"Państwo w Państwie". Horror w DPS. Pensjonariusz został zagłodzony na śmierć

Polska
"Państwo w Państwie". Horror w DPS. Pensjonariusz został zagłodzony na śmierć
"Państwo w Państwie"
Zdaniem lekarki pan Aleksander wyglądał "tak, jakby nie jadł od kilku tygodni", gdy trafił do szpitala

81-letni pensjonariusz Domu Pomocy Społecznej trafił do szpitala w Szczecinie w stanie skrajnego wyniszczenia organizmu, wskazującego na długotrwałe zaniedbania. Lekarze nie byli w stanie mu pomóc. Pomimo tego prokuraturze na razie nie udało się wskazać i ukarać odpowiedzialnych, a dotychczasowe ustalenia wskazują, że pokrzywdzonych może być więcej. Sprawą zajęło się "Państwo w Państwie".

Na początku stycznia 2021 roku 81-letni Aleksander Tomczak trafił do szczecińskiego szpitala wprost z Domu Pomocy Społecznej "Dom Kombatanta". Miał zapalenie płuc i koronawirusa, jednak lekarze zwrócili uwagę na to, że mężczyzna jest bardzo zaniedbany.

 

Z karty przyjęcia na oddział wynika, że był w stanie ogólnym ciężkim, skrajnie wyniszczony, z uogólnionymi zanikami mięśniowymi, przykurczami kończyn górnych i dolnych. Lekarka, z którą udało porozmawiać się dziennikarzom programu "Państwo w Państwie" twierdzi, że pacjent wyglądał, jakby nie jadł od co najmniej kilku tygodni. Wkrótce zmarł.

 

ZOBACZ: "Państwo w Państwie": Stracił rodzinę, teraz musi walczyć z firmą ubezpieczeniową

 

Sekcja zwłok wykazała, że do śmierci mężczyzny doszło w wyniku zakażenia koronawirusem, jednak nie zmienia to faktu, że wyjaśnienia wymaga także stan skrajnego wyniszczenia organizmu człowieka, który jako pensjonariusz DPS powinien być pod stałą, profesjonalną opieką.

Syn pana Aleksandra zaalarmował prokuraturę

Przedstawiciele Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, pod który formalnie podlega DPS w Szczecinie, twierdzą, że personel ośrodka nie zauważył, aby stan zdrowia pana Aleksandra mógł budzić wątpliwości.

 

Marcin Tomczak, syn zmarłego, złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Dotarł także do innych osób pokrzywdzonych przez "Dom Kombatanta". Prokuratura połączyła te śledztwa.

 

ZOBACZ: "Państwo w Państwie": Pożyczał na procent, przejmował majątki. Dalej działa

 

W przesłanym do redakcji programu "Państwo w Państwie" oświadczeniu Prokuratura Okręgowa w Szczecinie informuje, że śledztwo "ma charakter wielowątkowy i prowadzone jest w zakresie szeregu zdarzeń, o których zawiadomił członek rodziny jednego z pokrzywdzonych".

 

Kontrola radnych: Pracownicy DPS-ów są w dramatycznej sytuacji

Jak dodali śledczy, "w ramach prowadzonego śledztwa badane są m.in. wątki błędu medycznego, stosowania nieprawidłowych procedur w tym m.in. związanych z odmową udzielenia adekwatnej pomocy medycznej pensjonariuszom, narażenia pięciu pokrzywdzonych pensjonariuszy na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu".

 

Sprawą "Domu Kombatanta" i innych szczecińskich domów pomocy społecznej zajęli się też lokalni radni. Ich kontrola wykazała, że pracownicy tych placówek znajdują się w dramatycznej sytuacji związanej z brakiem kadry i bardzo niskimi zarobkami. Dochodzi do sytuacji, w których na prawie sześćdziesięciu mieszkańców DPS jest jedna opiekunka.

 

Więcej już o 19:30 w materiale Leszka Dawidowicza w programie "Państwo w Państwie" na antenach Polsatu i Polsat News.

wka / "Państwo w państwie"
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie