Wotum nieufności dla Zbigniewa Ziobry. Negatywna opinia sejmowej komisji

Polska
Wotum nieufności dla Zbigniewa Ziobry. Negatywna opinia sejmowej komisji
PAP/Albert Zawada
Sejmowa komisja debatowała nad odwołaniem Ziobry

Komisja sprawiedliwości i praw człowieka negatywnie zaopiniowała wniosek o wotum nieufności wobec Zbigniewa Ziobry. Burzliwa debata nad odwołaniem ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego zakończyła się około 1 w nocy. - Fakty kompletnie was nie interesują. Nie słuchacie - mówił Ziobro do opozycji.

Opozycja złożyła wniosek o wotum nieufności dla Zbigniewa Ziobry w listopadzie. Podczas obrad komisji sprawiedliwości i praw człowieka wielokrotnie dochodziło do ostrej wymiany zdań miedzy Zbigniewem Ziobrą, jego współpracownikami, a posłami opozycji. Posiedzenie trwało blisko sześć godzin. 

 

- Przyszedł mi zaszczyt uzasadnienia wniosku o wotum nieufności wobec najgorszego ministra sprawiedliwości w Polsce po 1989 roku - mówiła posłanka Koalicji Obywatelskiej Kamila Gasiuk-Pihowicz, która jako pierwsza zabrała głos. 


- Na samym wstępnie trzeba powiedzieć, że debatujemy nie tylko nad samym wotum nieufności dla Zbigniewa Ziobry, ale nad przyszłością Polski - stwierdziła. Następnie powiedziała, że Ziobro jest "owładnięty nienawiścią do Unii Europejskiej". 

 

ZOBACZ: Ziobro o KPO: Szuka się chłopca do bicia, ale my się nie damy, bo nie jesteśmy słabe chłopaki

 

- Nie chce pana opozycja, pana szef premier, a także społeczeństwo - wymieniał poseł Nowej Lewicy, Krzysztof Śmiszek. W swojej wypowiedzi powołał się na wyniki sondażu, w którym większość Polaków stwierdziło, że Ziobro powinien odejść z rządu.

 

- Ten wniosek został złożony, bo uważamy Zbigniewa Ziobrę za szkodnika, który zablokował środki unijne - podkreślił w dyskusji Michał Szczerba z KO. 

 

WIDEO: Sejmowa komisja debatowała nad wotum nieufności dla Ziobry

Kowalski w obronie Ziobry: Uderzacie w męża stanu

W swoim przemówieniu minister sprawiedliwości stwierdził, że sukcesów pracy jego resortu "jest aż nadmiar", ale nie ma czasu na rozmowę o 37 ustawach, które poprawiły jakość życia Polaków. 

 

- Jedyne, co wam wychodzi skutecznie, to hucpa - stwierdził Ziobro, zwracając się do opozycji. Jego zdaniem politycy PO "nieustannie wycierają dywany w Brukseli i Berlinie". Winą za brak środków z KPO minister również obarczył partie opozycyjne. 

 

ZOBACZ: Zbigniew Ziobro o Donaldzie Tusku: Mam nadzieję, że nie okaże się "polityczną fujarą"

 

Głos w obronie Zbigniewa Ziobry zabrali m.in wiceminister Michał Woś, Tadeusz Cymański i Janusz Kowalski. 

 

- 13 grudnia, w 41. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, spadkobiercy komunistów - bo bronicie SB-ków, jak wy, postkomuniści z lewicy razem z proniemiecką PO uderzacie w Zbigniewa Ziobrę, w męża stanu, który broni polskiej suwerenności, dlatego by przypodobać się niedawnemu lokajowi Angeli Merkel, który lizał buty Władimirowi Putinowi - Donaldowi Tuskowi - powiedział wiceminister Kowalski.

 

Ziobro: To pewna intelektualna porażka z waszej strony 

Na zakończenie obrad komisji sprawiedliwości i praw człowieka Ziobro raz jeszcze zabrał głos i zwrócił się do opozycji. 

 

- Mówił dziad do obrazu, a obraz ani razu - powiedział.  - Fakty kompletnie was nie interesują, nie słuchacie - dodał

 

Następnie podkreślił, że "większość pytań, które się tu powtórzyły zadaliście na poprzedniej komisji sprawiedliwości". Podkreślił, że to już kolejna próba jego odwołania. 

 

Zdaniem Ziobry opozycja nie słuchała, gdy wymieniane były liczne sukcesy resortu zarządzanego przez Ziobrę. Dodał, że opozycji zależy na tym aby zagłuszyć efekty walki z mafiami vatowskimi. 

 

Głosowanie w sprawie wniosku o wotum nieufności dla Ziobry odbędzie się we wtorek, w godzinach wieczornych.

dsk / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie