"Polityka Węgier zasługuje na krytykę". Polityk PiS o wizycie Nawrockiego
Poseł PiS Marcin Ociepa przyznał w programie "Gość Wydarzeń", że polityka Węgier wobec Rosji zasługuje na krytykę, ponieważ jest wbrew polskiej racji stanu. Jednak wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Budapeszcie była jego zdaniem słuszna ze strategicznego punktu widzenia.

W ramach obchodów Dni Przyjaźni Polsko-Węgierskiej Karol Nawrocki spotkał się z prezydentem Węgier Tamasem Sulyokiem i premierem tego kraju premierem Węgier Viktorem Orbanem. O ocenę tej wizyty w kontekście powiązań Orbana z Putinem Marek Tajchman zapytał w programie "Gość Wydarzeń" posła PiS Marcia Ociepę. "- I tak, i nie - odpowiedział polityk pytany, czy podoba mu się, że taka wizyta się odbyła.
- Strategicznie mi się podoba, dlatego że pamiętajmy, że Węgrzy są niezwykle propolskim narodem, historycznie od dekad jest to ugruntowane i powinniśmy robić wszystko, żeby bez względu na to kto rządzi w Budapeszcie, Węgrzy pozostali propolscy - stwierdził. Dodał, również, że niezależnie od sytuacji politycznej święto będące powodem ich spotkania, obchodzone jest co roku.
"Nie warto rezygnować z relacji". Polityk PiS apeluje ws. Węgier
Na pytanie prowadzącego, czy dałoby się uniknąć spotkania z Orbanem w tym dniu odparł: - To jest trudne. Formuła relacji dyplomatycznych zakłada spotkania i z prezydentem i z premierem. Tak samo jest w Polsce, kiedy przyjeżdżają goście z zagranicy.
Przyznał jednak, że polityka Węgier wobec Rosji, czy wobec Ukrainy jest polityką zasługującą na krytykę ze względu na to, że jest wbrew polskiej racji stanu.
- Nie warto rezygnować z relacji polsko-węgierskiej długoterminowo, dlatego że to się prędzej czy później zemści. Powinniśmy budować dobre relacje z każdym państwem. Szczególnie z narodami, które rozumieją wrażliwość polską jeśli chodzi o historię - przestrzegł.
Ostatecznie polityk ocenił, że wizyta przysłużyła się krajowi. - Tak, to była dobra decyzja, że pan prezydent Nawrocki buduje relacje ze wszystkimi przywódcami NATO i Unii Europejskiej - odpowiedział Ociepa.
Nawrocki w Budapeszcie. Padła deklaracja
Podczas wizyty w Budapeszcie Nawrocki złożył wieniec pod pomnikiem gen. Józefa Bema - bohatera narodowego Polski i Węgier. - Misją moją i pana prezydenta jest to, żeby przyjaźń narodów, nie stała się obiektem krótkotrwałych politycznych drgań - powiedział Nawrocki, zapewniając, że polsko-węgierska przyjaźń "trwa i będzie trwać".
Prezydent podkreślił, że oba narody łączy m.in. pragnienie bycia w Unii Europejskiej, ale także troska o jej stan. Jak mówił Nawrocki, może liczyć na wsparcie Węgrów m.in. w sprawach takich jak sprzeciw wobec umowie handlowej UE-Mercosur, wątpliwości wobec unijnej polityki klimatycznej i migracyjnej, czy "biurokratyzacji i centralizacji" pewnych procesów przez Komisję Europejską.
ZOBACZ: Orban po spotkaniu z Nawrockim. Premier Węgier pokazał zdjęcie
- W przyjaźni musimy mieć świadomość, że nie ze wszystkim się zgadzamy. Są też sprawy, w których zgadzamy się, że się nie zgadzamy - powiedział prezydent Nawrocki. - Dla Polski Władimir Putin i Federacja Rosyjska są zagrożeniem egzystencjalnym, tak jak bolszewicy w roku 1920. Polacy kochają Węgrów, nienawidzą Władimira Putina, który jest zbrodniarzem wojennym, nikim więcej - dodał polski prezydent i zaznaczył, że "państwa dokonują swoich wyborów dyplomatycznych".
Deklaracja o ustanowieniu 23 marca Dniem Przyjaźni obu narodów została przyjęta 12 marca 2007 r. na podstawie decyzji węgierskiego parlamentu. Kilka dni później podobną uchwałę podjął Sejm RP.
Czytaj więcej