Tragedia w Bydgoszczy. Czterolatek spadł z piątego piętra
Czteroletni chłopiec zmarł w szpitalu po tym, jak kilka godzin wcześniej wypadł z balkonu na piątym piętrze - potwierdziła Interia. Do tragedii doszło w Bydgoszczy. Policja pod nadzorem prokuratury prowadzi w tej sprawie śledztwo, na ten moment nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Nie żyje czterolatek, który w poniedziałek po południu spadł z balkonu mieszkania w Bydgoszczy - potwierdził Interii sierż. sztab. Jakub Skrzypek z Komendy Miejskiej Policji.
Funkcjonariusz przekazał, że dziecko zmarło w szpitalu mimo reanimacji i starań lekarzy, aby uratować mu życie. Trzy godziny wcześniej czterolatek wypadł z balkonu z piątego piętra na bydgoskim Szwederowie.
Bydgoszcz: Czterolatek wypadł z balkonu
Do tragedii doszło około godz. 17.30. Chłopiec miał spaść na inny balkon, znajdujący się na pierwszym piętrze.
ZOBACZ: Tragedia pod Warszawą. Nie żyje sześciolatka, potrącił ją samochód
- W tej sprawie pod nadzorem prokuratora prowadzone jest śledztwo w kierunku narażenia dziecka na utratę zdrowia lub życia - przekazał przedstawiciel policji. - Na ten moment nie mogę przekazać informacji o szczegółowych okolicznościach zdarzenia - dodał sierż. sztab. Skrzypek. Nie odpowiedział na pytanie, czy chłopiec był w domu pod opieką rodziców bądź innych osób.
Służby ustaliły jednak, że rodzice czterolatka byli trzeźwi. Ojciec dziecka ma 26 lat, matka jest o rok młodsza.
Policja prowadzi śledztwo. Nikt nie usłyszał zarzutów
Radio PiK podało, że z nieoficjalnych informacji wynika, iż mężczyzna będący z chłopcem w domu wyszedł na chwilę z mieszkania, by pomóc ciężarnej partnerce wnieść zakupy na wyższe piętro. Wówczas miało dojść do tragedii.
Trwa zabezpieczanie śladów na miejscu zdarzenia. Na ten moment nikomu nie przedstawiono ewentualnych zarzutów.
Czytaj więcej