zgłoszono ponad 40 rannych w Dnieprze, w tym dzieci. Dwadzieścia trzy osoby trafiły do szpitala. Dwie kolejne osoby są zaginione" - dodał ukraiński przywódca w swoim wpisie na platformie X. 

 

"Smutna wiadomość: pięć osób w mieście zginęło w wyniku tych rosyjskich ataków. Wyrazy współczucia ich rodzinom i bliskim" - podkreślił prezydent.

 

Zełenski podkreślił, że akcja ratunkowa trwa nadal również w Dniepropietrowsku.

 

Wieczorem w sobotę podano, że w rosyjskim ostrzale trwającym ponad 20 godzin, zginęło osiem osób i raniąc blisko 50 mieszkańców.

 

"20 godzin… Przez ponad 20 strasznych godzin Rosjanie falami atakowali Dniepr" – napisał w komunikatorze Telegram szef wojskowej administracji obwodu dniepropietrowskiego Ołeksandr Hanża.

 

"W ciągu doby wrogie ataki na Dniepr pozbawiły życia ośmiu jego mieszkańców, rannych zostało 49" – dodał w kolejnym wpisie.

Apel Zełenskiego do społeczności międzynarodowej

W dalszej części wpisu Zełenski zaapelował do społeczności międzynarodowej. Poprosił polityków, żeby pamiętali o tragedii ukraińskich cywilów.

 

"Ważne jest, aby świat nie milczał na temat tego, co się dzieje, i aby ta rosyjska wojna w Europie nie została przyćmiona przez wojnę w Iranie. 'Shahedy' zabijają ludzi tak samo, a ochrona przed pociskami manewrującymi i balistycznymi musi być równie niezawodna - stwierdził.

 

ZOBACZ: "Nie zniżymy się do ich poziomu". Rosyjski dyplomata zabrał głos ws. wyborów w Ukrainie

 

"Liczymy na terminowe wdrożenie każdego z naszych politycznych porozumień w celu wzmocnienia obrony powietrznej. I kluczowe jest, aby presja na Rosję z powodu tej wojny nie ustawała ani na jeden dzień" - podkreślił.

Nocny atak Rosji na Ukrainę. Alarmy w całym kraju

Alarm powietrzny ogłaszano we wszystkich regionach kraju, w tym w graniczących z Polską obwodach wołyńskim, lwowskim i zakarpackim. Rosjanie zastosowali w atakach rakiety odpalone z samolotów lotnictwa strategicznego, pociski balistyczne oraz drony - powiadomiły władze.

 

W Charkowie na północnym wschodzie Ukrainy drony uderzyły w bloki mieszkalne i obiekty infrastruktury cywilnej. Uszkodzony został m.in. gazociąg. Mer Charkowa Ihor Terechow powiadomił o dwóch rannych osobach, wśród których jest półtoraroczny chłopczyk.

 

Ukraińskie Siły Powietrzne podały, że w nocnych i porannych atakach Rosja zastosowała 47 rakiet różnego rodzaju oraz 619 dronów. Zniszczono bądź unieszkodliwiono 610 środków ataku powietrznego.

 

ZOBACZ: Rosjanie uderzyli w Dniepr. Ukraińcy ogłosili żałobę

 

W związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę w nocy poderwane zostały samoloty polskiego i sojuszniczego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej. Operowały m.in. myśliwce dyżurne oraz samolot wczesnego ostrzegania, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan wyższej gotowości.

 

Jak zaznaczono w komunikacie, działania te miały charakter prewencyjny i były ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. Nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP – poinformowano w komunikacie Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

Mateusz Balcerek / polsatnews.pl
Czytaj więcej

WIDZISZ COŚ WAŻNEGO? PRZYŚLIJ ZDJĘCIE LUB FILM

Możesz też do nas pisać na adres wrzutnia@polsat.com.pl

PRZEJDŹ DO WRZUTNI

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie